Ello, co sądzicie ? Chyba można to podpiąć pod ten temat, w końcu trzecia wojna....
To tylko fragment na zachętę do przeczytania:
Kilka dni później Oleg Gordijewski, wówczas pracujący w ambasadzie ZSRR w Londynie, opowiedział oficerom wywiadu brytyjskiego o tym, jak blisko znaleźli się nuklearnej zagłady. Londyn, a za nim Waszyngton były zaszokowane.http://wyborcza.pl/alehistoria/1,121733,10947073,III_wojna_swiatowa_o_wlos.htmlI jak, sporo tych różnych incydentów się wydarzyło, a ile takich o których opina publiczna nigdy się nie dowie. Jeśli kiedyś nas szlag trafi to stawiam właśnie na taki scenariusz, jakaś Ruska zdezelowana rakieta z głowicą przypadkiem się odpali pójdzie atak odwetowy i pa pa zobaczymy się na tamtym świecie.
P.S. Woleli byście zginąć w pierwszym uderzeniu, mianowicie zabici przez falę uderzeniową lub się spalić przy wybuchu, czy cierpieć męczarnie spowodowane chorobą popromienną ? Ja wybieram to pierwsze.