Ten temat mnie zachęcił do rejestracji na tym forum także witam
Co do samego tematu. Jak najbardziej tak. Świat bez kobiet jest równie pusty co świat bez mężczyzn (patrz "Seksmisja"). Oczywiście powinny być dobrane do gry i na przykład w FPSie o drugiej wojnie światowej to niech za tło co najwyżej robią. Jak jest wybór głównego bohatera/bohaterki to za pierwszym razem biorę faceta ale przy kolejnych podejściach niekoniecznie. Wiadomo, że czasem wybór płci determinuje niektóre dialogi itp. Nie ma elektronicznej kobiety, która byłaby najlepsza/najgorsza jak dla mnie. Według mnie takie rankingi są trochę bez sensu bo to strasznie subiektywna ocena jest. No ale czytając ten temat o paru paniach sobie przypomniałem.
Wspomnę o paru, których chyba nikt nie wymienił. Kolejność dowolna ale podaję czemu je zapamiętałem.
Baldur's Gate 1 - Imoen. Za to słodkie: "Hej to ja Imoen!" Zawsze mi to poprawia humor. Inne jej odzywki tez są fajne. Taka kumpela z podwórka. W dwójce niestety jej zmiana mi nie pasuje zbytnio.
Baldur's Gate 2 - Viconia. Świetny romans i ładny wygląd. Nie to co ta irytująca Aerie. Przy pierwszym przejściu gry wdałem się z nią w romans i miałem autentyczną ulgę jak po pewnej nocy z drowką (kto grał ten wie, że nie mówię o Viconi) ta mała powiedziała że to koniec
GTA SA/3 - Catalina. Jeśli robiłbym ranking to chyba ona byłaby na samym dole. Nie dość że baba ma nierówno pod sufitem to sama nie wie czego chce (Najpierw niemal zastrzeliła CJa, potem zaciągnęła go do łóżka a na koniec obraziła się nie wiadomo o co.). A do tego zdradzanie swoich chłopaków ma we krwi.
Larrry 7 - Jańcia

W natłoku pięknych pań ta osóbka jest wyjątkowo brzydka i klnie tak, że szewc się czerwieni.
Planescape Torment - Anna. Ten ogon i temperament. No i całkiem fajny romans. Bez tych górnolotnych bzdur o miłości ale i bez łóżkowych wygibasów. Nie-Sława. Niby sukkub, niby w lateksie a strasznie mądra kobita. O ile Anna to materiał na dziewczynę to Nie-Sława byłaby idealną przyjaciółką. I to dla każdego. A na koniec: Deionarra. Choć to tylko duch to jest taka... No nie wiem jak to powiedzieć. Ślepo kocha Bezimiennego choć poznała chyba najgorsze z jego wcieleń. nawet śmierć nie osłabiła jej miłości. Wiem, ktoś powie że była zaślepiona ale chciałbym mieć taką dziewczynę. Kochała szczerze choć nieszczęśliwie. No i ta opowieść z kamienia doznań z nią w roli głównej. Jedna z niewielu rzeczy, która autentycznie mnie poruszyła w grze komputerowej.
Na razie tyle, ale jak sobie jakąś przypomnę to napiszę.