przez Negel w 09 Sty 2012, 23:50
WoW to cholernie dobra, rozbudowana i w miarę dopracowana gra, która jest fantastycznym pożeraczem czasu i pieniędzy.
Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy, i tak samo WoW powoli zaczyna 'dziadzieć'. Mam tu na myśli ogólną "debilizację" i ogromne uproszczenie rozgrywki. Z zasadami i większością taktyk, questów i instrukcjami obecnie poradziłby sobie lekko niedorozwinięty szympans bez obu rąk. Oczywiście zawsze znajdzie się stado debili, które nie rozumie pojęcia "nie stój w ogniu", ale tak jest już w każdej grze.
Plusami tej gry jest niewątpliwie jej szeroki zakres czynności jakie możemy w niej wykonywać. Czy to tłuczenie "potworków", innych graczy, walki grupowe, zbijanie wirtualnej fortuny na aukcjach, zbieranie achievementów, łowienie ryb czy gadanie z ludźmi w miejscowej tawernie - wszystko daje mniejszą lub większą przyjemność, a jeśli coś nam zwisa to po prostu tego nie robimy i nikt z tym problemu nie ma. Więc krótko: SWOBODA.
Zróżnicowanie klas, profesji czy ras z pewnością jest kolejnym plusem. Dorzućmy do tego miasta, wioski, sanktuaria, obozy, pola bitew, areny i setki innych miejsc i otrzymujemy spore zróżnicowanie terenu/mobów/questów/NPCów oraz OGROMNĄ mapę, którą możemy swobodnie zwiedzać.
Ta gra jest po prostu świetna, a jeśli kogoś na nią nie stać (niecałe 80 zł za 2 miesiące to cholernie mało) może zawsze spróbować się utrzymać za zarobki w grze. Są ludzie, którzy chętnie wymienią golda na czas gry, a blizz sam w sobie przymyka na to oko.
Druga sprawa to serwery prywatne: jeśli ktoś gra na prywatnym serwerze, a z tzw. globalem nie miał styczności to NIE MA PRAWA oceniać tego produktu. Przesiedziałem na prywacie 3 lata, jeden z najbardziej dopracowanych i "upilnowanych" ze wszystkich. Obecnie kończy mi się drugi rok na Blizzardowym globalu. Nie ma porównania. Natłok błędów, bugów, problemów z kodem, niewłaściwe rozwiązania, niedziałające questy, brak itemów, itemy stworzone przez GMów i po prostu setki, tysiące bugów wszelkiego rodzaju doskonale wypaczają punkt widzenia gracza, który potem myśli, że oryginalny WoW to jakiś niedopracowany chłam.