Jeżeli jeszcze chodzi o adopcję, to jestem stanowczo na nie i tylko ze względu na nasze konserwatywne, zacofane i burackie społeczeństwo, które kompletnie nie jest otwarte na jakiekolwiek zmiany obyczajowe. Nie mówię tutaj tylko o orientacji. Wielu ludzi lubi sobie robić głupią nagonkę na styl odżywiania (wege), religię albo nawet na troszkę bardziej oryginalny wygląd - a dzieciak, który wychowywany jest w związku homoseksualnym, to już w ogóle nie miałoby życia, w szczególności w małych miastach.
Czytałem wiele opinii naukowców nt. adopcji. Większość jest pozytywna i badania nie stwierdzają żadnych odchyłów psychicznych u dzieci. Ale co z tego, że np. takie argumenty wysuwam, jak zaraz jakiś konserwatysta tutaj wyskoczy, że wszystkie takie badania są sponsorowane przez homoseksualistów, to lewacka propaganda, która ma na celu zniszczenie rodziny, dodatkowo sami homoseksualiści dostają za to kasę z UE.
