Do czego ino służyć owa machina ma ? Bo od kowala Horacego Piczardskiego żem kupił dużom, Pawiljonem zwaną, choć do ruchomych obrazków i edyktów królewskich czytania to siem nadaje ale bez podłączenia do źródła to ino szybko z sił opada jak stara szkapa... a i ciężkie to bydle jest. A o takiego Alego Bi Ema el Dynkpada tyż miał, rachmistrz królewski mi dał, ale przeklęta była bo jeno za często niebieską poświatę i magiczne runy żem widział... i nawet egzorcyzmy miejscowego szamana co jeno uzdrowicielem był nie pomogły.
Popytaj u kowala Horacego, Asuskiego z krain zamorskich i Tashi Banego co z orientalu przybył. Bo Sanycki to drogi jest, Fudżyta Siemienicki to dziwadło jakieś a reszta to buble ino wciska. Tfu!
A tu ma jeszcze ogłoszenie co jeno na drzwiach od karczmy widział:
http://www.wybieramlaptopa.pl/