Przepraszam za brak screena lecz jestem tu nowy ale spotkałem kilka śmiesznych ksywek ale jedna weszła mi w głowę Żeka Żul był on w COP bandyta na cementowni, lub Jurik Pasztet
Ja spotkałem Kostię Niepokonanego który zginął w Prypeci niedaleko siedziby Monolitu. Oraz kilku braci z nazwiskiem ,,Ojciec Chrzestny" wszyscy zginęli...