przez Przemek77 w 04 Cze 2012, 10:02
Taka mnie naszła refleksja...
Morrowind, Oblivion, Skyrim...
Czy w światach fantasy mamy do czynienia z kompletnym zastojem jeśli chodzi o rozwój myśli techniczno-gospodarczej? Różnica między Morrowindem a Oblivionem to jakieś 6 lat. Dobra, tutaj można przyjąć, że rozwój techniczny się nie dokonał - ewentualnie dokonał się w ilościach śladowych.
Ale interwał czasowy pomiędzy Oblivionem a Skyrimem to przeszło 200 lat. Biorąc na zdrowy rozum i przypominając, że ludność Tamriel miała do czynienia z przebogatymi "zasobami" Dwemerów - tam już powinna się dokonywać niezła rewolucja przemysłowa. A tu lipa, zero JAKICHKOLWIEK wynalazków, zastój, czary i demony. Trochę to "nie tego", co nie?
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.