Miałem takich kilka, ale jeden najbardziej zapadł mi w pamięć:
Godzina 24-ileśtam. Ciemno w moim pokoju, reszta ludu siedzi w salonie, ale nie słychać
znaku ich życia. Gram sobię w Zew Prypeci, który sobię nieco utrudniłem, podczas gdy
próbowałem zrobić modyfikację do tejże gry(wszystko ładnie, ale niezadowalała mnię, więc
pracę porzuciłem i będę zaczynał od nowa).
Zaczynam grę: Brak detektora, Toz34, mało amunicji, pmm, mało ammo, płaszcz bandyty, hełmu
brak. Po kilku zadaniach, które ledwo zaliczyłem idę po narzędzia podstawowe( ekwipunek
zmienił się na Fora 12 zamiast pmm, no i maska gazowa).
Jestem już w Tartaku, próbuję eliminować zombi, ustawiam się z Forą na takim jakby
rusztowaniu i bawię się w S.N.A.J.P.E.R.A.

. Strzelam sobię, strzelam, aż tu nagle
patrzę za siebię, a tam pijawka, jakieś 70m ode mnie. Nie widzi mnię jeszcze... Siedzę cicho
i nastawiam Toz`a. Pijawka powoli podchodzi tym swoim "predatorowatym" krokiem, pokazując
macki- skrada się w moją stronę, a na znaczniku powoli rośnie stopień widzialności... Czuję,
że zaraz mnię wypatrzy, a więc...
Wypaliłem dwa razy w pijawę, z mojego Toz`a, a ta rykła i znikła! Słyszę okropne sapanie,
mało zawału niedostanę, łamię lufę od strzelby, a nagle obok mnię pojawia się
ONA, i
ryczy mi w twarz otwierając
MACKI.
Zacząłem
krzyczeć ze strachu i
odłączyłem komputer od prądu, pstrykając w
przełącznik na listwie. Po chwili do mojego pokoju wpadł ojciec i spytał się co się stało.
Powiedziałem, że to tylko pijawka w stalkerze- miał ze mnię ubaw. Dodam, że byłem po
przeczytaniu dwóch
Creepypaste, a więc byłem trochę bardziej podatny...
PS
Więcej takich momentów w Stalkerze! Rzadko kiedy w tej grze jest coś rzeczywiście strasznego
- nie tylko dodającego klimatu grozy, ale realnie straszącego. Niekiedy ewentualnie jakiś
dobry skryptowy atak mutanta, ale najczęściej są one nieudane- najbardziej wspominam
Kontrolera w tunelu od badań psionicznych, no i w CS snorka skaczącego mi na łeb podczas
przeszukiwania ciała przyjaciela Dzikiego Napr`a. A stalker powinien jak najbardziej
straszyć i to nie tylko po tym jak człowiek przeczyta dwie Creepypasty.
PPS
Creepypastami zainteresowałem się z tematu @Alchemika.