Jeden poseł chyba wyleciał z partii za podobną, ale mniej ostrą wypowiedz niż
bulidos .Pogadać sobie można a z 10 lat wstecz stłuc na ulicy, czy w parku , sprawa się skomplikuje jak będzie miał takiego pedała w rodzinie.
A zdarzyć się może każdemu , bo to nie kwestia genów tylko prawidłowego rozwoju psychofizycznego dziecka (podobno też nie prawidłowego poziomu hormonów matki w czasie rozwoju płodu, choć wątpię ). Przyczyny nie są do końca znane, nie potrafimy leczyć i zapobiegać , 4% naszego społeczeństwa to homoseksualiści , biseksualistów jest chyba jeszcze więcej , więc nie problem znaleźć jest kogoś w własnej rodzinie np: "wujka same zło". O traumie jaka może spotkać rodziców, których dotknie takie nie szczęście, nie chce nawet myśleć , co maja zrobić, udawać że wszystko jest ok?
Co wtedy zrobił by
bulidos?? Nie no żartuje za parę lat będzie wiedział a WY ??
Chcę poznać wasze zdanie co Wy byście zrobili w tych przypadkach, nie chce poruszać tematu lobby homoseksualistów, mam identyczne zdanie jak
Przemek77 
a ten temat się chyba już wyczerpał.
Przemek77 napisał(a):Co zaś do "wojowników o prawa gejów" - to ja w nich widzę wyłącznie zakompleksionych, małych ludzików, którzy są tak zżerani przez swoje postawy roszczeniowe i nienawiść do świata, że sa zwyczajnie zabawni. Kojarzą mi się z takimi najtwardszymi "moherowymi dziadkami" - bo to w zasadzie to samo. "Kto nie z nami ten przeciwko nam" - tylko idea inna - metoda i mentalność taka sama.