Pozwólcie, że zacytuję moją wypowiedź sprzed roku:
Chciałbym przynajmniej w jednej grze zobaczyć, jak postać sterowana przez gracza celuje w bandziora z pistoletu, a on podnosi ręce do góry wystraszony, odpuszcza nam i pozwala przejść!! Kto i gdzie w prawdziwym świecie widział, że banda skinów rzuca się z bronią białą na człowieka z bronią palną?! Takie rzeczy się po prostu nie zdarzają! Nie wspominając o zamieszkach z policją i bandzie nawalonych ćpunów, którzy i tak nie wiedzą z czym i do kogo startują.

Jestem pieprzonym wizjonerem.

A wracając do samego I Am Alive. Zagram, ale spieprzyli. Ta gra mogła być jak The Last of Us, ale oczywiście Ubik olał temat i nie dał funduszy. Ci kretyni zamiast robić mniejsze gry dla konkretnej grupy odbiorców próbują zrobić coś, co spodoba się wszystkim. I potem wychodzi świetny pomysł z niedorobionym gameplayem.
I jeszcze w kwestii ceny: dobrze, że dość niska. 60zł w dniu premiery (cena sugerowana)? I gówno mnie obchodzi, że rok po konsolach. Przecież na konsolach w to nie grałem. I łaski ani ja, ani nikt mnie nie robi, że mi gierkę sportuje na PC. Będę chciał, to kupię. Nie, to nie. Pewnie jeszcze tej zimy gierka wyląduje na świątecznej przecenie za 29zł.

Najpewniej w duecie z Alanem Wakem.
