Voldi napisał(a):a) kompy wtedy nie dały rady uciągnąć jednej wielkiej lokacji, więc podzielono je na kilka mniejszych (kompromis - albo wielkie pustkowia, albo podział na mniejsze, bardziej szczegółowe lokacje); mówimy tu cały czas o 'wielkiej lokacji' o wymiarach tych z SoC razem wziętych, a nie 'rzeczywistych odległości'. Rzeczywistych odległości szukaj na symulatorze lotu (polecam z Frankfurtu do Singapuru, bez przyspieszania

). Pomyśl, naprawdę chciałbyś zapieprzać 18km w czasie i odległości rzeczywistej po to, żeby się dowiedzieć, że szuka Cię jakiś koleś, który siedzi w tunelu 10km stąd?
b) złamań i ran ciężkich to nie widziałem jeszcze w żadnym fps, jedynie jako-takie elementy ze szkłem wbitym w przedramię, albo z nastawianiem nadgarstka z Far Krajów...
c) alkoholizm? A to mało go w obecnym wydaniu Zony?
d) 'i co tam jeszcze można oddać' - może sraczkę z powodu zjedzenia napromieniowanego steku z mięsacza? Pisałem kiedyś coś o tym
e) zwiększenie ryzyka śmierci - graj na najwyższym poziomie, dodatkowo polecam jakiegoś moda, w którym 'w ludziach' jest naprawdę mało ammo i wytłuczenie całego oddziału (co zajmie załóżmy 2 magazynki AK47) da nam raptem 10 pestek i to pewnie do pistoletu albo strzelby... poza tym, headshoty czasami się zdarzają, miałem osobiście kilka przypadków, że mając kombinezon i zdrowie na 100% zostałem zabity jednym strzałem
f) obiecywali nam, obiecywali, tak jak jedną wielką lokację... I co - 100zł w dupę, bo jakiś "ВаняНиХуя16[RUS]" rozwalił Świadomość-Z robiąc na chama SpeedRuna?
g) zrobienie więcej elementów RPG - pisałem o tym, ale głównie w kontekście możliwości wyborów [polecam
tego posta]
a) Wolałbym. Bo po drodze moglibyśmy spotkać stada mutantów, siedliska artefaktów, opuszczone osady, jakieś podziemne kompleksy, inny stalkerów, co przekłada się na nowe zadanie itd, itp. Grunt polega na zróżnicowaniu, aby gracz miał co robić na całej mapie. A nie w danych jej momentach. Patrząc na przykład na mapę Skyrima i jego różnorodność, dałoby się. Ale to kiedyś, na razie takie coś jest na początkowym etapie. Dodajmy do tego, że jeśli gra by wciągała, miałbym ją na dłużej. Więcej zabawy = mniej żalu wydania kasy na grę(Argument dla piratów, hehe).
b) To tylko fantazja twórcza. Nie musi być tak samo, jak chcę. Coś w tym kierunku, po prostu. Dajmy na to, Arma II już jest do tego zbliżona.
c) Chodzi mi o jego skutki. I brak podawania stalkerowi alkoholu, jeśli na niego zachoruje. Mała drobnostka, a cieszy. (W OL mod, miałeś takie coś).
d) Wydalanie pomińmy, bo to rzeczywiście burzliwy temat. Btw: Nie o tym pisałem. Chociaż jakby to stworzyć ciekawie, to czemu nie(:D).
e) W modach. Nie w oryginale. Piszemy tutaj o podstawce, którą stworzyli twórcy. O realizmie, miałem na myśli coś w stylu przytłaczanej już Army II.
f) To gramy od nowa, tym razem obiecując, że żaden sk*rwiel nas nie dogoni? Czemu nie, skoro gra wciąga nawet bez fabuły głównej. A znaleźli by się ogarnięci gracze, którzy nie niszczyli by innym gier. Można zresztą to rozwinąć, że najpierw takowy gracz byłby sprawdzany przez właściciela sesji. Zresztą, dla mocno wybrednych zawsze zostawałby singleplayer z krwi i kości.
g) Widzisz, ty możesz nienawidzić statystyk. Ja za nimi przepadam, jednak wiem, dlaczego za nimi nie przepadasz. Po prostu tak zwane "expienie" z MMO. Nastawienie na rozwijanie postaci, aby dokopać tam komuś. Tutaj nie miałem tego na myśli. Bardziej mi chodziło o jakieś specjalizacje, dajmy na to, mechanik. Uczymy się za parę wódek i sprzętu u jakiegoś mechanika i voila. Im dłużej naprawiamy, tym sprawniej to robimy. System z TES, można rzec. Żadnych atrybutów, czy czegoś tam. To nie pasuje do Stalkera.