OST z Morrowinda, czyli orgazm taki, że "jak ja kruwa teraz domyję ten sufit?"
Смертельные аномалии, опасные мутанты, анархисты и бандиты, не остановят "Долг", победоносной поступью идущей на помощь мирным гражданам всей планеты!
Kiedy idziesz do Strefy, to sobie za konotuj: z towarem wróciłeś - cud boski, z życiem uszedłeś - daj na mszę, kula patrolu - fart, a cała reszta - jak los zdarzy. - A&B Strugaccy; Piknik na Skraju Drogi
Nie da się tu żyć bez gorzałki... Chcę już o wszystkim zapomnieć. Cholera, to samo dzień po dniu. Kiedy to się wszystko skończy? To chyba przeznaczenie... Daj mi spokój! Życie i tak jest do dupy.
Z dedykacją dla lat dziewięćdziesiątych: http://www.youtube.com/watch?v=zp_7wYh2_L0 Wolę tą wersję niż oryginał. Jakoś ta gitara i kobiecy wokal bardziej do mnie trafiają.
Wojna jest zła. Ale gorsze są sukinsyny które nie mają nic za co byliby gotowi walczyć i umierać. "Może nas wiedzie szalbierz chciwy paru groszy Lecz lepsze to niż śmierć na wapniejących szańcach" - J. Kaczmarski, Stalker.
Skoro jesteśmy już przy latach 90. Piosenka z mojej listy top 10 z dzieciństwa. Chociaż teraz, gdy wiem o co chodzi w utworze (szczególnie nie podoba mi się ostatnia zwrotka) i znam poglądy zespołu, których nie popieram, to melodia i jej wykonanie oraz wspomnienia z nią związane nadal mnie urzekają.