W moim przypadku dość trudno jednoznacznie określić gatunek, którego słucham. Przewija się tam metal (Sabaton, Eluveitie i Rammstein), troszkę dubstepu (F.O.O.L - "Krieg" i Skrillex - "Bangarang"), rapcore (Papa Roach) oraz wiele innych

(Kazik na Żywo, Coma, Closterkeller, Kaczmarski, Luxtorpeda...)
Pozdrawiam
