Wiatrówka + trochę śrutu
Gaz pieprzowy

Wiatrówka na dzikie psy? Gaz pieprzowy na ewentualnych bandziorów? Raczej mało skuteczne.
Poza tym, jak byś pomieścił taką ilość sprzętu do jednego plecaka? A nawet jeśli, to nie byłoby Ci ciężko?
"Koszula z guzikami" -

"Dżinsy" - zależy jakie, ale portki raczej nie powinny ograniczać ruchów... Tu bym wstawił jakieś wojskowe.
"Żel pod prysznic" - Niestety, w Zonie raczej nie będziesz mógł marnować wody na takie coś,
"Dezodorant" - też raczej zbędny. No chyba że w roli miotacza płomieni

.
A co do tematu - jeżeli kiedykolwiek (teoretycznie) miałbym udać się do Zony, to raczej musiałbym mieć do tego bardzo dobry powód (nie wiem... wściekła ukraińska mafia?

)... A w takich skrajnych przypadkach raczej nie miałbym funduszy/czasu na nazbieranie jakiegoś wyszukanego sprzętu... Ale jak już, to wg. mnie podstawa:
Broń palna - raczej pistolet, obrzyn by mi łapy pourywał

Do tego parę magazynków i trochę amunicji,
Na pewno jakieś solidne buty, porządne ubranie i co najmniej płaszcz przeciwdeszczowy (najlepiej w kamuflażu), na pewno maska p-gaz z dodatkowymi filtrami.
Żywność - tutaj wybór jest raczej wielki, ale jeśli bym mógł, to jakieś wojskowe racje lub coś innego - byle lekkiego i pożywnego. Do tego kilka litrów wody...
Lekarstwa - najchętniej bym zakosił skądś przynajmniej apteczkę samochodową, trochę alkoholu do dezynfekcji ran, ale w miarę możliwości jakieś antybiotyki na pewno bym wziął... oraz witaminy i środki przeciwbólowe. Do tego na 100% preparaty przeciw chorobie popromiennej.
Z pozostałych - jakiś potężny, ostry jak brzytwa nóż z osełką, zapałki/zapalniczka z dodatkowym gazem, jakaś rozpałka, jakieś sztućce, kombinerki, być może szwajcarski scyzoryk... No i niezbędnik w Zonie - licznik Geigera. Jeszcze do tego przydałaby mi się latarka - najlepiej taka z ładowaniem przez pokręcenie jakiegoś elementu. Lornetka, mapy okolicy, być może troszkę liny i pieniążków. I manierka.
To wszystko w jakiś porządny wojskowy plecak.
A jeśli miałbym jeszcze chwilę/trochę kasy, to natychmiast bym wziął śpiwór z jakąś gąbką pod tyłek

, kawałek kamizelki kuloodpornej, coś do przeczyszczenia broni palnej, jakieś urządzenie do gotowania wody nad ogniem(czajniki mało wydajne są), kawę/herbatę/napój energetyzujący, zegarek, no i może jakąś krótkofalówkę...
Chyba niczego nie zapomniałem...