Trzeba być wyjątkowo opornym na podstawową szukajkę w świecie, tj. Google

, by nie móc sprawdzić, co oznacza "StarForce protection". Jest to po prostu jeden z bardziej upierdliwych systemów zabezpieczeń antypirackich, który nie tylko blokuje większość prób skopiowania, ale także posiadaczy legalnych kopii programów.
Nie pamiętam, które to dokładnie pliki, ile ich jest, ani jak się nazywają. Są istotne przy określonych aplikacjach i ich usunięcie "na pałę" może spowodować pewne problemy. Ale albo usuniesz je "według przepisu", albo "na pałę", albo sformatujesz kompa, bo innych opcji pozbycia się tego ścierwa nie znam. Chyba, że jednak przekonasz się do Google

i coś znajdziesz, lub znajdziesz jakiegoś odpornego informatyka, który się na tym zna i zadeklaruje pomoc.
Reasumując: tak, ja bym to usunął, uprzednio robiąc kopię najbardziej wrażliwych plików. I czy pomogło to, co zasugerowałem, czyli ręczna zmiana rozdzielczości przez Właściwości?