przez Mito w 27 Maj 2016, 13:13
Z jednej strony to prawda, ludzie doszukujący się tego wszędzie są... przynajmniej dziwni. Ale skoro już powiedziałeś o ciężkich operacjach, to zamieńmy strony. Wyobraź sobie, że masz jakąś ciężką chorobę, jesteś o włos od śmierci, następuje operacja i powracasz do świata żywych. Jest tu kilka czynników, na przykład samo to, że ludzie po takich zdarzeniach mają tendencję do bycia nieco bardziej religijnymi, niż wcześniej. Poza tym, w każdej operacji na człowieku przeprowadzanej, szczęście, zwykły fart często ma dużo do powiedzenia - kiedy lekarze już zrobili wszystko, co mogli i czyjeś życie zależy od tego, czy tego farta ma, czy nie, oni byli w stanie tylko (znacznie) zwiększyć szanse. No i jeżeli ktoś wierzy w Boga, to raczej nie wyobraża sobie nie podziękować Mu za to, że pozwolił temu komuś przełożyć jego koniec na dalszą datę.
Oczywiście, zgadzam się, zawsze podziękowania, i to wielkie, należą się lekarzom za to, że w dzięki nim w ogóle była jakakolwiek szansa na przetrwanie - no, chyba, że lekarze wybitnie nie chcieli, aby pacjent przeżył, a ten, wredny, nie dał się...
Poza tym, weź jeszcze pod uwagę, że mówi się czasem o przypadkach, w których człowiek ni z tego, ni z owego utracił jakąś śmiertelną chorobę wbrew wszelkim prawom znanym medycynie.
@Al: Przypomniało mi się, użytników mamy wiecej, niż 10 tysięcy, ale udzielających się (przynajmniej czasami) - najwyżej kilkudziesięciu.
Spolszczenie do Misery: The Armed Zone (Ja & Imienny)
Ciekawe kiedy ilość moich kozaczków przekroczy moje IQ
