przez SandFighter w 13 Kwi 2008, 13:20
M1A2 Abrams jest do zniszczenia tylko w jeden sposób stosując metody konwencjonalne (zresztą tak samo jak pawie każdy nowoczesny czołg ciężki). Bierzemy drugiego Abramsa, ładujemy do niego pocisk SABOT z głowicą wspomaganą uranem i celujemy z około 500 metrów w okolice zbiorników paliwa pierwszego Abramsa. Pancerze nie przebije ale za to zgromadzona ilość energii kinetycznej pocisku pozwoli na przekazanie takiej ilości ciepła by zapalić paliwo w zbiornikach i w konsekwencji wysadzenie czołgu w powietrze. To chyba jedyna możliwa metoda pokonania czołgu z pancerzem reaktywnym (tzn. dezaktywacja totalna, a nie unieruchomienie).
Egzoszkielety w sumie ciekawie by się prezentowały w walkach miejskich, bo raczej na otwartym terenie istnieje zbyt duże prawdopodobieństwo zniszczenia jednostki przez zmasowany atak. A do miasta nie wysyłamy jednego gościa z egzo, tylko przynajmniej grupkę 5 żołnierzy. Dlatego nawet snajperzy mogli by się zacząć bać ;).