Całkiem niezły wydźwięk ma ten sklecony naprędce poemat. Czuć w nim taką nostalgiczną nutkę, jak i troszkę klimatu Strefy... Czyżby zainspirowanyś był rzeczywistością Czernobyla?
Chyba każdy z nas ma takiego potworka w swoim umyśle. Niektóre są dziwaczne i straszne, inne piękne i ulotne, jak Twój, a jeszcze inne stają się realne... ale wtedy nazywamy je schizofrenią paranoidalną .
Pierwszy raz czytając tytuł tego tematu , myślałem że to ten klaun Pennywise , taki straszny z zębiskami , że to opis twojego twojego lęku przed klaunami z dzieciństwa , ale zaskoczyłeś mnie tym wierszem
Ano Pennywise, klaun z książki inga "It", tudzież "To" to dla mnie uosobnienie naszych nienazwanych pragnień i obaw, które przyjmują różne formy, niczym tytułowy klaun.
Swoją drogą doskonała książka, czytałem w te wakacje.