Wiem tyle że dwóch krasnali wycieło wszystkich żołnierzy. I zostałem sie tylko ja. Co sie zemną stało, chyba nie musze mówic

. Tak samo jest z kotami,

może z m134, albo AK47 udało by sie.
Jak sie dostac do baru, nie robiąc sobie za wrogów placówki powinności ?