przez ThaiWarrior w 01 Sie 2008, 20:49
Kwiatuszku kochany! Przykro mi, że nie potrafię życzyć tak otwarcie i bezpodstawnie komuś śmierci. Być może nadejdą takie czasy(oby nie!), że będziesz musiał być pod moim dowództwem. Zaręczam Ci, że przypomnisz sobie swoje słowa. Przepraszam Cię, że realizuję swoje marzenia, plany. Uczę się po to, aby w razie W móc obronić Twoje dupsko, abyś mógł bezpiecznie uciec z kraju i wkładać kolejne żelastwo w penisa. I do emerytury liczy sie 5 lat szkoły, jakbyś chciał wiedzieć.
Przemek, mój sąsiad jest plutonowym w bolesławiekiej brygadzie artylerii(artyleria lufowa). Powiedział mi kiedyś, żę żołnierzem się jest do samej śmierci. To zakorzenia sięw człowieku. Mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie. Za dużo potu wylałem i za dużo nocy nieprzepsałem, siedząć na ksiązkami od matmy, aby pójść po szkole do cywila.