przez Przemek77 w 10 Lut 2011, 08:01
Oczywiście, że przeniesienie CoJ w realia współczesne odbije się Techlandowi czkawką. Dotychczas seria CoJ to były gry w swoim gatunku nowatorskie, pełne świezości - bo ile tak naprawde wyszło strzelanin FPS w klimatach "westernowych"? Ja pamiętam tylko stare Outlaws, z innych gatunków mamy jeszcze GUN, Desperados i.... chyba tyle.
A gier o oddziałach specjalnych dziejących się w czasach współczesnych - całe tony.
Wiem, że teraz taka moda aby przenosić realia znanych serii gier w czasy współczesne (Call of Duty, Medal of Honor, chodziły plotki, że Thief 4 miał sie dziać w "modern times") - ale możeby choc raz pójść wbrew stadu?
Możnaby np. tym razem zrobić sandboxa w stylu FC2 (ale lepiej dopracować), z innymi bohaterami albo z Billym w roli głównej... a tu takie pójście na łatwiznę.
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.