Znam lepszą poezję

. Choćby tę autorstwa mojego kumpla z forum. Ksywki zmienione w stosunku do oryginału. Małe wyjaśnienie - gra w SB to taki konkurs na moim forum, w którym zwycięża ten, kto pierwszy napisze dowolną wiadomość tuż po północy (w ShoutBoxie ofc, premiowane są trzy pierwsze osoby). Wersja bez korekty i cenzury.
Mistrzu wielki, zaje*isty!
Chce byc taki jak ty bystry!
Grasz w SB doskonale.
Gdy cie widze - konia wale!
Był raz Morek w kraju basków
tam pociągnął sto kutasków
Real, życiem czasem zwany,
Jest przez Visora mało znany.
Mimo, że tu świeci słońce,
To kij ma dwa przecież końce:
Bo się można poopalać,
Ale też w SB nawalać.
Po co umieć chodzić, pływać,
Kiedy w SB można wygrywać?
Po co umieć skakać, biegać,
Kiedy można punkty je*ać?
Nie ma sensu mieć dziewczyny,
Kiedy tempo w SB narzucimy
mozgu nie masz, myśli brak,
miazdze ciebie w drobny mak.
i choć jestem wielką lamą,
nie ma mnie na zlocie z mamą ~~
Lepiej wciagnac kupę w nos,
Niż mieć ryj jak Morek boss
a gdy przyjdzie rano piata
Visor wstawia go do kąta
czarny worek mu zalozy
ch*ja mu do dupy wlozy
ah pucuje ah zapycha
sorek dyszy prawie zdycha
ah napina niemal pryska
teraz wklada mu do pyska
i to koniec bylo gadania
a poczatek byl je*ania
tak sie konczy dzien uroczy
kiedy sie na G.R. wkroczy
Morek to mój idol
Chociaż niezły z niego brzydol.
Czemu go bóg tak pokarał?
Czemu wielka to maszkara?