



GhostRider44.

Gavdylenko.


GhostRider44.













Dnia dzisiejszego, tj. 24.09.2012 bliski kumpel w barze zaproponował mi jakąś specjalną pracę, gdzie można łatwo zarobić. Jako zwykły jadacz chleba, troszku ponad prawe klepiący biedę człowiek zgodziłem się bez zastanowienia. Dziś jak o tym myślę wolałbym wrócić do domu, ale nic nie poradzę... Wracając zaproponował mi wyjazd do Zony. Ja się go pytam co to jest, gdzie to jest, a on przerywając mi zdanie zaczął mówić:
- Słyszałeś o Czarnobylu? Założę się, że tak. Pamiętasz jak w Faktach mówili że jebnęło tak jakieś światło w... 2007? 2008? je*ał to pies. Chodzi mi o to, że mam pewnego przyjaciela która jest w tamtym świecie, a mówiąc świecie mam na myśli raj. Pomyśl, że chodzisz sobie po miejscu katastrofy, zbierasz dziwne rzeczy i zarabiasz na tym poniekąd małą fortunę! Pytanie jest jedno - wchodzisz, czy nie?
Czarnobyl... Zacytuję tu pewną grę gdzie akcja toczyła się w tych klimatach. "Kiedyś żyło tu 50.000 ludzi. Teraz to miasto-widmo." - Ale po przemyśleniu tego, że można łatwo zarobić zgodziłem się. Powiedział że mam zabrać jakieś jedzenie, bandaż, śpiwór i coś jeszcze. Poniżej pełna lista:
- Maska p. gazowa firmy MP-5 (kolega polecił)
- Licznik Geigera, bo wiadomo dlaczego.
- Jakieś ubranko. Nie musi być ładne, aby było praktyczne, a do tego nada się nasz polski wz.93, a gdyby było zimno to kurtka skórzana.
- Jedzenie w puszcze, bo takie się nie psuje szybko. Może kiełbasa myśliwska... Mhm.
- Bandaż, jak bym doznał kontuzji przy macaniu salami, hehe.
- Śpiwór, choć mówił że są tam jakieś obozy.
- Woda, właśnie. Bear Grylls mówił, że bez wody można uschnąć w 3 dni. Wezmę z 3 litry.
- Różaniec, może i trudno w to uwierzyć ale jestem głęboko religijny..
To chyba wszystko. Hah, będę ekologiem Czarnobyla.
- - - - - - - -
Dzisiaj spakowałem rzeczy, i jedziemy. Po dotarciu, jak zobaczyłem jakie te miejsce zniszczone... Dotknęła mnie chyba troska ludzi podczas katastrofy, nie pasuje to do mnie...
Po wzięciu rzeczy, ubraniu się, i takie tam dalej szprycha dał mi kamizelkę kevlarową i pistolet. Makarow, czy kie gówno. Ale zdziwiłem się po co, chyba nic tu nie ma? Może jakiś zbuntowany frajer chcący zabrać mi "dziwną rzecz" sprzed nosa, heh.
- - - - - - - -
[Kilka stron dalej]
- - - - - - - -
Do odważnych świat należy, lecz nie takim był Ś.P Elkan. (nieznany stalker wkłada tu różaniec)



GhostRider44.



GhostRider44,
Werewolver, KOSHI, Nieogarniający, smichal74, stalker417.

Generał Golonka, pan kozaq, Gray Fox.



Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości