



Jednak moim zdaniem pary homoseksualne nie powinny mieć wcale prawa do adopcji dzieci. Nigdy. Jak wiadomo dzieci są bardzo mało tolerancyjne. Są dziećmi i tolerancji dopiero muszą się nauczyć. Do tego czasu aż się naucza, dziecko wychowywane przez parę homoseksualną - będzie miało w otoczeniu swoich rówieśników ostro przesrane.
W tym wypadku prawa, żądania czy chęci par homoseksualnych są dla mnie zupełnie nieistotne, w tym wypadku powinno się liczyć jedynie dobro dzieci. A wychowanie w rodzinie homoseksualnej jest gwarantem spieprzonego dzieciństwa - właśnie przez brak tolerancji rówieśników.
Ja tam gejów toleruję, dopóki swoje preferencje zachowują dla siebie i nie każą mi tego oglądać.
@accerone - homoseksualizm nie jest chorobą, nie jest spowodowany żadnymi uszkodzeniami w mózgu etc., tak samo jak nie jest chorobą to że Krzysio jako jedyny lubi niebieskie samochody a 20 innych 8 - latków lubi czerwone - jest to wyłącznie kwestia gustu i preferencji.
@Sava - a czy całowanie się na ulicy nie jest manifestowaniem? Wiele par w takich sytuacjach słyszy "fe. ale obleśne" etc. - potem lecą teksty że ludzie są nietolerancyjni i wulgarni - po co to komu? Chcą okazywać sobie namiętność - niech robią to w domu a nie na przystankach!



Sava napisał(a):Też się nie zgadzam z prawem do adopcji dla par homoseksualnych, ale argument moim skromnym zdaniem poroniony. Gdyby ludzie nie szli w zaparte i nie przezwyciezali trudności nie mielibyśmy takiej cywilizacji jaka mamy teraz. Argument w stylu - nie powinni miec prawa do adopcji bo dziecko będzie miało ciężko hmm mija sie chyba z celem.
Mam prawo do swojego zdania nieprawdaż? I uważam że jestem tolerancyjny gdyż toleruje istnienie homoseksualistów i nie jestem ich wrogiem. Jednak nie jestem tez ich przyjacielem i zwolennikiem. Pocałunki i inne zachowania na pograniczu seksualności w wersji homo są dla mnie obrzydliwe i nie mam ochoty na to patrzeć - to że ktoś kto tego nie rozumie okazuje brak tolerancji wobec mnie. Więc ok, niech sobie geje i lesbijki będą - mi to nie przeszkadza. Ale nich sobie nie okazują uczuć publicznie bo to już nie jest istnienie, tylko afiszowanie się ze swoja innością, afiszowania się z byciem homo nie toleruję i nie zamierzam tolerować. (tak poza tym pisze się dopóki nie dopuki)Nikt nie każe Ci patrzeć. Kolejne z typowo pseudotolerancyjnych podejść - " Ja tam ich toleruję ALE/DOPUKI nie musze na nich patrzeć"
@accerone - homoseksualizm nie jest chorobą, nie jest spowodowany żadnymi uszkodzeniami w mózgu etc., tak samo jak nie jest chorobą to że Krzysio jako jedyny lubi niebieskie samochody a 20 innych 8 - latków lubi czerwone - jest to wyłącznie kwestia gustu i preferencji.
True... very true...


Mam prawo do swojego zdania nieprawdaż? I uważam że jestem tolerancyjny gdyż toleruje istnienie homoseksualistów i nie jestem ich wrogiem. Jednak nie jestem tez ich przyjacielem i zwolennikiem. Pocałunki i inne zachowania na pograniczu seksualności w wersji homo są dla mnie obrzydliwe i nie mam ochoty na to patrzeć - to że ktoś kto tego nie rozumie okazuje brak tolerancji wobec mnie. Więc ok, niech sobie geje i lesbijki będą - mi to nie przeszkadza. Ale nich sobie nie okazują uczuć publicznie bo to już nie jest istnienie, tylko afiszowanie się ze swoja innością, afiszowania się z byciem homo nie toleruję i nie zamierzam tolerować. (tak poza tym pisze się dopóki nie dopuki)
Wybacz - dla mnie w świetle badań na innych gatunkach jest to choroba, przytoczyłem jedne z wielu wyników takich badań, do takich wniosków skłaniałem się od dawna. Nikt jednak nie przytoczył badań na obalenie tej tezy. więc pozwolicie że "pustych" argumentów nie uznam i pozostanę przy swoim poglądzie na ta kwestię.
Uczony przestrzega jednak przed zbyt pochopnym przekładaniem wyników jego badań na zachowania człowieka. Przypomina, że prowadzono już badania nad wpływem rtęci na ludzi i nie zauważono zmiany zachowań seksualnych. Po drugie, ludzka seksualność jest na tyle skomplikowane, iż jest mało prawdopodobne, by pojedynczy czynnik mógł ją zmienić. W końcu zwyczaje seksualne i fizjologia człowieka i ptaków są bardzo odmienne.










Pojawiło się ostatnio kilka różnych wyników badań nad seksualnością zwierząt, i okazuje się ze są czynniki które mogą ta seksualność zniekształcić. Skoro jest to możliwe u innych zwierząt - moim zdaniem u ludzi jak najbardziej też.
A tutaj http://kopalniawiedzy.pl/homoseksualizm ... 11986.html jedne z wyników takich badań.



I kolego nie mylę pojęć. Twierdzę, że homoseksualisci maja takie same pełne prawa co kazdy inny człowiek i mogą się całować na ulicy nikt im tego zabraniać nie powinien.





Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości