przez Piłat w 08 Sty 2011, 23:22
Osobiście uważam, że tak legendarny Stalker, jakim był, Strielok, nie powinien być porównywany do (bądźmy szczerzy) tak przyziemnych postaci, jakimi byli najemnik Szrama i Diegtiarov. Strielok był ligą samą dla siebie. Weteranem Zony, który jako jedyny postanowił odkryć jej PRAWDZIWY sekret. Nie dał się oślepić przez naiwny Spełniacz Życzeń. Przedarł się przez psioniczną kurtynę Mózgozwęglacza i zdołał wyłączyć go osobiście. Nawet utrata pamięci nie zdołała go powstrzymać przed czynieniem rzeczy wielkich w Zonie. Szrama i Diegtirov przy nim, to zwykłe szare żuczki, które mogą jedynie marzyć o nieśmiertelnej sławie Nad-Stalkera, jakim był Strielok.
Zona kocha tylko twardych i silnych, bowiem tylko twardzi i silni mogą przetrwać w Zonie. Jednak najbardziej szanuję Strieloka za to, że on, jako jedyny zdołał zrozumieć Zonę i za to należą mu się pokłony.