Największy wódz w dziejach świata

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Który z nich był najwybitniejszym wodzem?

Alexander Wielki (Macedo
14
11%
Hannibal
3
2%
Juliusz Cezar
8
7%
Attyla
2
2%
Karol Wielki
1
1%
Temud
5
4%
Napoleon Bonaparte
12
10%
Hitler
24
20%
Soviet
33
27%
20
16%
 
Razem głosów : 122

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Piłat w 27 Kwi 2011, 16:25

Nie mogę zrozumieć, dlaczego Hitler dał się tak "wydymać" przez Anglików? Byli właściwie uwięzieni na tej swojej wysepce. Jedne co Brytole mogli robić, to schować się w bunkrach i schronach, przeczekując coraz to kolejne ataki bombowe. Największą głupotą Hitlera było bombardowanie lokalizacji całkowicie "nie-strategiczne", czyli najprościej mówiąc zrzucał bomby na głowy cywilów. Sądził, że obracając w perzynę największe miasta uda mu się złamać ducha Anglików. Jak widać przeliczył się i nastąpiła sytuacja wręcz odwrotna.
Osobiście uważam, że Anglia jest doskonałym przykładem na to, jak mało pomysłowym, wyrafinowanym i elastycznym przywódcą był Adolf Hitler. Kiedy coś zaczynało iść nie po jego myśli, zaczynał popadać w panikę (kompleksy?). Jego jedyną taktyką walki z Anglią było zwiększenie częstotliwości nalotów bombowych, oraz wysyłania na śmierć lotników Luftwaffe, którzy byli dosyć ociężali w porównaniu z lotnikami RAF (w którym było sporo Polaków, zresztą). Anglia przecież mogła być łatwym kąskiem, ze względu na odizolowanie od kontynentu. Wystarczyło odciąć jej dostawy żywności, amunicji, broni; zaangażować Amerykanów w wojnę na Atlantyku, aby nie mieli czasu na pomoc Brytyjczykom. Założę się, że zapewne zaraz rozpanoszyłaby się na wyspach, jakaś paskudna epidemia, która zdziesiątkowałaby żołnierzy brytyjskich, jak i całą ludność. Morale by upadły. Nikt nie miałby sił, ani ochoty walczyć. Burzliwe i patriotyczne przemówienia Churchilla na niewiele by się zdały. Wystarczyło być cierpliwym. Ale Hitler oczywiście musiał podbić cały świat w jeden dzień. Tak się kończy opieszałość i zbytnia pewność siebie. Oraz brak "planów B"...
Awatar użytkownika
Piłat
Redaktor

Posty: 378
Dołączenie: 02 Sty 2011, 14:06
Ostatnio był: 06 Cze 2021, 12:31
Miejscowość: Rostok
Frakcja: Bandyci
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 163

Reklamy Google

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Terminus w 27 Kwi 2011, 16:39

To nie takie proste...
Trzeba pamiętać, że Anglia w przededniu II WŚ to ciągle kraj obok dynamicznie rozwijających się Stanów najpotężniejsze mocarstwo na świecie, posiadające ogromne rezerwy ludzkie i surowcowe w swoich dominiach typu: Australia, Indie, Kanada, żeby wymienić te największe. Kraj który kontroluje złoża ropy Bliskiego Wschodu, kopalnie surowców połowy świata.
I to państwo do obrony swoich interesów posiada największą obok USA flotę wojenną z doświadczeniem w obronie swoich szlaków handlowych.
A czym Niemcy mieliby zablokować Wyspy Brytyjskie? Flotą nawodną, której nie zdążyli zbudować czy U-bootami, które podobnie jak w czasie IWŚ zbagatelizowali, a ich produkcję na masową skalę zaczęli dopiero w czasie wojny?
Zresztą, wbrew dramatycznym opisom w literaturze U-booty topiły faktycznie bardzo mały procent okrętów alianckich i nigdy realnie nie zagroziły dostawom dla Anglii.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Kumpel111 w 27 Kwi 2011, 19:21

Terminus napisał(a): [...] U-booty topiły faktycznie bardzo mały procent okrętów alianckich i nigdy realnie nie zagroziły dostawom dla Anglii.

Źle! U-booty tylko pod koniec wojny zatapiały bardzo małą ilość statków gdyż Anglicy zaczęli używać samolotów i sond/radarów? "Wilcze stada" paradowała sobie do końca wojny pod nosami Amerykanów. Poza tym Piłat ma racje. Gdyby nie Amerykanie to Anglicy już dawno by byli pod okupacją. Niby taka potęga a taka jak "potężna" Francja. A to, że mieli nieograniczone ilości cienkiego sprzętu to inna sprawa... Może też Francuski Ruch Oporu przyczynił się do desantu w Normandię, słabszy punk Niemców w wale Atlantyckim. Anglicy to "cieniasy" którzy bez Amerykanów upadliby jak Grecja czy Francja `40 roku...
Pozdrawiam!

Za ten post Kumpel111 otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Piłat.
Awatar użytkownika
Kumpel111
Tropiciel

Posty: 363
Dołączenie: 24 Wrz 2010, 18:23
Ostatnio był: 05 Lip 2024, 08:31
Miejscowość: Paraguay
Frakcja: Zombie
Kozaki: 22

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Piłat w 27 Kwi 2011, 19:42

Hmm... jak dla mnie U-Boty zawsze, były czymś niesamowitym, jak na swoje czasy. To właściwie już legenda. Niesamowita maszyna, która była tak doskonała, że dopiero przez łodzie atomowe została wyparte. Ponadto byłem przekonany o tym, że siały spustoszenie gdziekolwiek się pojawiały, a jak wiadomo, U-Boty nie pływały samotnie, lecz "watahami". Dopiero później znaleziono "sposób na U-Bota" i polowano na nie z powietrza...
Awatar użytkownika
Piłat
Redaktor

Posty: 378
Dołączenie: 02 Sty 2011, 14:06
Ostatnio był: 06 Cze 2021, 12:31
Miejscowość: Rostok
Frakcja: Bandyci
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 163

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Kumpel111 w 27 Kwi 2011, 19:55

Piłat mówi tu doskonale lecz tak zapytam się Ciebie Terminusie, trzymasz stronę "Osi" czy Aliantów? Takie pytanie ot co. Ja oczywiście trzymam Piłata. Niemcy mieli, że tak powiem "kosmiczny" sprzęt. Tygrysy. U-Booty, podobno nawet robili "Łufo", pierwsze odrzutowce, wspaniałe armaty m.in. Flak. 88mm, wielkie działa kolejowe i wiele, wiele innych. Po prostu "Imperium" Niemców było najlepsze a że walczyli na wszystkich frontach to wina Hitlera? Ten dążył do pokoju/sojuszu z Anglikami a Stalin sam planował atak na Niemców. Dowody? Chciał zrobić drugą linię Maginota/ Zygfryda. Poza tym wojsko coraz śmielej gromadziło się na zachodzie kraju ZSRR. Niemcy sami zaatakowali bo gaz, ropa i... "Przestrzeń życiowa"?
Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Kumpel111
Tropiciel

Posty: 363
Dołączenie: 24 Wrz 2010, 18:23
Ostatnio był: 05 Lip 2024, 08:31
Miejscowość: Paraguay
Frakcja: Zombie
Kozaki: 22

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Piłat w 27 Kwi 2011, 20:00

Wydaje mi się, że Terminus nie trzyma żadnej ze stron i po prostu stara się być obiektywny :wink:
Awatar użytkownika
Piłat
Redaktor

Posty: 378
Dołączenie: 02 Sty 2011, 14:06
Ostatnio był: 06 Cze 2021, 12:31
Miejscowość: Rostok
Frakcja: Bandyci
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 163

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Kumpel111 w 27 Kwi 2011, 20:01

Fakt faktem ale historykiem jest niesamowitym :D
Awatar użytkownika
Kumpel111
Tropiciel

Posty: 363
Dołączenie: 24 Wrz 2010, 18:23
Ostatnio był: 05 Lip 2024, 08:31
Miejscowość: Paraguay
Frakcja: Zombie
Kozaki: 22

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Piłat w 27 Kwi 2011, 20:02

Nie będę mu słodzić, ale przyznam że zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Chciałbym zjeść z nim kolację :)
Awatar użytkownika
Piłat
Redaktor

Posty: 378
Dołączenie: 02 Sty 2011, 14:06
Ostatnio był: 06 Cze 2021, 12:31
Miejscowość: Rostok
Frakcja: Bandyci
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 163

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Kumpel111 w 27 Kwi 2011, 20:06

Piłat napisał(a):Nie będę mu słodzić, ale przyznam że zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Chciałbym zjeść z nim kolację :)

Nie tylko ty. Dyskusja by była...
Dobra koniec spamu!
Awatar użytkownika
Kumpel111
Tropiciel

Posty: 363
Dołączenie: 24 Wrz 2010, 18:23
Ostatnio był: 05 Lip 2024, 08:31
Miejscowość: Paraguay
Frakcja: Zombie
Kozaki: 22

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Terminus w 27 Kwi 2011, 20:36

Aż chce się zakląć nieładnie...
Czytało któreś jakąś książkę opisującą kompleksowo i krytycznie działania U-bootwaffe? Np. dwutomową "Hitlera wojna u-bootów" Clay Blair? Na podstawie Waszych wypowiedzi, podejrzewam, że nie...
Zapewne patrzycie na U-booty z perspektywy kilku spektakularnych sukcesów z początków wojny jak rajd Priena, polowanie Kretchmera na krążowniki pomocnicze, czy zatopienie Barhama przez Tiesenhausen'a. Brutalna prawda jest taka, że te sukcesy osiągnęli oficerowie przedwojennej szkoły, w okresie przed nasyceniem konwojów siłami eskortowymi zwłaszcza masową produkcją korwet, fregat, niszczycieli Hunt i lotniskowców eskortowych. Gdy obrona okrzepła eskorta jednego konwoju OB-293 skasowała trzech niemieckich asów: Priena, Kretchmera i Schepke.
Tyle o popisach indywidualnych. W skali strategicznej: Na początku wojny Niemcy mogli wystawić do boju jednocześnie tylko KILKANAŚCIE U-bootów, bo więcej ich nie mieli. Tylko część mogła być w patrolach, bo reszta służyła do ćwiczeń lub była w remontach. Taka ilość mogła osiągnąć jakieś lokalne spektakularne sukcesy jak zatopienie HMS Royal Oak czy HMS Curagerous, ale nie miała znaczenia strategicznego tj. nie była w stanie znacząco uszczuplić transport Anglików i sprzymierzonych. DO tego jeszcze dochodziły problemy techniczne typu koszmarne zapalniki torped.
Sytuacja się zmieniła gdy plany klasycznej wojny morskiej adm. Ericha Raedera legły w gruzach i dopiero wtedy III Rzesza zaczęła masową produkcję U-bootów, które wyruszały na patrole z zielonymi załogami i zwykle ginęły w pierwszym, drugim patrolu, bo Alianci mieli wtedy skonsolidowaną i liczną obronę konwojów oraz gęstą siatkę patroli lotniczych w tym zwłaszcza samolotów wyposażonych w radar morski 10cm, o radionamiernikach czy lotniczych torpedach akustycznych Fido nie wspominając. Wtedy stosunek zadawanych strat transportom alianckim do strat własnych był już wyjątkowo niekorzystny dla Niemców.

Kumpel111 napisał(a):Piłat mówi tu doskonale lecz tak zapytam się Ciebie Terminusie, trzymasz stronę "Osi" czy Aliantów? Takie pytanie ot co.

Dlaczego miałbym trzymać stronę Hitlera który dla własnych paranoi rozpoczął wojnę, która doprowadziła do śmierci dziesiątków milionów ludzi? Do wojny, która unicestwiła prężnie się rozwijającą II RP?

"Kosmiczny sprzęt"? Taki jak radar, radar lotniczy 10cm, radiolokator, sonar, myśliwce P-51, myśliwce dalekiego zasięgu P-38 Lightning, De Havilland Mosquito, bombowce dalekiego zasięgu Avro Lancaster, B-24 Liberator, bombowce strategiczne B-29, samoloty pokładowe: Hellcat, Grumman TBF Avenger, lotniskowce typu Essex, Illustrious, pancerniki typu Iowa, czołgi KV-1, IS-1, IS-2, M26 Pershing II, "bomby kryptologiczne"? Et cetera, cetera...

Nie jestem historykiem, tylko pasjonatem niektórych militariów, zwłaszcza morskich. Jak każdy mam swoje tezy do których jestem przywiązany, choć staram się szukać obiektywnych opracowań i rozwiewać mity, w które sam kiedyś wierzyłem.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Kumpel111 w 27 Kwi 2011, 21:05

Szczerze to czytałem tylko duuużo książek ale tylko bardziej naukowe w tym książka opisująca każdy dzień wojny. Tak dzień po dniu. A ja nie trzymam się za Hitlerem i jego ideologiami lecz technika i technologie niemieckie wyprzedzające swe czasy...
Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
Kumpel111
Tropiciel

Posty: 363
Dołączenie: 24 Wrz 2010, 18:23
Ostatnio był: 05 Lip 2024, 08:31
Miejscowość: Paraguay
Frakcja: Zombie
Kozaki: 22

Re: Największy wódz w dziejach świata

Postprzez Terminus w 27 Kwi 2011, 21:38

Wyprzedzające swoje czasy?
Mniej lub bardziej. Samoloty odrzutowe latały już w okresie międzywojennym a i alianci tuż po wojnie wprowadzili pierwsze swoje samoloty z takim napędem.
Czołgi? Oczywiście media rozpowszechniły dość mityczny obraz Tygrysa czy Pantery, w związku z czym każdy wie co to jest i jak wygląda a takich radzieckich czołgów z typoszeregu "IS" prawie nikt nie będzie kojarzył o amerykańskim Pershing II nie wspominając.
Niemcy mieli niewątpliwe osiągnięcia w rozwoju technologii rakietowych czy systemów zdalnego sterowania bombami lotniczymi - przewodowo i bezprzewodowo.
I można takie przykłady mnożyć.
Problem w tym, że tylko niewiele z nowatorskich rozwiązań przyniosło Niemcom jakieś wymierne korzyści.

Z drugiej strony Alianci mieli swoje osiągnięcia. I wynalazki, które miały wymierny wpływ na wojnę tak jak radar czy taki drobiazg jak zapalnik zbliżeniowy dla artylerii plot.
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości