scigacz1975 napisał(a):@Dżuz wybacz ale pierdoły pociskasz. Jeżeli ja mam być tolerancyjny i rozumieć że ktoś jest inny to niech ktoś też będzie tolerancyjny i zrozumie że mnie akurat ta forma inności (chodzi mi o upublicznianie pewnych rzeczy) brzydzi.
Nie czuje się urażony, bo nie mam o co

(taki hetero 'wink'

) Ale z tego co napisałeś, to się robi błędne koło i chyba rzeczywiście nie ma sensu tego dalej ciągnąć - do niczego nie dojdziemy, jak w esperanto.
Od siebie tylko dodam, że jak ktoś lata z gołym fajfusem na paradzie równości, albo się stroi w jakieś pseudo fatałaszki, to mnie ani nie brzydzi, ani nie irytuje ani też nie obraża. Rozumiem, że to jest jakaś ich forma wyrazu, choć nie wiem co to ma wyrażać

Tak samo jest, gdy widzę latynoskie tancerki wywijające tym i owym na sambodromach. Co innego koszty jakie musimy wszyscy ponosić, a które są związane z organizacją tego cyrku.
P.S. Do anarchii to nam jeszcze daleko

----------
Edit.
@jalkavaki, bystry jesteś, choć nie wiem jak na to wpadłeś czytając moje posty, ale dziecka nie mam ("z kobiety"

). Ale gdybym miał, to starałbym się jakoś mu wytłumaczyć to co się wokół niego dzieje. W takim razie, połowę, albo i więcej, osób należałoby usunąć z naszych ulic, jakby każdy tak sobie 'nie życzył". Publiczne okazywanie uczuć zaprowadzi nas do par rżnących się po parkach. My foot. Takie podejście, to prędzej do tego, że nie długo to i w domu nie będzie można. Teraz to już nie tylko pruderia, ale i znieczulica.