Nagonka na gry komputerowe

Dyskusje na temat gier i szeroko rozumianej rozrywki mieszczącej się w ramach powyższej kategorii.

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Lucjusz w 05 Gru 2011, 11:13

@Realkriss to pewnie jacyś mormoni :wink: Na początku to mnie śmieszyło a teraz zaczyna smucić i wku*wiać. Poprawność polityczna wkracza do gier, niedługo tylko w Sims ( i to jeszcze pewnie ocenzurowane) będzie można grać bo reszta będzie gloryfikować przemoc, seks, uprzedzenia i zrobi z człowieka psychopatę. Według mnie życie jest bardziej brutalne niż gry bo czasem życie doprowadza do takich sytuacji, że mam ochotę jakiemuś debilowi headshotem łeb upie*dolić a gry we mnie takich negatywnych emocji nie wzbudzają.
...picie wódki to jest wprowadzanie elementu baśniowego do rzeczywistości...
Awatar użytkownika
Lucjusz
Ekspert

Posty: 705
Dołączenie: 04 Lis 2010, 20:08
Ostatnio był: 16 Kwi 2015, 16:33
Miejscowość: Bałuty
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 261

Reklamy Google

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Realkriss w 05 Gru 2011, 11:24

Simsy też wypadną, bo można tam mordować i jest seks.
Ale jak zamurowałam niemowlę w kominku, to opieka społeczna przyszła i je zabrała przez ścianę.

Za ten post Realkriss otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Lucjusz, SaS TrooP.
Awatar użytkownika
Realkriss
Moderator

Posty: 1667
Dołączenie: 08 Lut 2011, 14:58
Ostatnio była: 08 Gru 2024, 16:26
Miejscowość: Warszawa
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 882

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez djcycu w 05 Gru 2011, 11:25

Mnie do agresji doprowadzają politycy... To oni winni są temu że zazdroszczę innym krajom wygody i normalnego życia, to przez nich patrzę jak biedni ludzie się wieszają i płaczą i to przez nich samych tak strasznie mam ich dość... W grach mnie tego nie nauczyło bo tam bieda mi nie kipi na twarz jak w rzeczywistości świata... Brutalnego świata...

Poza tym... Po co nam podają takie wiadomości? Przecież my jesteśmy opanowanym narodem ugryzionym biedą, porażką, upokorzeniem, wiecznymi upadkami... Każdy z nas ma dystans do wszystkiego bo to codzienność. To inne kraje są jakieś zepsute. Kto po świecie jeździ to na pewno widział. Np USA... Zawsze musi wygrać, być najlepszy, niepokonany i dziwić się że szlag go trafia jak nie może przejść głupiego etapu gry? Jak zginie z 3 razy? To stamtąd przyszła rywalizacja do nas o czym jeszcze do niedawna psycholodzy trąbili... Teraz nagle zmiana planów? Filmików o zbyt agresywnym podejściu amerykanów do porażek na YT jest od groma i to nie tylko przy grach... Gdyby się tak zastanowić musieli by nas obciąć do takiego stanu jak było w filmie Equlibrum byśmy nic nie robili tylko spali, dziękowali władzom, nie rozmawiali i pracowali bo to ponoć nie budziło by agresji.
Szczegółowe mapy do S.T.A.L.K.E.R Zew Prypeci

In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen
Awatar użytkownika
djcycu
Monolit

Posty: 3533
Dołączenie: 17 Wrz 2009, 16:38
Ostatnio był: 12 Sty 2021, 21:51
Miejscowość: "Łosiek"
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 775

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Przemek77 w 05 Gru 2011, 12:03

djcycu napisał(a):Mnie do agresji doprowadzają politycy... To oni winni są temu że zazdroszczę innym krajom wygody i normalnego życia, to przez nich patrzę jak biedni ludzie się wieszają i płaczą i to przez nich samych tak strasznie mam ich dość... W grach mnie tego nie nauczyło bo tam bieda mi nie kipi na twarz jak w rzeczywistości świata... Brutalnego świata...

Otóż to. Gdy obejrzę czy przeczytam - co znowu nasi "jaśnie oświeceni" wymyślili - to sam mam ochotę wziąć coś ciężkiego i rozwalić łeb takiemu jednemu czy drugiemu co przyrósł do stołka.
Zabiera się nam większość i tak niskich pensji - wystarczy porównać sobie stosunek pensji do płac realnych w Polsce i w krajach zachodniej UE - obarcza się nas odpowiedzialnością za tzw "kryzys", traktuje jak potencjalnych oszustów i złodziei, nie pozwala wyrażać swoich poglądów - a rosnąca agresję tłumaczy się "wpływem brutalnych gier komputerowych"...
Pijany listonosz ze świata modliszek
Przywozi mi listy, i niszczy mi ciszę,
Której nie ma i tak;
Bo jest dziecko moje i sny atomowe,
I myśli myśliwce co są odrzutowe -
Ich huk - to dla mnie - znak.
Awatar użytkownika
Przemek77
Przewodnik

Posty: 904
Dołączenie: 26 Maj 2008, 13:17
Ostatnio był: 29 Gru 2022, 21:38
Miejscowość: LUBLIN
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 118

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez xionc w 05 Gru 2011, 12:07

Na rynku amerykańskiem generalnie przechodzi mordowanie, torturowanie, rozczłonkowywanie ale spróbuj pokazać kawałek gołej dupy... Pruderia jak w latach 50. W Europie jest dokładnie odwrotnie, seks przechodzi, ale przemoc jest skrzętnie wycinana. I nie chodzi tu tylko o gry kompjuterowe ale całego przemysłu rozrywkowego.
tak oftopowo
W Usa np alkohol jest sprzedawany od 21 roku zycia, czyli 18 latek może zaciągnąc sie do wojska i strzelać do arabów ale piwa już nie kupi. :facepalm:
Image
Awatar użytkownika
xionc
Przewodnik

Posty: 906
Dołączenie: 07 Maj 2005, 13:33
Ostatnio był: 19 Lip 2022, 20:36
Miejscowość: Zg-c
Kozaki: 171

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez djcycu w 05 Gru 2011, 12:21

To tak samo jak wtedy kiedy zabito Osamę (i tak mam wątpliwości :P). Czy USA to jakiś święty naród? Ach tak? W grach zabijam modele zrobione z trójkątów i nagle jestem zły ale kiedy zabito Osamę oni świętowali i cieszyli się że go zabili... Czy to jest normalne? Dlatego dopinając się do wypowiedzi Xionca moje pytanie brzmi dlaczego testy z grami przeprowadzono na tak żałośnie głupim narodzie?
Szczegółowe mapy do S.T.A.L.K.E.R Zew Prypeci

In nomine Patris, et Filii, et Spiritus Sancti. Amen
Awatar użytkownika
djcycu
Monolit

Posty: 3533
Dołączenie: 17 Wrz 2009, 16:38
Ostatnio był: 12 Sty 2021, 21:51
Miejscowość: "Łosiek"
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Tunder S14
Kozaki: 775

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Gizbarus w 05 Gru 2011, 14:08

To wszystko po prostu hipokryzja - "gry są bebe, bo prof. A. Sodowy tak powiedział, a on się zna, bo ma cztery literki przed nazwiskiem", ale jak już przyjdzie do wpier***ania się przez USA czy UE w nieswoje konflikty (Ropa! Kasa!), to wszystko jest cacy. Tak samo - gry powodują agresję, ale nikt się jakoś nie doczepi do ćpania czy uchlewania się przez młodzież... U mnie w mieście jakoś półtora roku temu grupka dresów zakatowała na śmierć nastolatka wracającego z imprezy, dlaczego? Grali w 'brutalne gry komputerowe'? Jasne że nie, po prostu byli najeb*** wódą i prochami po imprezie. Jak to się skończyło? Dostali 8 lat, ale wszyscy RAZEM - a że było ich bodaj sześciu, to wyszło im po niecałym roku odsiadki... I właśnie TO wzbudza we mnie agresję, że takie ludzkie szmaty jeszcze mają prawo chodzić po ziemi, a nie fakt, że siadam do gry i nagle mi odwala.
Gry komputerowe są po prostu kozłem ofiarnym i tyle - alkoholu i innych używek nie opłaca się tak obsmarowywać, bo przynoszą widocznie zyski do kieszeni co niektórych krzykaczy...
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Dżuz w 05 Gru 2011, 14:42

Realkriss napisał(a): nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać z takiego debilnego artykułu, badania w Ameryce zostały przeprowadzone na 28 mężczyznach w wieku 18-29 lat, którzy NIE MIELI WCZEŚNIEJ STYCZNOŚCI Z GRAMI KOMPUTEROWYMI!!!!!
Czy oni zostali przywiezieni z dorzecza Amazonki, pytam się grzecznie?


E tam, to że oni nie mieli styczności z grami to akurat chyba lepiej - badając wpływ alkoholu na człowieka chyba lepiej poddać badaniom kogoś kto nie pił nigdy albo pije niewiele niż takiego co chleje po pięć piw dziennie. Tak mi się wydaje, acz psychologiem nie jestem więc może jest inaczej. Tak czy siak, nie przywiązywałbym dużej wagi do tego elementu zwłaszcza, że badania trwały niedługo. Pewnie chodziło o to, żeby badane 'próbki" były, że tak powiem, świeże :wink:

Niemniej jednak, cóż wynika z tych badań? Ano niewiele. Gry powodują jakieś tam trwałe zmiany w mózgu, ale jaki to ma związek ze wzrostem przemocy czy agresji wśród graczy? Jak dla mnie za mała grupa została poddana badaniu, a poza tym należałoby jeszcze wziąć pod uwagę indywidualne cechy każdego gracza, żeby można było coś więcej z tego wnioskować. Może oni zwyczajnie trafili na grupę panów u których występują jakieś predyspozycje do zmiany zachowania pod wpływem określonych bodźców, albo coś w ten deseń. Mnie te badania nie przekonują - brakuje mi tu wyraźnego i niezaprzeczalnego związku między jednym a drugim, coś jak w gateway theory. Chociaż jak tak sobie tutaj czytam...

Lucjusz napisał(a):mam ochotę jakiemuś debilowi headshotem łeb upie*dolić


Realkriss napisał(a):Ale jak zamurowałam niemowlę w kominku


Przemek77 napisał(a):sam mam ochotę wziąć coś ciężkiego i rozwalić łeb takiemu jednemu czy drugiemu


Who knows... :E :wink:

---------------
W wersji oryginalnej artykułu czytamy:
"For the study, 28 healthy adult males, age 18 to 29, with low past exposure to violent video games, were randomly assigned to two groups of 14."
Czyli jednak jakiś kontakt mieli. Trafne podejrzenia Realkriss miałaś z tą Amazonką :D
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem

Za ten post Dżuz otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Realkriss, Lucjusz.
Awatar użytkownika
Dżuz
Przewodnik

Posty: 969
Dołączenie: 11 Lut 2011, 19:08
Ostatnio był: Wczoraj, 06:42
Miejscowość: Frogville
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 255

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Terminus w 06 Gru 2011, 16:24

Może ja czegoś nie doczytałem w tym artykule, ale pisali tam, że w grupie, która grała tylko połowę czasu po tygodniu (?) negatywne zjawiska w zasadzie ustąpiły a w tym czasie w grupie, która właśnie skończyła grać je zaobserwowano w nasileniu i skąd wysnuto wniosek o szkodliwości gier. Jeżeli tak to mi tu coś nie pasuje. Chyba tę drugą grupę też powinno się przebadać po takim samym czasie od odstawienia gry i porównać? I w kolejnych okresach czasu porównywać trwanie/lub wygaszanie zmian?

No chyba, że pismak z onetu napisał ile zrozumiał albo ile mu pasowało z angielskiego newsa?
CREDO [łac. Wierzę]
Awatar użytkownika
Terminus
Deliryk

Posty: 3957
Dołączenie: 22 Cze 2007, 06:15
Ostatnio był: 13 Maj 2025, 11:07
Kozaki: 1451

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Dżuz w 06 Gru 2011, 17:29

Ech, ten pacan z Onetu coś zamotał :facepalm:

W oryginale jest tak:
"The second group did not play a video game at all during the two-week period."

I jeszcze to:
"The results showed that after one week of violent game play, the video game group members showed less activation in the left inferior frontal lobe during the emotional Stroop task and less activation in the anterior cingulate cortex during the counting Stroop task, compared to their baseline results and the results of the control group after one week. After the video game group refrained from game play for an additional week, the changes to the executive regions of the brain returned closer to the control group."

Wynika z tego, że ta druga czternastka nie grała w ogóle, a ich wyniki służyły tylko do porównania z wynikami tej pierwszej grupy. Ot, cała tajemnica :wink:

A i jeszcze taka ciekawostka. W wersji angielskiej piszą, że badani grali na wcześniej zapewnionych laptopach w warunkach domowych, w odróżnieniu do poprzednich badań, w których to badani ciupali w gry w warunkach laboratoryjnych. Słusznie. Tylko pewnie dali im jakieś lipne laptopy i kazali grać w Skyrima, i stąd te zmiany :E
W11 x64 / Ryzen 5 7500F / ASUS Prime RTX 5070 OC 12 GB / 32 GB DDR 5 / SSD Samsung 990 Pro 1 TB
atikabubu Dżuz to morrofag z 10 letnim stażem
Awatar użytkownika
Dżuz
Przewodnik

Posty: 969
Dołączenie: 11 Lut 2011, 19:08
Ostatnio był: Wczoraj, 06:42
Miejscowość: Frogville
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 255

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Allistdead w 05 Sty 2012, 12:40

Kolejny temat co mnie zaciekawił :D
Tak ogólnie to zgadzam się z większością przedstawionych tu tez. Zacznijmy jednak od początku. Moje osobiste doświadczenia z psychologami doprowadziły mnie do wniosku, że przynajmniej część z nich ma głęboko gdzieś swoich pacjentów a wybrali ten zawód bo można dużo zarobić. I powiedzmy sobie szczerze. Tamten psycholog o którym mówiła Realkriss był ewidentnie uprzedzony do gier komputerowych. Świadczy o tym jego pierwsze, tendencyjne pytanie.
Skąd się bierze ta nagonka? Myślę, że częściowo działa tu zasada uogólniania (Jak ja nie znoszę uogólniania.). Ilu z was zna jakiegoś cygana? A zapewne każdy słyszał, że to złodzieje i żebracy. może i niektórzy z nich kradną ale to nie znaczy że wszyscy, a ogólna opinia niestety tak twierdzi. Tak samo z grami. Znalazł się jeden co strzelał w szkole i potem chciał zwalić winę na gry. Ktoś to podchwycił, wyolbrzymił i się zaczęło. A to że miliard ludzi gra i nic to nie news, więc po co o tym mówić? Lepiej pokazać tego jednego. A potem to już wszyscy poszli jak te barany za przewodnikiem stada.
Gry rzeczywiście wyzwalają agresję, pełne są przemocy i seksu, ale przynajmniej u mnie jest to agresja w stylu "znowu mi nie wyszło". Przechodzi po paru minutach od wyłączenia gry a potem znowu jestem spokojnym człowiekiem. No a seks i przemoc sprzedają się, a gra ma się sprzedać, tak więc siła rzeczy... Zresztą spójrzcie na bajki. Pełno w nich przemocy. I nie mówię tu tylko o tych nowoczesnych, mangowych ale i o tych na których wychowywały się liczne pokolenia. Jakiś psycholog powinien zająć się bajkami braci Grimm, bo te to dopiero mogą dziecku zaszkodzić. Bajka niby ma się kończyć dobrze a tam? Szkoda gadać.
A był wątek dzieł psychologicznych. Polecam poczytać "Kubusia Puchatka". Ponoć świetna książka psychologiczna. Są tam czyste typy osobowości i tak dalej.
A wiecie co? Coś mi się wydaje, że największą bzdurę można uzasadnić. Jak ktoś nie wierzy to niech sobie przypomni nazistów. Przecież to co głosili to było zło wcielone a jednak tylu ludzi w to wierzyło. Aż mam ciary jak o tym myślę.
I jeszcze jedno:
"nawet gdybyś chciał wypuścić grę religijną "
Wiesz djcycu widziałem niedawno taką grę gdzieś na necie. Nazywała się parafia czy jakoś tak. Prowadzi się tam własną parafię i walczy z innymi "niewiernymi". Po prostu bez komentarza.

Za ten post Allistdead otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Realkriss.
Awatar użytkownika
Allistdead
Stalker

Posty: 103
Dołączenie: 05 Sty 2012, 02:05
Ostatnio był: 19 Lis 2013, 07:31
Miejscowość: Wrocław
Kozaki: 15

Re: Nagonka na gry komputerowe

Postprzez Soviet w 20 Mar 2012, 18:43

Oh noes! :E

Image
r u avin a giggle m8? LA nie będzie.
Image
Awatar użytkownika
Soviet
Very Important Stalker

Posty: 2736
Dołączenie: 07 Maj 2005, 13:41
Ostatnio był: 04 Gru 2024, 20:12
Miejscowość: Wow
Kozaki: 788

PoprzedniaNastępna

Powróć do Inne gry

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości