Nowe postacie

Tutaj dyskutujemy w tematach, które nie pasują do żadnej części S.T.A.L.K.E.R.'a.
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.

Re: Nowe postacie

Postprzez Lt_Hargrove w 22 Gru 2011, 21:48

Aleksiej "Garncarz" Wołoczow
Samotnik
52 lata
Uzbrojony w zmodyfikowaną SVD i pistolet Makarowa
Na razie przebywa w barze.

Historia życia:
Aleksiej Wołoczow urodził się 12 X 1960 w Sankt Petersburgu, wtedy Leningradzie. Jego rodzice poznali się wiosną poprzedniego roku. Ojciec Witalij był czterdziestoletnim oficerem operacyjnym KGB, a w czasie wojny SMIERSZ-u. Matka miała na imię Swietłana, miała Białoruskie korzenie. Była o 15 lat młodsza od WItalija. Pomimo wysokiego statusu społecznego, młodość Aleksieja nie była usłana różami. Ojciec miał problemy alkoholowe, regularne kłótnie w domu były normą. W szkole podstawowej Aleksieja nazywano "Majster", ponieważ wyróżniał się w pracach technicznych.Chłopak ukończył Państwowy Uniwersytet Politechniczny na kierunku elektromechaniki. W 1984 roku ,dwa miesiące po tym, jak ukończył studia, jego rodzice rozwiedli się. Swietłana po połowie roku przeżyła załamanie nerwowe. W tym samym czasie Aleksiej został wcielony do wojska w randze sierżanta i wysłany do Afganistanu jako inżynier mechanik. Pod koniec 1985 roku pod jego jednostkę zakradła się grupa mudżahedińskich partyzantów. Zostali zauważeniu 20 metrów od posterunku. W wyniku wymiany ognia zginęło 6 kolegów Aleksieja oraz pięciu Mudżahedinów, jednego schwytano. Aleksiej zabił jednego z uciekających napastników karabinem Dragunowa upuszczonym przez zastrzelonego wartownika stojącego na wieży wartowniczej. Dzieliła ich odległość 112 metrów. Aleksiej został awansowany do starszyjego sierżanta za zasługi oraz miesiąc później przeszedł szkolenie strzelectwa wyborowego. W sierpniu , po szkoleniu sił specjalnych,został oficjalnie przeniesiony do 22. brygady SPECNAZ-u jako strzelec wyborowy. Do końca wojny uzyskał 12 trafień. Po powrocie do ZSRR znowu go przeniesiono, tym razem jako dywersanta na zachodnie tereny ChRL. Do upadku Związku Radzieckiego zdążył nawiązać kilka znajomości na wyższych szczeblach. Pu końcu komunizmu kontynuował pracę w wywiadzie, teraz już w MBFR. W 1993 r. przyjął chrzest i został wyznawcą prawosławia. Po przemianowaniu MBFR na FSB odszedł do milicji, pracując jako informator i inflirtrator grup przestępczych. W 2005 przeszedł na wcześniejszą emeryturę i zamieszkał w rodzinnych stronach swojej matki, w Wierchniajych Żarach. Po powstaniu Zony w 2006 r. we wsi skoszarowano około pięćdziesięciu żołnierzy. Żołnierze - jak to żołnierze - strasznie naprzykrzali się miejscowym. Jedna z kompanii miała za zadanie wyciągnięcie sondy pomiarowej z nieznanym artefaktem, jednak żołnierze bali się to zrobić z powodu anomalii. W 2008, Aleksiej chcąc zrobić na złość armii, sam po nią poszedł. W drodze powrotnej rozpętała się burza, więc schował się w starej rurze. Burza okazała się emisją. Ledwo żywy Aleksiej spostrzegł, że rozmieszczenie anomalii się zmieniło. Nie mógł już wrócić. Z braku wyboru udał się na południe, mając nadzieję na napotkanie zapuszczających się na północ stalkerów. Nazajutrz znależli go bandyci. Zabrali mu sondę z artefaktem i dali konserwę na dalszą drogę. Po wyczerpującym marszu dotarł do skrajnie niebezpiecznego Czarnobyla. Tam spotkał tych samych bandytów, którzy tym razem zlitowali się nad nim i zaprowadzili do Doliny Mroku. Zaproponowali mu przyłączenie się do ich grupy, lecz Aleksiej odmówił. Mężczyzna poszedł do wolnościowców. W zamian za schronienie naprawił im niedziałające sprzęty i dał kilka wskazówek snajperom. Swojego pierwszego mutanta Aleksiej zastrzelił na zlecenie Wolności. Po paru tygodniach zrobił sobie kombinezon, wybulił całą zarobioną kasę na Dragunowa i wrócił do Czarnobyla. Zastał swoich znajomych panów spod ciemnej gwiazdy rozsmarowanych po ścianach przez najemników. Zabrał wszystko co się dało z ich obozu i poszedł do niezbadanego lasu na wschodzie. Wygrzebał sobie miejsce w małej jaskini na nocleg. Zablokował wejście kawałkiem kadłuba rozbitego Mi-8. W nocy obudził go głos w jego głowie. Czuł jak coś próbuje nim zawładnąć. Szybko wstał i wyglądnął na zewnątrz. Jego ciała nic nie uderzyło, jednak poczuł nagłe otępienie, nic nie widział. Zarył głową o kant kadłuba śmigłowca. Ledwo doczołgał się do swojego karabinu i zaczął strzelać na ślepo przez metal. Po ósmym naboju usłyszał jęk, głos ustał. Aleksiej jeszcze nie wiedział, iż nie tylko przeżył atak kontrolera, ale także zadał mu ranę z której wykrwawił się półtorej godziny później. Jego ksywa wzięła się od blizny na środku czoła nabytej w tej walce. Po po dwóch tygodniach wrócił do bazy Wolności. Ponownie zajął się sprzętem anarchistów, jednak tym razem przerobił kilka noktowizorów na lunety noktowizyjne. Wolność zaproponowała mu stałą posadę, jednak powiedział, że mają różnice światopoglądowe. Poźniej Aleksiej zajął się zbieraniem artefaktów i odstrzeliwaniem mutantów jak każdy stalker. Pomagał w zakładaniu "Stu Radów", nawiązał współpracę z Powinnością i ekologami. W ostatnim czasie w związku z wiekiem powoli przerzuca się na wykonywanie modyfikacji ekwipunku i tworzenie kombinezonów.

Opis:
Wołoczow mierzy 1.83 m, ma krótkie kazstanowe, siwiejące włosy, spiczasty nos i szare oczy. Na jego czole widnieje zygzakowata blizna, będąca pamiątka po spotkaniu z kontrolerem. Jako że "Potter" brzmi w przypadku pięćdziesięciolatka dziwnie, Aleksieja zaczęto nazywać wersją zrusyfikowaną. Mówi mało, lecz sensownie. Widział wojnę i aparat komunistyczny od środka, co nauczyło go nienawidzić rozlewu krwi oraz despotycznej władzy oligarchii. Ma słabość do pomagania kotom i stalkerom w tarapatach. Ze służby w SPECNAZie, MBFB i milicji wyniósł potężną wiedzę o republikach postsowieckich i świecie. Kontakty tam zdobyte wykorzystuje do sprowadzania ciężkich do zdobycia komponentów elektronicznych i narzędzi.

Za ten post Lt_Hargrove otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Fade, kasjusz21996, Gavdylenko.
Awatar użytkownika
Lt_Hargrove
Stalker

Posty: 62
Dołączenie: 19 Gru 2011, 21:26
Ostatnio był: 16 Sie 2012, 17:01
Miejscowość: Kraków
Frakcja: Samotnicy
Kozaki: 26

Reklamy Google

Re: Nowe postacie

Postprzez kubu k w 23 Gru 2011, 01:08

LIS

Człowiek zagadka. Nikt nie zna jego historii ani prawdziwego imienia, pochodzenia, jak i doświadczenia. Podobno uciekł z "dawno" nie istniejących Łagrów na Sybirze. Kto go spotka jest szczęśliwcem. Potrafi przeprowadzić nawet największego KOTA przez najtrudniejsze strefy i anomalie w zonie. Tak samo szybko znika jak i pojawia się na Twojej drodze. W zamian za usługę liczy na hojny datek, na przeżycie i wsparcie w razie niebezpieczeństwa. Potrafi się odwdzięczyć za pomoc.
kubu k
Stalker

Posty: 88
Dołączenie: 10 Cze 2011, 20:55
Ostatnio był: 31 Paź 2019, 21:23
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 13

Re: Nowe postacie

Postprzez franki w w 30 Gru 2011, 20:19

GARIJ
dowódca najemników w czystym niebie przesiaduje ze swoją grupą 6 osobowaą w magazynach wojskowych w opuszczonym gospodarstwie

sprzęt
sig 5 k z celownikami
ammo NATO przeciwpancerne
walker z tłumnikiem
apteczki 3X
granat RGD 5
jak pomogłem to chyba nie pożałujesz kozaczka :)
franki w
Kot

Posty: 39
Dołączenie: 01 Sie 2011, 18:28
Ostatnio był: 07 Sty 2012, 16:01
Miejscowość: Prypeć
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: -8

Re: Nowe postacie

Postprzez Voldi w 30 Gru 2011, 22:03

Sieroża Procent.

Typowy pijaczek, który za flachę pójdzie do sarkofagu i przyniesie spełniacz życzeń przed bramę posterunku wojskowego w Kordonie :) Zwykle siedzi przy wejściu do podziemnej kwatery w obozie kotów, ale czasem można go spotkać pod mostkiem nieopodal parkingu, gdy słodko sobie śpi. Kiedyś był inżynierem, ale wpadł w alkoholizm, rzuciła go kobieta i przyjechał do Strefy gdzie stoczył się na samo dno. Potrafi usprawniać niezbyt skomplikowane bronie - obrzyn, PMm czy Vipera. Może też naostrzyć Ci nóż, gdy stępisz go na dzikach albo skrzynkach. Jego modyfikacje są może prowizoryczne, ale koty przecież wszystko łykają, więc celownik optyczny w pistolecie to super sprawa :E
Czasem można go wyciągnąć na krótką przechadzkę po Zonie. Twierdzi, że zna tajemnicze miejsce, gdzie wódka się uzupełnia, broń naprawia, a kombinezony się regenerują, ale nikogo jeszcze tam nie zaprowadził, więc stalkerzy nie traktują tego poważnie. Kto wie, może za dobrą "namową" ten pijaczyna nakieruje Cię na te wartościowe miejsce?

Uzbrojenie:
Zmodyfikowany Obrzyn - mieści naraz cztery pociski śrutowe.
Image

Za ten post Voldi otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Fender, Tormentor.
Awatar użytkownika
Voldi
Ekspert

Posty: 843
Dołączenie: 29 Gru 2011, 11:11
Ostatnio był: 30 Maj 2024, 11:26
Miejscowość: Kraków/Hajnówka
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: TRs 301
Kozaki: 426

Re: Nowe postacie

Postprzez kasjusz21996 w 31 Gru 2011, 22:26

Kaznodzieja
Narodowość: Ukraina
Frakcja: Monolit
Broń: Święte SWDm2, Karabinek VLA.
Kombinezon: SEVA monolitu.

Kaznodzieja stacjonuje z oddziałem monolitu w fabryce jupiter. W godzinach 15.30 - 19.00 można zobaczyć go na rusztowaniach przy oczyszczalni
:

poprawcie mnie bo chyba zapomniałem nazwy obszaru, to tam gdzie zabijamy chimerę na zlecenie Trapera w Jupiterze i dostajemy za to drapieżce.
Siedzi tam i wykrzykuje historie Monolitu jeśli będziemy na odległości dwóstu metrów, możemy nawiązać z nim dialog, gdzie będzie próbował namówić nas na przejście do frakcji Monolit i uwierzenie w święty monolit. Jeśli będziemy się zachowywać grzecznie, to możemy z nim pogadać i podowiadywać się conieco, można dowiedzieć się jak walczyć z mutantami. Jeśli podejdziemy bliżej niż na dwieście metrów, Kaznodzieja zacznie strzelać. Można go zabić, dzięki czemu możemy zabrać jego bardzo celne "święte" SWDm2 i karabinek VLA, ponadto znajdziemy dokumenty rzucające światło na część tajemnic zony i PDA, na którym jest zaznaczone sekretne przejście wprost do posterunku Monolitowców w Jupiterze. Możemy na spółkę z Nowikowem( Szarym ) zrobić urządenie odziałujące na fale psioniczne, dzięki czemu uwolnimy Kaznodzieję stawiając w miejscu jego przesiadywania skonstruowane urządzenie, ale musimy położyć je w przedziale czsowym, gdy Kaznodzieja nie siedzi w oczyszczalni. Jeśli uwolnimy Kaznodzieję, da on nam unikatową część do zainstalowania w karabinie snajperskim SWDm2, co sprawi, że ta broń będzie jeszcze celniejsza. Po uwolnieniu Kaznodzieja przesiaduje w bunkrze naukowców, gdzie oferuje nam po niskiej cenie unikatowe części zamienne do różnych broni, jeśli tylko poprosimy, da nam za darmo apteczkę. Trzeba będzie mu pomóc w kilku zadaniach, takich jak atak na posterunek Monolitu, czy zastrzelenie stada pijawek zagrażającemu bunkrowi naukowców. Póki Kaznodzieja siedzi w oczyszczalni i przemawia, stalkerzy przychodzą, aby go posłuchać i ponabijać się z niego, czasem zdarza się jednak, że stalkerzy w ułamku sekundy nawracają się na monolit i stają się wrodzy, wtedy zwykle przesiadają gdzieś przy anomalii Wanna. Kaznodzieja w bunkrze naukowców, opowiada nam śmieszne historie z zony, gdzie wyjątkowo śmiesznie brzmią religijno brzmiące zwroty. Kaznodzieja opowiada nam równierz o legendarnym Monolitowcu, który nazywa siebię Papieżem.

Kaznodzieja to czterdziestoletni mężczyzna o wysokości metr osiemdziesiąt, krótkościętych blond włosach i piwnych oczach, rysami twarzy przypomina krzyżówkę Striełoka i Wujka Jara.

Słuchaj no miły kolego. A teraz opowiem ci o Papieżu. Papież to jeden z najlepszych i najdziwniejszych osób w mojej byłej frakcji. Nigdy nie widziałem jego twarzy, bo zawsze siedział w Egzoszkielecie. Nosił ze sobą dziwnie wyglądający karabin, który zadawał potężne obrażenia. Być może znasz nazwę tej broni- nie wiem. Jako drugi karabin, nosił zwykle gp37. Gość naprawdę dobrze przemawiał i był bardzo miły dla nas - ludzi z monolitu... pamiętam do dziś, jak denerwowałem się, bo zniknął mój kolega - Misza, a Papież przyklęknął przy mnie i powiedział: -Nie martw się dziecko, monolit ma cię w opiece. Nauczę cię medytować za zmarłych, ich duchy pomogą ci nosić pociski, do twoich wrogów... Tak i pamiętam jak znalazłem Miszę - martwego! Wtedy ten Papież podszedł do mnie i... przytulił mnie. Pochował Miszę... Odprawiał rytuały, klękał i bujał się w miejscu... Kiedyś jacyś stalkerzy znaleźli się zbyt blisko naszego terenu i papież zwołał zebranie. - Na moc świętego monolitu, musimy odeprzeć tych pogan z naszego terenu! Następnie wziął butelkę wódki i rozpoczął: - Sanctus! sanctus! sanctus! Otworzył butlę i łyknął trochę, a następnie podchodził do każdego z nas i lał nam wódki na mordę krzycząc: - Ja ciebię chrzczę! W pewnym momencie się przejęzyczył i powiedział: - Ja ciebię szczę!
"Today is gonna be the day that they're gonna throw it back to you... By now you should've somehow realised what you got to do..." - Oasis
http://www.anarchifaq.most.org.pl/
http://www.youtube.com/watch?v=Mrgh4eK9e5Q

Za ten post kasjusz21996 otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Voldi, swirekster.
Awatar użytkownika
kasjusz21996
Stalker

Posty: 83
Dołączenie: 24 Sty 2011, 16:51
Ostatnio był: 17 Lis 2020, 02:04
Miejscowość: Brody/Londyn
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 30

Re: Nowe postacie

Postprzez swirekster w 03 Sty 2012, 20:21

Ponurak
Ponurak jest dosyć niezwykłą postacią, ze względu na to...
... że jest kontrolerem.
Mieszka on na obrzeżach Limańska, w starej chacie na trudno dostępnym terenie, ze względu na anomalie grawitacyjne wokół niej. Bezpieczna ścieżka jest zaznaczona różnego rodzaju bronią, wbitą lufami w podłoże.
Promieniowanie psioniczne jest tu zbyt duże, żeby wejść na teren Ponuraka bez odpowiedniej ochrony. Po zaopatrzeniu się w prototyp blokera psionicznego jesteśmy wstanie tego dokonać.
Ponurak nie jest typem kontrolera, który nienawidzi wszystkiego co się rusza. W zasadzie, to od dawna brakuje mu rozmowy z kimkolwiek.
Przy próbie otwarcia drzwiczek piwnicy, które prowadzą do jego leża otrzymujemy wiadomość w naszych myślach, żebyśmy nie robili mu niepotrzebnej krzywdy.
Kontroler jest sędziwego wieku, ubrany w ciepły sweterek, na niego zarzucony bandycki brunatny płaszcz, na nosie stare okulary bez szybek.
Leże jest równie zaskakujące: stare łóżko z materacem, krzesełka i zniszczone meble, które przytaszczono z Limańska i zmieściły się przez drzwi. Ponurak siedzi na krzesełku, obok stolika. Przy próbie rozmowy prosi nas o coś do jedzenia i do wypicia (o kozaka), gdy to uczynimy podziękuje nam, pojawią się również questy, za które ofiaruje nam lokalizacje skrytek, które mogą zostać odkryte tylko kiedy on nam o tym powie.
Po paru questach nabierze do nas zaufania, za odpowiednią ilość jedzenia oraz napitku podaruje nam specjalnego TOZa , który ma niesamowitą siłę oraz bardzo małą wagę. Znalazł go przy trupie myśliwego, który chciał go upolować, ale przez nieuwagę wpadł w jedną z anomalii grawitacyjnych przed chatą.
Ponurak będzie wymieniał jedzenie, które mu przyniesiemy na apteczki naukowców oraz amunicję strzałkową do naszego TOZa. Jedynym warunkiem jest to, żebyśmy nie wspominali o nim innym stalkerom. Jeśli to uczynimy, to następnie znajdziemy Ponuraka martwego w swojej kryjówce.

"Ponurak-Witam w mych skromnych progach, panie stalker... Po twej minie wnioskuję, że dziwi cię ta cała sytuacja.
Tak, jestem starym potworem, takim samym, jakie zabijałeś podczas swojej wędrówki... czytam to w twoich myślach.

Bohater- Eee? Gadający mutant? Gadaj więc...
Tylko bez zabaw z moją głową, mam granat w ręce a zawleczka to już historia...

Ponurak- Sprawa jest taka, że nawet mnie dopada to wstrętne uczucie...
Sam nie masz pojęcia, jakim przekleństwem jest ta skorupa w której żyję!
Byłem niegdyś taki jak wy!

Bohater- Spokojnie staruszku! Dobra już dobra, zmyśliłem z tą zawleczką. Bez nerwów.

Ponurak- Przepraszam, że krzyczałem... Słuchaj. To dziwne, ale potrzebna jest mi twoja pomoc. Jestem już stary, a uganianie się za mięsaczami przestało być zabawne. Przynieś mi trochę tego 'waszego' pożywienia... Już nie pamiętam, jak może smakować...chl...eb.

-Po przyniesieniu chleba-

Ponurak- Mmmmhmm tak... mmm!
Czy masz pojęcie, jak wielką mam dla ciebie wdzięczność? Myślałem, że nigdy już nie uda mi się skosztować ra...zooo...wca!
Jeszcze jedno, przyjacielu.
Pamiętam, że widziałem kiedyś myśliwych, którzy pili coś... w tych... szklanych pojemnikach...
Zawsze byłem ciekaw, co to jest.

-Po przyniesieniu kozaka-

Ponurak- Ohoho! Jak pali! Moja piwnica stała się taka radosna!
Mój stary łeb stał się taki lekki...

Bohater- Pijący kontroler... teraz widziałem już wszystko...
Ponurak- Wiesz co? Znam miejsce, gdzie 'twoi' chowali swoje klamoty, już ci powiadam, a ty otwórz swój umysł i słuchaj.

Bohater- Po co nosisz te krzywe okulary? Nawet nie mają szkiełek!
Ponurak- Hy, a ty, smarkaty, niby czemu gadasz z krwiożerczym mutantem zamieniającym ludzi w zombie?
Każdy ma swoje dziwactwa...

Bohater- Ponury, przyniosłem ci trochę darów cywilizacji.
Ponurak- Jeszcze więcej cudownego płynu! Dzisiaj jestem szczęśliwy.
Przytachałem z miasta parę apteczek, dam ci je za parę butelek więcej.
Bohater- Jak na krwiożerczego potwora, to niezły z ciebie lichwiarz...

Bohater- Przyniosłem ci coś do pitraszenia, staruszku.
Ponurak- Ja też mam coś. Tutaj! Miał to taki stary myśliwy, co chciał mnie sobie na ścianie powiesić jako trofeum.
Ale potknął się prosto w 'kręcioła' i tyle go widziałem. Ale mi zdążył drzwi od chałupy tym potrzaskać!
Bohater- czy ty go przypadkiem sam nie wepchnąłeś do tego 'kręcioła' ... zresztą tam, piękna strzelba, a jaka lekka!

Za ten post swirekster otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive SkullDagger, Stalker Rambo, Run4Life, Afrose, Szczupak, Szpagin.
Awatar użytkownika
swirekster
Tropiciel

Posty: 273
Dołączenie: 06 Cze 2010, 20:36
Ostatnio był: 21 Mar 2017, 23:22
Frakcja: Wojskowi Stalkerzy
Ulubiona broń: TOZ34
Kozaki: 178

Re: Nowe postacie

Postprzez Run4Life w 04 Sty 2012, 09:54

Toczka.
Urodzony: Lwów
Obecne miejsce zamieszkania: Wioska w Kordonie
Uzbrojonie: PM Makarov

Historia:
Toczka, jak by nie patrzeć szczeniak. Na oko z lat 13. Wielu nowych dziwi się skąd się tu wziął. Co za idiota przyprowadził w tak niebezpieczne miejsce dzieciaka. Do dziś nikt prawie nic o nim nie wie.
Lecz prawda jest taka, że jego rodzinie nie powodziło się w Lwowie. Rodzice chorowali, a brat pracował jak tylko mógł by związać koniec z końcem. Jak mu tam było? A no tak, Saszka. Po śmierci rodziców Saszka nie wytrzymał. Popadł w alkoholizm i stracił prace. Długi się piętrzyły za co groziło mu więzienie, a małemu Toczce sierociniec. Saszka kochał braciszka i to jak bardzo. Mieli tylko siebie. A ten idiota zamiast szukać nowej pracy wpadł na pomysł, że jedyne miejsce gdzie może jeszcze zarobić na dostatnie życie to Strefa. Naiwny dureń.
Start mieli nie najgorszy. Nie przelewało się, lecz zjeść zawsze było co. Saszka do głupich nie należał. Zawsze coś znalazł na handel. Wczesnym ranem ruszał na poszukiwania by wieczorem powrócić z podniesioną głową, że znów mu się udało. Mieszkali razem na poddaszu. Na głowę im nie padało, a jeden śpiwór im starczał. Wszyscy lubili popatrzeć jak młody się śmieje i biegnie by co wieczór przywitać brata. Miła odmiana w tej brudnej rzeczywistości. Lecz szczęście nie trwało wiecznie.
Jak Saszka rano ruszył tak wieczorem nie wrócił. Młody czekał. Mijały dni, a gnojek wypatrywał brata przez dziurę w dachu. Niektórzy mówili, że w nocy było słychać jak mały płacze w śpiwór. Co starsi stalkerzy litowali się i zawsze podrzucili mu na górę parę konserw, a gdy już nie miał co jeść - bo i takie okresy były - kradł. Lepiej było mieć cały czas plecak na widoku i spać lekkim snem. Szczeniak był w tym dobry. Choć nie każdy miał do niego cierpliwość i obrywało mu się za to.

Dziś minęły już dwa lata od zaginięcia Saszki. Toczka sobie radzi. Ba! Nawet dostał od jednego z weteranów Makarova na 13 urodziny. Urodziny które odbywają się w dniu jego przybycia do strefy. Szkoda tylko ,że już nie można zobaczyć jak się śmieje i wita brata.

Rola postaci w świecie:
Za parę konserw zawsze powie jakąś nowinę którą gdzieś podsłuchał.
"Nie sprzęt, a technika zrobi z Ciebie desantnika."
Image

Za ten post Run4Life otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Gizbarus, kasjusz21996, Realkriss.
Awatar użytkownika
Run4Life
Stalker

Posty: 65
Dołączenie: 18 Gru 2011, 16:41
Ostatnio był: 24 Kwi 2014, 19:20
Ulubiona broń: Akm 74/2U
Kozaki: 20

Re: Nowe postacie

Postprzez Gizbarus w 04 Sty 2012, 14:53

"Ślachcic"

Pochodzenie: nieznane, spekulacje na temat Włoch lub Francji.
Wiek: nieznany, około 30 lat
Uzbrojenie: FN Five Seven (nikt nie wie skąd on bierze do tego amunicję...), M40 A1, M21 SD, WSS Wintorez, Mechem NTW-20 (użyty póki co tylko raz, także nikt nie wie skąd amunicja...), kilka rodzajów noży (także miotanych)
Kombinezon: zmodyfikowana SEVA, skórzany płaszcz, lekka kamizelka najemnika

Ślachcic przybył do Zony jakiś czas temu, będzie ze dwa lata. Pamiętam, jak na początku się tu znalazł, przedstawiał się każdemu stalkerowi "Witaj, jestem Abiszaj von Mert"... To aż śmiesznie brzmiało, wyobraź sobie - siedzisz przy ognisku, zagryzasz kozaka kiełbasą, a tu nagle zbliża się jakiś gość i rzuca takim tekstem... Każdy praktycznie nie mógł wytrzymać i parskał śmiechem na to jego imię, więc potem chłopina się obraził chyba i teraz używa ksywki, jaką mu nadaliśmy jednogłośnie: Ślachcic. Tak, miało być "Szlachcic", tak ładnie, ale cóż... Wienia Przygłup lekko sepleni, a on się uparł że chce mu to powiedzieć. Eh, śmiechu było co niemiara, Abiszaj się obraził chyba, ale potem odpił z nami kozaka i było lepiej... Potem się okazało, że chłop ma niezły talent do skradania się - nie wiem, gdzie on się tego nauczył, ale na własne oczy widziałem, jak podszedł śpiącą chimerę - CHIMERĘ, wyobrażasz to sobie?? - i chlasnął ją kilka razy nożem, tak że zanim wstała, to już praktycznie się wykrwawiła... Szybko zaczął mieć szacuneczek u każdego, nawet u bandytów... Ci drudzy zresztą szybko chcieli go zaciągnąć do siebie - że niby zwiadowca im się przyda, jasne. Ale ten im powiedział, że mają iść się chędożyć, łapiesz?? Sam Dzik do niego nawija "chłopie, porządny z ciebie gość, bla bla bla, wiesz, przydasz się nam, bla bla bla" a ten tylko na niego spojrzał krzywo i rzucił "won mi z oczu, pijawko, idź się walić ze swoimi chłoptasiami". Dzik myślałem że zaraz eksploduje, ale ten tylko się obrócił i poszedł... A potem gdzieś nam Ślachcic zniknął, myśleliśmy - ubity, Dzik się zemścił... A gdzie tam! Potem zaczęły dochodzić informacje, że ten co chwila gdzieś wędrował, najemnik-wędrowiec z niego się zrobił. Znaczy ogólnie niegroźny - nie taki jak ci zorganizowani, co tu przyjechali, nie. On teraz ponoc od stalkerów zlecenia przyjmuje - a to mutanta jakiegoś ubić, a to przeprowadzić gdzieś bezpiecznie... Bo powiem Ci, że teraz to chyba każdy w Zonie się go boi - mało mówi, cicho siedzi, ale jak się wkurzy... Parę razy łby poleciały, więc uważaj też na niego. Niby spokojny, ale ma te oczy swoje jak taki dziki zwierz, brrr... A i w sumie ty byś widział, jaką on broń ma! Może on serio jakiś bogacz - no bo skąd on tu kulki 5.7 mm albo 20 mm w Zonie bierze?? No, może sam robi, nie wiem... Ale jak go spotkasz, pozdrów ode mnie, może jeszcze mnie pamięta. A, i czasem nie chce mu się samemu zadań robić, albo ma ważniejsze rzeczy do roboty, to oddaje jak kto chce - nawet prowizji za pośrednictwo nie bierze! Eh, szkoda trochę go, ponurak taki... Ale a nuż tobie się uda z nim teraz kozaka odpić? Spróbuj, co ci szkodzi!
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Nowe postacie

Postprzez Fender w 16 Sty 2012, 12:50

Imię i nazwisko: Nieznane, operuje jedynie przydomkiem- Molotov
Lat- 37
Pancerz- "Powiew Wolności" w barwie brązowo-czarnej.
Uzbrojenie- Zmodyfikowany MP-5, Desert Eagle.
Przynależność frakcyjna- Samotnik

Postać ceniona przez wielu. Szacunek do niego mają nawet najwięksi eksperci zony. Przybył do Zony dwa lata temu. Nikt, nawet na początku nie traktował go jak kota. Pierwszego dnia pomimo usilnych próśb i zakazów Wilka wybrał się na teren wielkich bagien. Nie wracał przez trzy dni. Wszyscy myśleli że zmarł. Czwartego jednak wrócił, niosąc przywiązane do pasa głowy bagiennych pijawek. Sprzedanie okazów naukowcom pozwoliło mu dorobić się kilku groszy. Zebrał się więc i zaoferował swoją pomoc "Czystemu Niebu". Osiadł na Wielkich Bagnach- dokładnie na Placu Maszynowym. Otworzył tam warsztat. Z początku miał niewielu klientów, lecz z czasem interes zaczął się rozwijać. Można by rzec- ot zwykły mechanik, jakich w Zonie wielu. Ten kto ta uważa nie wie jak bardzo się myli. Molotov był przyrodnikiem i botanikiem. Prowadził badania mające na celu wykorzystanie zwierzęcych narządów w produkcji różnego rodzaju urządzeń. Na Ukrainie takie poczynania są nielegalne, więc dość szybko został wydany nakaz aresztowania. Aby uniknąć więzienia, trafił do Zony. Zna się na wielu okazach, lecz dopiero tutaj może rozwijać swoją pasję pomagając stalkerom. Zamysł jego czynów polega na wykorzystaniu organów mutantów w ulepszaniu broni oraz pancerzy. Jego MP-5 zostało przez niego oblane kwasem pijawki, co spowodowało odporność na korozję, oraz skropione wyciągiem z mózgu kontrolera- gdy w pobliżu znajduje się jakiś człowiek, metal na broni staje się cieplejszy ostrzegając w ten sposób podróżnika. Dzięki niemu stalkerzy z frakcji "Czyste Niebo" całkowicie opanowali Wielkie Bagna, a teraz wspólnie z samotnikami atakują przyczółki bandytów na wysypisku. Zrobili to dzięki wmontowaniu w swoje kamizelki kuloodporne kawałków skóry nibyolbrzyma, dzięki czemu stały się nie do przebicia. Czasami znika na kilka dni, tropiąc mutanty i zbierając wszelkie potrzebne organy. Podobno profesor Sacharow złożył Molotovovi propozycję pracy w bunkrze, jednak ten ją odrzucił, skupiając się na pomocy stalkerom. Jego modyfikacje są kosztowne, jednak niezwykle skuteczne. Mogą ocalić życie niejednego człowieka. Często zleca samotnikom zadania na przyniesienie danych części mutantów, jednak do większych prac sam podejmuje się polowań.
Awatar użytkownika
Fender
Tropiciel

Posty: 260
Dołączenie: 26 Wrz 2010, 12:38
Ostatnio był: 13 Gru 2024, 21:14
Miejscowość: Przedmieścia Limańska
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Viper 5 9x18
Kozaki: 90

Re: Nowe postacie

Postprzez Pijawol w 19 Sty 2012, 13:36

W ruinach laboratorium X16 można znaleźć PDA i kartę dostępu jednego z naukowców pracujących nad projektem PSI.

Karta dostępu:

Kod: Zaznacz wszystko
Imię i nazwisko: Władimir Karigłow
Wiek: 46
Zezwolenie specjalne: sprawdzanie wysokości oddziaływania psi ( w razie braku pozostawić puste )
Miejsce urodzenia: Sewastopol


Dziennik zajęć:

Kod: Zaznacz wszystko
16.08.2006: kontrola oddz. psi
17.08.2006: test nowego urządzenia pomiarowego
18.08.2006: rutynowa kontrola obiektu PSI.
19.08.2006: < brak zajęć >
20.08.2006: < brak za...


Notatki osobiste:

Kod: Zaznacz wszystko
18.08.2006, godzina 23:56 : Za chwilę zaczniemy test tego mózgu tworzącego silne wyładowania psioniczne.

19.08.2006, godzina 2:23 : Musieliśmy gdzieś popełnić błąd! 2 naszych ludzi będących tuż za szklanym pojemnikiem z mózgiem nagle przestało kontaktować... Warczeli na nas, podszedłem bliżej, żeby sprawdzić co się stało, wtedy jeden z nich - dr. Okrapski rzucił się na mnie. Na szczęście ochrona szybko mi pomogła. Uważam, że dalsze prowadzenie badań zaczyna się robić niebezpieczne i powinny zostać zatrzymane.

godzina 4:47 : Mózg wymknął się spod kontroli. 3 ludzi zostało " omamionych " tak jak tych 2 wcześniej... Broń psioniczna działa!

7:24 : O Boże! Dopiero teraz mogę pisać, jestem w górnym poziomie laboratorium... Ledwo co zatrzasnąłem stalowe wrota - goniło mnie co najmniej 10 osób poddanych działaniu psi.

8:32 : Za wrotami słyszałem okropne krzyki, nieludzkie, pełne bólu... Mam nadzieję, że ktoś jeszcze ocalał... Kod do drzwi wyjściowych z laboratorium znał tylko naczelnik i jego zastępca. Obym ich znalazł...

8:48 : W pokoju jednego ze strażników znalazłem pistolet z 4 nabojami. Jeżeli przedrą się przez drzwi to niewiele mi to pomoże...

9:25 : Słyszę stukanie w szybie windy. Nie wiem czy otworzyć, krzyczałem: " W porządku? Możesz mówić? " - odpowiedzi nie usłyszałem.

17:24 : Wychodzą szybami wentylacyjnymi, w ostatniej chwili zamknąłem się w pokoju ochrony.

18:42 : NIKT MI NIE POMOŻE !!! ZOSTAŁEM CAŁKIEM SAM !!!

23:45: Dobijają się do drzwi... Mam nadzieję, że wytrzymają. Niestety nie mam nic do jedzenia, ani do picia. Nie wytrzymam tu długo.

1:39 : Cisza... Czyżby szukali innego wejścia?

4:41 : W rogu pokoju jest zakratowany szyb wentylacyjny. Widzę przez nie okropnie zdeformowaną twarz. Próbuje wyrwać kraty, na szczęście są dla niego za mocne. Dobrze, że mam amunicjęęęęęęęęęęęęęeeeeeadaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!...

< koniec nagrania >
Awatar użytkownika
Pijawol
Legenda

Posty: 1278
Dołączenie: 15 Wrz 2010, 16:52
Ostatnio był: 31 Mar 2026, 08:49
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Gauss Gun
Kozaki: 313

Re: Nowe postacie

Postprzez Gorik w 15 Mar 2012, 21:52

Pułkownik Iwan Kowalewicz ps „Tatusiek”
Były żołnierz sił specjalnych. Był jednym z pierwszych żołnierzy wysłanych do zony. Podczas operacji „kartograf”, mającej na celu stworzenie dokładnych map zony, jego oddział został otoczony przez monolit. Wezwany na pomoc śmigłowiec został zestrzelony, a oddział pomimo odparcia ataku poniósł znaczne straty, ponad ¾ stanu. Po tym wydarzeniu Kowalewicz postanowił zostać w zonie i za wszelką cenę z nią walczyć. Pewnego razu zobaczył jak mutanty atakują wojskowy patrol. Jego oddział wspomógł byłych kolegów ogniem i pomógł obronić się przed stworzeniami. Dowódca tamtych przedstawił się, jako pułkownik Woronin. Po rozmowie z nim postanowili zebrać ludzi podzielających ich poglądy i walczyć z zoną razem. Jeden z żołnierzy Woronina sprzeciwiał się temu. Twierdził, że zona to dar i że zależy ją udostępnić dla wszystkich. Został przez swojego dowódcę skazany na śmierć i musiał uciekać. Nazywał się Łukasz Wojarowicz(tak, TEN Łukasz). Tak, więc Woronin i Kowalewicz dotarli do opuszczonego miasta Rostok i po oczyszczeniu go z mutantów i bandytów oraz im podobnych zakładają tam swoją bazę. Postanawiają nazwać swoją grupę „Powinność” i na wszelki sposób walczyć z zoną. Woronin zostaje awansowany na generała i mianowany głównodowodzącym „Powinności”. Zaś Kowalewicz otrzymuje awans do stopnia pułkownika i przez Woronina mianowany dowódcą oddziału specjalnego powinności „Obowiązek”. Dowodzi wieloma operacjami specjalnymi powinności. Jednak jego największym sukcesem jest operacja, „obserwator”, podczas której udaje się utworzyć posterunek w pobliżu magazynów wojskowych, z którego w SoC Czacha urządza atak na bazę wolności. Z natury jest samotnikiem. Jest także świetnym strzelcem, co czyni z niego idealnego snajpera. Czasami godzinami przesiaduje samotnie w jakimś miejscu ze swoim ulubionym karabinem Mauser 98. Pomimo że to broń jeszcze z II wojny światowej, on potrafi posłać celowi kulkę między oczy z odległości 500 metrów. Bardzo dba o swoich podwładnych, przez co zyskał pseudonim ”Tausiek”. Pomagał Striełokowi dostać się do centrum zony podczas jego pierwszego wypadu. Zazwyczaj przesiaduje w bazie powinności i pomaga Woroninowi w planowaniu ataków w głąb zony.

Uzbrojenie:Krabinek Mauser 98;pistolet PMm;2 granaty
ekwipunek:Pamiętnik Kowalewicza, amunicja, apteczki, racje żywnościowe na 2 tygodnie, mapa zony z zaznaczonymi bazami i posterunkami powinności
Piękno zbawi świat
Awatar użytkownika
Gorik
Stalker

Posty: 97
Dołączenie: 26 Lut 2012, 17:43
Ostatnio był: 21 Lis 2024, 11:48
Miejscowość: Kraków
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: Fast-shooting Akm 74/2
Kozaki: 33

Re: Nowe postacie

Postprzez kasjusz21996 w 27 Mar 2012, 20:19

Szary Wilk
Płeć: Mężczyzna
Imię: Nieznane
Nazwisko: Nieznane
Data urodzenia: Nieznana
Wiek: W przedziale 22-28 lat
Wygląd:
Oczy: Zielone
Włosy: Czarne, na długość zasłaniające szyję i uszy, lekko kręcone
Wysokość: 1,82 M
Budowa: Przeciętny

Wilk( w skrócie), jest przywódcą frakcji "Wilki", która często ma w zwyczaju nazywać się sforą. Chłopak jest dosyć miły i jak na Zonę- bardzo wychowany: Sprawiedliwy, Pomocny, Dobrze się wyraża. Opiekuje się swoją frakcją i przyjaciółmi jak braćmi. Zwykle nastawiony pokojowo, jedynym wyjątkiem są mutanty. Czasami przychodzi mu się mierzyć z ludźmi, lecz tylko jeśli go napadają, lub mogą zaszkodzić osobom, które na to niezasłużyły. W zonie ciągle przemierza tereny, żyje w ruchu, zatrzymując się czasami gdzieś na maksimum tydzień, zawsze wraca i odwiedza te same miejsca, a był już chyba wszędzie...
Wilk stara się pomagać społecznościom wolnych stalkerów, gdy zagrozić może im, na przykład osoba, która ma zamiar wspomóc najbardziej zaciętych bandytów, czy w innych podobnych sytuacjach. Jako, że cała frakcja jest w ruchu, Wilk często spotyka swoich kumpli w wędrówce. Zwykle trzyma się jednak ze swoimi najbliższymi kumpalmi, których my znamy jako: Czarnego Wilka, oraz Łowiącego.

Ekwipunek:
Hełm: -brak- Szary Wilk uważa, że hełmy ograniczają zmysły: wzrok, słuch i węch, a to jest dla niego niezbędne, albowiem wilki specjalizują się i żyją z polowania na mutanty oraz artefakty.
Kombinezon: Wilkołak (Wolverine).
Broń:
Nóż myśliwski (długi, zaprojektowany do stylu walki z mutantami)
AK74m (zmodyfikowany głównie na obsługę, ale i lekko pod parametry celności)
SWD (zmodyfikowany na niezawodność), lub SPAS12 (Zmodyfikowany na niezawodność i większy magazynek)
Ekwipunek (2):
detektor "Weles". Multinarzędzie (scyzorykopodobne) do wyskrobywania przedmiotów poanomalijnych (Śluz, grzyb... - półartefakty)
"Today is gonna be the day that they're gonna throw it back to you... By now you should've somehow realised what you got to do..." - Oasis
http://www.anarchifaq.most.org.pl/
http://www.youtube.com/watch?v=Mrgh4eK9e5Q
Awatar użytkownika
kasjusz21996
Stalker

Posty: 83
Dołączenie: 24 Sty 2011, 16:51
Ostatnio był: 17 Lis 2020, 02:04
Miejscowość: Brody/Londyn
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 30

PoprzedniaNastępna

Powróć do Ogólna dyskusja

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości