Ciekawy temat, widać że każdy tutaj ma jednogłośne zdanie, ale co się dziwić? W końcu forum związane z grą, a gracze jak przyszło mi się przekonać to najfajniejsza grupa społeczna. Od młodego szczyla grałem w gry pełne przemocy, zaczynało się od GTAIII czy nawet Postal 2, a sam siebie znam najlepiej i jestem typem człowieka co w realnym świecie brzydzi się przemocy i innych tego typu zjawisk. Oczywiście jak ktoś sobie zasłużył to niech ma, ale to temat na całkiem inną rozmowę.
No i co by taka mądra głowa powiedziała? Że akurat jestem typem na którego to nie działa? Bzdura, każdy normalny człowiek będzie miał dokładnie tak jak ja, bo tylko nienormalni przemoc z gier będą przenosić na świat prawdziwy. A im już do bycia pieprzniętym gier nie potrzeba...

Tak samo z różnymi aferami, ktoś wspomniał o Bioshock, teraz widzę Mass Effect (lol!) przecież to tylko facepalma idzie strzelić. Prawda jest taka, że jak ktoś będzie bardzo chciał znaleźć sobie powód to go znajdzie, a reszta co w ogóle w temacie nieobeznana będzie jak bydło przytakiwać.
Realkriss ma fajnego dzieciaka i już teraz wiem, że to będzie porządnie wychowany człowiek. Bardziej bym się martwił o dzieciaki, których rodzice wolą wyjść na wódę wieczorem niż pograć w ulubioną grę.