Pies czy Kot, co myślicie

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez dorian w 12 Maj 2014, 20:44

Bez zbędnych fotek, bo od tego jest inny temat. Który lepszy i dlaczego. Dla mnie koty zdecydowanie.
Bo? - no właśnie...
Awatar użytkownika
dorian
Legenda

Posty: 1411
Dołączenie: 11 Lut 2008, 16:02
Ostatnio był: 15 Lis 2025, 14:18
Miejscowość: W-wa
Frakcja: Zombie
Kozaki: 247

Reklamy Google

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez Whisper w 12 Maj 2014, 20:53

Koty lepsze:
-nie trzeba wychodzić
-nie hałasuje
-są takie te no... milusie
-mruczą
-są przebiegłe
-oczy im się świeco
-zajebiście miauczą
-robią co chcą
:

Kiedyś coś tu wpiszę
Awatar użytkownika
Whisper
Kot

Posty: 45
Dołączenie: 01 Lut 2014, 19:47
Ostatnio był: 13 Wrz 2014, 16:24
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 14

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez apg2312 w 12 Maj 2014, 20:57

Tylko koty mają cholerną wadę - znaczą swoje terytorium moczem...
A zapachu kociego moczu cholernie trudno się pozbyć...o ile w ogóle to możliwe.
I have no right to ask this of any of you... but will you follow me...one last time ?
Awatar użytkownika
apg2312
Tropiciel

Posty: 322
Dołączenie: 28 Wrz 2009, 21:41
Ostatnio był: 18 Wrz 2019, 08:49
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 76

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez vandr w 12 Maj 2014, 20:59

Koty ch*j. Tyle w temacie.

ch*j, że pies jest wierny, bo GŁUPI (taka prawda. Powiem wam ciekawostkę...znacie kogoś, kto ma rodowite nazwisko Pies? Ja nie, inni również nie, a korzenie tego zjawiska sięgają aż średniowiecza...odsyłam do google ;)), ale za to żywi szczere uczucia do właściciela. Psu potrafi pęknąć serce w obliczu śmierci właściciela (była masa takich przypadków). Kot w obliczu Twojej śmierci by Ci nasrał do gałek ocznych i zamiauczał "daj mi żreć sku*wysynie". Mam ogromnie złe wspomnienia z kotami zarówno dachowcami jak i rasowymi, tak więc z racji, że nienawidzę cierpienia zwierząt, omijam te chodzące sraki szerokim łukiem i nie wchodzimy sobie w drogę.
Ostatnio edytowany przez vandr, 12 Maj 2014, 21:02, edytowano w sumie 1 raz
TAJAG JUDYN
HAZBAZ
SEKODYN!

Za ten post vandr otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Kudkudak, Wojas21, Najemnik, Cysiu, Tormentor, matekfpol.
vandr
Modder

Posty: 3878
Dołączenie: 21 Lut 2011, 14:18
Ostatnio był: 19 Mar 2026, 19:55
Kozaki: 1749

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez Gatzek w 12 Maj 2014, 21:02

Owszem, niekastrowane znaczą teren - już taka ich natura. Ale kto trzyma w domu niekastrowanego/niesterylizowanego kota?

Koty doskonale manipulują swoimi właścicielami. Jak kot coś chce to kot to dostanie, a jak dostanie raz to już nigdy nie zrezygnuje z wywalczonego przywileju :) I kto tu jest czyim właścicielem tak naprawdę? :D
Gatzek
Kot

Posty: 31
Dołączenie: 03 Kwi 2014, 16:03
Ostatnio był: 14 Sie 2020, 10:22
Kozaki: 2

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez Kudkudak w 12 Maj 2014, 21:03

Dla mnie oczywiście psy są lepsze. Ale opiszę może lepiej powody dla których nie chcę kota, a kiedy w przyszłości moja żona ( :ati: ) będzie chciała łiskasa, potraktuje go kosiarką... pewnie znajdą się miliony użytników, którzy zaprzeczą słowami "u mnie nie", ale u mnie jest tak, u mnie działy się takie rzeczy z kotami i to mi się nie podoba (a mieszkam w blokowisku więc te je*ane sfinksy zawsze się znajdą):

1. Te wkurzające dachowce (tak, dachowce) miałczą o każdej porze dnia, przeważnie rano, jakby ktoś im wsadzał ogon do kontaktu. Nie dziwiłoby mnie to, bo przecież psy także szczekają... ale te miałki są głośniejsze od tirów na drodze w pobliżu mojego bloku :D Takie długie "miaaaaaaaauuuu" jak z kreskówki Tom i Jerry :D

2. Zero pożytku z tych zwierząt, pies przydaje się natomiast do wielu rzeczy... już nie mówię o zwierzętach pociągowych, ale np. piesek pocieszy w przykrej sytuacji, pobawi się. A ten ch*j odwróci się do ciebie dupą i zajmie najlepszy fotel (zaobserwowane u znajomego, przez sku*wiela musiałem grać w wiedźmina na taborecie, bo kot szczerzył kły i syczał kiedy chciało się go przegonić :E )

3. pie*dolone zero wdzięczności za opiekę.

4. Nie można z nimi wychodzić na dłuższe spacery. Z moim pieskiem można nawet do czterech godzin łazić i gnojowi jeszcze będzie mało! Ma nieskończone pokłady energii. A ten co? Kot się tylko wyleży na kanapie i to cała filozofia kociego życia... albo ucieknie gdzieś na dach garaży i będzie się tam prażył jak krokodyl.

5. Srają do piaskownic. Powiecie, że psy też to robią, ale że się tak wyrażę, gówno prawda. Pieski kulturalnie załatwią się pod krzakiem lub za drzewem, natomiast koty, niezależnie czy bezpańskie czy zadomowione, będą srały do piaskownicy, w której bawią sié dzieci. Potem taki znajdzie kupę i pomyśli że to glina - trauma do końca życia. Uprzedzając pytania - tak, prowadzę skrupulatne obserwacje defekacji kotowatych i psowatych.

6. Tak jak wspomniał kolega :TM: wyżej, zero wierności i reakcji na stan emocjonalny właściciela. Pies wyczuwa atmosferę panującą w domu i stara się w swój sposób temu zaradzić, jakoś wesprzeć, rozbawić lub przytulić. A kota nic to nie rusza, dla niego liczy się tylko czysta kuweta i pełna miska.

Ogólnie nienawidzę tych wcielonych chimer. Wolę psiaki i koniec. To osobista decyzja i znajdzie się wielu przeciwników posiadania psów... Dla mnie będą do końca życia potworami.
Ostatnio edytowany przez Kudkudak, 12 Maj 2014, 21:09, edytowano w sumie 1 raz
Image
Image Image Image Image Image
Awatar użytkownika
Kudkudak
Legenda

Posty: 1461
Dołączenie: 02 Lis 2011, 18:55
Ostatnio był: 02 Maj 2020, 00:25
Miejscowość: atomizer
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: RPG-7u
Kozaki: 656

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez dorian w 12 Maj 2014, 21:04

apg2312:
Tylko koty mają cholerną wadę - znaczą swoje terytorium moczem...

Koty kastraty nie znaczą, i nie pisz mi tu o okaleczaniu itp. Jak zauważyłem, zwierzeta zupełnie inne są po tym zabiegu. Koty sie nie włóczą i sa bardziej przywiązane do miejsca, potem pana, aczkolwiek śmiem twierdzić "na nie" wbrew tej opinii.
A co do do mojego wykastrowanego psa widzę, że dopiero teraz jest szczęśliwy. Poprzednio siedział w kącie i wzdychał osowiały, poza tym jak wyszedł na dwór to sie robił agresywny co do innych psów. Teraz się bawi i tryska (niestety tylko) humorem. To zupełnie inny pies jak widzę. I nic mu nie przeszkadza, że nie ma..orzeszkuf.
Ostatnio edytowany przez dorian, 12 Maj 2014, 21:11, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
dorian
Legenda

Posty: 1411
Dołączenie: 11 Lut 2008, 16:02
Ostatnio był: 15 Lis 2025, 14:18
Miejscowość: W-wa
Frakcja: Zombie
Kozaki: 247

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez Gizbarus w 12 Maj 2014, 21:10

Ja osobiście wolę koty - głównie za to, że mają charakter (taki sam gust mam w wypadku kobiet, heh). Psy lubię, ale u kogoś, albo z grilla - ot, pogłaskać, pobawić się chwilę i tyle. Głównie przeszkadza mi w kundlach to, że śmierdzą, zwłaszcza na deszcz. Kota z kolei zawsze można tak ułożyć, że nawet nie odważy się zasyczeć - mój dostał wpiernicz tylko raz, ale potem mogłem choćby i za ogon go ciągać, a nie wyskoczył z pazurami. To samo tyczy się znaczenia terenu i tak dalej.
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez Adam w 12 Maj 2014, 21:12

Nie miałem kota, bo ich nie lubię, a psach się wypowiem.

Pios jest faktycznie wierny, mój jak czeka 8 godzin na powrót ojca to jak go zobaczy jest najszczęśliwszy. Cały czas wygląda za nami, wszelka próba zostawienia go samego sobie kończy się płaczem, wyciem i wściekłością, To jest fajne moim zdaniem.

Sierści dużo produkuje, ale to zależy od rasy.

Każde zwierze na od cholery wad, ale wystarczy ten pierwszy kontakt, żeby odkreślić je i pokochać swojego towarzysza na wiele lat. ;)
Image
Image
Awatar użytkownika
Adam
Redaktor

Posty: 2527
Dołączenie: 27 Gru 2007, 12:13
Ostatnio był: 04 Sie 2025, 19:54
Miejscowość: Kutno
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 394

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez kajzerPL w 13 Maj 2014, 19:08

Zarówno psy i koty są wspaniałymi przyjaciółmi człowieka. Jedne i drugie mają swoje zalety i wady.

Psy są ekstra bo:
1. Są wierne.
2. Możemy z nimi spędzać czas na świeżym powietrzu.
3. Można je nauczyć różnych sztuczek.
4. Pomagają osobom niewidomym.

Wady:
1. Trzeba rano wstawać i wyprowadzać na dwór by sie załatwiły.
2. Trzeba sprzątać po swoim czworonogu.
3. Niektóre psy śmierdzą.

Koty są super ponieważ:
1. Są miłe i przyjdą Cię pocieszyć kiedy jesteś smutny ( jakoś to wyczuwają ).
2. Mruczą i się przytulają.
3. Nie trzeba ich wyprowadzać na dwór.
4. Są zazwyczaj ciche.
Wady:
1. Zostawiają po sobie dużo sierści.
2. Czasami jedzą za szybko a potem wymiotują.
3. Mogą wyskakiwać z okien i balkonów ( moja kotka wyskoczyła juz 3 raz i przez 3 tygodnie niestety jeszcze się nie znalazła :( ).
Widzew nigdy nie zginie!
Awatar użytkownika
kajzerPL
Stalker

Posty: 110
Dołączenie: 13 Sie 2012, 13:58
Ostatnio był: 28 Sie 2024, 22:44
Miejscowość: تونس
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: SGI 5k
Kozaki: 38

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez Najemnik w 13 Maj 2014, 19:36

Zdecydowanie pies.
Zacznę od tego, by obalić jeden z argumentów kociarzy- "a bo Ty nie miałeś kota, to się nie znasz". A więc miałem kota. I to niejednego. W rekordowym czasie po domu łaziły mi cztery koty na raz. Kotka i trzy kociaki.
I teraz zacznę swój hejt na koty. Na te niewierne kutageny z kosmosu.
Żadnemu kotu u mnie nic nie brakowało, bo swego czasu miałem jeszcze zajawkę na te zwierzaki i cholernie je uwielbiałem. I tylko jeden kot był u mnie do swej śmierci. No dobra, prawie u mnie, bo wyszedł po za ogród i ojciec znalazł go (a raczej ją, bo to kotka była) martwego przed bramą. No bliskie spotkanie z samochodem.
No i to był jedyny kot, którego dobrze wspominam, bo jak nam chomiki pozwiewały, to kotka je ładnie pozbierała w jedno miejsce, obudziła rodziców i było git. Potem po drodze trafiło się kilka kotów, łącznie z jedną jebniętą kotką, która swoje młode zostawiła i poszła wpizdu. Ostatni kot jakiego miałem był w domu nie wiem... Ze trzy lata temu? To nie tak dawno. Newton się wabił. I wiecie co? Nawet go zacząłem lubić, a miałem już wtedy nastawienie negatywne do kotów. Przyłaził do mnie, grzał mi się na kolanach, czy w nocy nie dawał mi zasnąć, bo uwielbiał się głaskać, a jak już widział, że nic z tego nie będzie, to dopiero wtedy szedł spać lub harcować po domu. Jedynie na kuwetę narzekałem.
No ale spodobało mu się na zewnątrz, no to go wypuszczaliśmy i wracał. A potem już nie wrócił. Pojawiły się spekulacje, że go samochód potrącił, lub ktoś go przygarnął. No i opcja druga była trafniejsza. Siedząc z dziewczyną na balkonie popatrzyłem na okno sąsiadki. I właśnie tam sku*wiel siedział.
Ze trzy tygodnie temu dowiedziałem się, że pocałował zderzak jakiegoś samochodu i opuścił ten świat. Skwitowałem to tylko krótkim "na pohybel sku*wysynom".

A czemu lubię psy? Aktualnie mam dwa. W przeszłości jeszcze jednego miałem, ale zdechł ze starości, a raczej trzeba było go uśpić, bo w ostatnie dni swojego życia naprawdę już się męczył i widać było, że no nie za dobrze z nim i tym razem się już z tego nie wyliże. Naprawdę mi było go szkoda, bo to był mój towarzysz, odkąd pamiętam. Z tego co wiem, na moje pierwsze urodziny rodzice go przynieśli... No ale zawsze cieszył się, gdy wróciłem po szkole. Nie odstawał wtedy ode mnie na krok. Uwielbiałem z nim siedzieć, bo czułem, że on przywiązał się do mnie na zasadzie jakiejś więzi, a nie tak jak kot na zasadzie: "karm mnie sukwo".
No a co do tych dwóch? Z jednego się śmieję, że głupi, a drugi już w miarę lepszy. Skubańce są świetne. Zdarza im się wyjść za posesję, gdy wypuści się je na ogród i brama jest otwarta. No ale to jak nikt nie patrzy. Za daleko wtedy nie idą. Poobwąchują murki płotów wzdłuż ulicy i wrócą.
A w nocy przyłażą, by ułożyć mi się u stóp (czy ten cwańszy na poduszce obok mojej głowy, co sprawia, że budzę się nad ranem na skraju łóżka z głową na materacu).
Tak czy siak, pies jest wierny. Pies jest cholernie dobrym przyjacielem. Pies to nie kot, który poleci do tego, co lepiej karmi. Pies to kompan. No i do tego pies może być obrońcą. Chyba tylko wariat rzuci się rabować kogoś, kto prowadzi pokaźnych rozmiarów wilczura...
No i jeszcze jeśli chodzi o psy, to taka mała historyjka:
:

Image
16:19 Edka: Strach się odezwać, wszystko chu*owe i wszyscy brzydcy.
Awatar użytkownika
Najemnik
Tropiciel

Posty: 284
Dołączenie: 28 Lut 2009, 02:41
Ostatnio był: 21 Wrz 2025, 13:23
Miejscowość: Gopnikowo
Frakcja: Najemnicy
Ulubiona broń: Sniper Obokan
Kozaki: 261

Re: Pies czy Kot, co myślicie

Postprzez Kalashnikov w 13 Maj 2014, 19:57

Ja wolę psy, ponieważ można się z nimi bardziej intensywnie pobawić na dworze i są bardziej czułe przez co większość z nich może bronić właściciela i co najważniejsze: SĄ DUŻO INTELIGENTNIEJSZE.
Image Image Image
Awatar użytkownika
Kalashnikov
Stalker

Posty: 173
Dołączenie: 15 Maj 2013, 19:59
Ostatnio był: 25 Sty 2019, 19:42
Miejscowość: Wrocław
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: Obokan
Kozaki: 14

Następna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości