Poradziłem sobie. Kontroler zniknął mi w ścianie, nigdzie go nie było. Odblokował się dopiero po kilku minutach łażenia i szukania. Duchy tworzone przez niego nie atakują zdrowia, tylko tę małą ikonkę mózgu.

Kilka "trafień" i po tobie. Kontrolera usiekłem granatnikiem podwieszonym pod g36.
Rzeczywiście wrócenie się do sterówki i wejście do pomieszczenia z klatką schodową (tam gdzie budzimy się ze snu) wyłącza timer. Wejście do sterówki powoduje włączenie timera i odliczanie od nowa pięciu minut. Nie wiem w jaki sposób Dezo testowali ten etap gry, ale nie wyobrażam sobie, żeby go ktoś przeszedł w te 5 minut. Chyba że na exploitach mapy.
Sejwy dalej mi nie działały, więc robiłem tak. Jak zginąłem, minimalizowałem grę i zamykałem w Menedżerze zadań w procesach. Potem musiałem uruchamiać i wczytywać całą grę od nowa od ostatniego sejwa, ale przynajmniej obeszło się bez resetu peceta.
Nie zauważyłem żadnego spadku wydajności ani na tym etapie, anie we śnie, ani w ogóle na całej mapie Cementownia wraz z przyległościami.