Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Tutaj dyskutujemy w tematach, które nie pasują do żadnej części S.T.A.L.K.E.R.'a.
Regulamin forum
Chcesz zadać pytanie lub masz problem? Napisz w tym dziale, a Twój temat na pewno zostanie usunięty.

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Adam w 05 Sie 2014, 14:37

Do Zony nie idą jacyś romantyczni idealiści, którzy chcą odkrywać i dzielić się z tym światem. Do Zony idą, tak jak napisał Grzechu, prostaki i mendy wszelkiego rodzaju, z dolarami zamiast oczu, i (krew :E )-kamieniem zamiast serca ;)
Image
Image
Awatar użytkownika
Adam
Redaktor

Posty: 2527
Dołączenie: 27 Gru 2007, 12:13
Ostatnio był: 04 Sie 2025, 19:54
Miejscowość: Kutno
Frakcja: Wojsko
Ulubiona broń: FT 200M
Kozaki: 394

Reklamy Google

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez slawek73 w 05 Sie 2014, 18:05

Grzechu - co ty mi z maratonami, teslą czy innym kosmosem? To sa błahostki w porównaniu z Zoną. ;) Owszem, surowe okoliczności przyrody są barierą, ale na litość boską... tam nie ma snorków, pijaw, kontrolerów, burerów, zombiaków, poltergeistów, ślepaków, zmutowanych dzików i czego tam jeszcze. A to cholerstwo będzie na ciebie POLOWAĆ. Na swoim terenie. Weź to sobie teraz zwizualizuj. Jak myslisz, jak długo tam przetrwasz i ile terenu zwiedzisz/zeoksplorujesz/odkryjesz? Ile podziemi/bunkrów/ skrytek przetrzepiesz? No? Moim zdaniem - zero. O ile anomalię ominiesz, przed emisja gdzies sie schowasz, to przed stadem snorków czy innymi pijawkami ni chu-chu. To jest kurde zmutowane, ku*ewsko silne i wkurzone na maksa. W grze jak cię drapnie pazurami to spoko - jeszcze masz hp i apteczki. W realu, bedziesz po jednym takim ciosie potykał się o własne flaki, o ile jeszcze bedziesz miał na czym iść.
W mojej ocenie, Zona jest jedną z najbardziej wrogich lokacji jakie w zyciu widziałem w grach, ksiązkach czy filmach. Bo nie dość, że dybie na ciebie samo srodowisko, to jeszcze gania cię masa zmutowanych kreatur, wspomagana bandami świrów, a wszystko to okraszone terrorem wojska, innych frakcji... kurde nawet tacy jak ty sam maja ochotę Cie skasować. :(

Taka mala dygresja: upie*dolił Cie kiedys pies? Taki zwykły? Mnie tak. Owczarek. Uwalił mnie tuż pod kolanem. Bracie, nie da się stanać na nodze. A to maleńka rana jest, ot parę zębów na centymetr wbitych w mięsień.
Zwróc uwage, ze nie wspominam juz o anomaliach, radiacji i emisjach.

Edit 2:
i mam pomysła :) spróbuję w wolnej chwili wysmarowac jakiegos shorta o typowym gostku z forum, którego złosliwy los umieścił w Zonie, głębokiej Zonie. Dam mu porządne, ale realne, wyposażenie i realne umiejętności. Zabiorę mu cudowne apteczki, PDA, anty-rady i cały ten szajs, który nie istnieje w świecie rzeczywistym. A potem wyslę go, aby poszperał troche w ruinach, tudziez podziemiach. Moze nawet jakichs knajaków spotka... Zobaczymy jak długo przetrwa. Taka symulacja :D :D
Awatar użytkownika
slawek73
Stalker

Posty: 189
Dołączenie: 19 Maj 2014, 18:55
Ostatnio był: 07 Lut 2019, 17:26
Miejscowość: Lublin
Frakcja: Samotnicy
Kozaki: 32

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Grzechu300 w 05 Sie 2014, 19:50

slawek73 napisał(a):Grzechu - co ty mi z maratonami, teslą czy innym kosmosem? To sa błahostki w porównaniu z Zoną. ;)

True, ale rzuciłem tylko przykładem.

slawek73 napisał(a):Owszem, surowe okoliczności przyrody są barierą, ale na litość boską... tam nie ma snorków, pijaw, kontrolerów, burerów, zombiaków, poltergeistów, ślepaków, zmutowanych dzików i czego tam jeszcze. A to cholerstwo będzie na ciebie POLOWAĆ. Na swoim terenie.

Jestem człowiekiem - mam po swojej stronie zarówno broń, jak i nieco większy spryt niż większość mutasów. Może i to niewiele, ale nie mam zamiaru popierniczać biegiem przez Zonę, czy jak w grach strzelać do wszystkiego, co się rusza.

slawek73 napisał(a): Jak myslisz, jak długo tam przetrwasz i ile terenu zwiedzisz/zeoksplorujesz/odkryjesz? Ile podziemi/bunkrów/ skrytek przetrzepiesz?

Czy ja jestem jakiś Miszka czy inny książkowy/growy uberstalker? Szwendałbym się na skraju Strefy i próbował zarobić coś niecoś. ;)
slawek73 napisał(a):to przed stadem snorków czy innymi pijawkami ni chu-chu.

Zawsze mnie rozwalała liczba zarówno mutantów, jak i npc w grach. :E Ale to z innej beczki.
slawek73 napisał(a):To jest kurde zmutowane, ku*ewsko silne i wkurzone na maksa.

A ja jestem opanowany, zachowuję zimną krew i potrafię strzelać (znaczy gdybym był w Strefie to bym się nauczył wcześniej - kto by tam szedł bez przygotowania?)
Drugą sprawą jest zdobycie broni/dostanie się do Strefy. Z tym by było trudniej niż z samym przeżyciem. :D
slawek73 napisał(a):W grze jak cię drapnie pazurami to spoko - jeszcze masz hp i apteczki. W realu, bedziesz po jednym takim ciosie potykał się o własne flaki, o ile jeszcze bedziesz miał na czym iść.

Dobra, nie unoś się, nie trzeba mi takich rzeczy tłumaczyć - poczytaj moje posty w tym temacie, i zejdź na ziemię. ;)
slawek73 napisał(a):kurde nawet tacy jak ty sam maja ochotę Cie skasować.

Nikogo bym nie "kasował" - ale pomocy udzielałbym tylko wtedy, gdy nic by mi nie zagrażało. I oczywiście nie za darmo. Może i na jedno wychodzi, ale trochę mniej obciąża się sumienie.
slawek73 napisał(a):Taka mala dygresja: upie*dolił Cie kiedys pies?

Chciał - coś na kształt buldoga amerykańskiego (szukałem "buldog" w googlach i ten najbardziej pasował do tamtego psa - aczkolwiek inaczej wyglądał, czyli pewnie jakiś mieszaniec).
Nie wiedząc co mam zrobić, widząc pędzącego na mnie psa, po prostu... wyje*ałem mu głownią noża w środek głowy, (nie zdążyłem obrócić) i poprawiłem z buta. Dość szybko się wycofał. ;)
slawek73 napisał(a):Taki zwykły? Mnie tak. Owczarek. Uwalił mnie tuż pod kolanem. Bracie, nie da się stanać na nodze. A to maleńka rana jest, ot parę zębów na centymetr wbitych w mięsień.

Domyślam się - spadło na mnie ogrodzenie, i musiałem mieć zszywane przedramię - tyle, że to była rana cięta (chyba tak to można nazwać :) ), więc ból był dużo mniejszy, niż przy ugryzieniu.
Zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństw.I tak bym poszedł. :)
slawek73 napisał(a):o typowym gostku z forum, którego złosliwy los umieścił w Zonie

Jak to do mnie to czuję się urażony, nie jestem "typowym gostkiem". :caleb:


Tak jak pisałem - unikałbym starć za wszelką cenę. Starałbym się po prostu przetrwać.

Słusznie prawisz - większość "uberstalkerów" piszących z czym by to nie poleźli do Strefy zlałaby się w gacie po pierwszej nocy spędzonej w zwykłym lesie.
Co do strachu - idźcie sobie samemu spać do lasu/opuszczonego domu. Człowiek ma wtedy duszę na ramieniu, ale jednocześnie jest czuły na wszystko - słychać każdy dzwięk, więc ukryć się przed czymś to nie problem. No, i fajne przeżycie.

Co do zwierząt (w Zonie np. dziki, mięsacze, psy) - wielokrotnie łażąc po lasach zaskakiwaliśmy sarny (głupio to brzmi), raz wpadliśmy z kumplem na dzika, który też się nas nie spodziewał.
Zwierzęta to zwierzęta (mutasy pewnie też)- mają wyczulone wszystkie zmysły, ale ukryć się przed nimi się da. ;)
Вознаграждён будет только один.
Awatar użytkownika
Grzechu300
Ekspert

Posty: 800
Dołączenie: 30 Sie 2012, 22:39
Ostatnio był: 15 Wrz 2019, 11:19
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 333

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez slawek73 w 05 Sie 2014, 20:51

Grzechu - ja się absulutnie nie unoszę :) I nie piję do Ciebie - tylko do wczesniejszych wymiataczy, co to sie tu odgrażali jak by to oni w Zonie szaleli :E
Fajne takie topiki są :) Dlatego sie odzywam :)
znowu przeproszę za literówki inne błedy, ale tak jak kiedys pisałem... Ja NIE POTRAFIE inaczej na forach pisać... Tak juz mam, niechluj forumowy ze mnie... 16-17 lat pisania po internetach zepsuły mi chrakter pisma tfu! wypowiedzi. Pisało sie wtedy aby szybciej, aby wiecej,.. dawne czasy :E
Awatar użytkownika
slawek73
Stalker

Posty: 189
Dołączenie: 19 Maj 2014, 18:55
Ostatnio był: 07 Lut 2019, 17:26
Miejscowość: Lublin
Frakcja: Samotnicy
Kozaki: 32

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Nieznajomy X w 16 Wrz 2014, 20:07

No ja to raczej bym nie chciał do Zony trafić w realu. Zakładam, że dnia bym tam nie przeżył. Zresztą tak samo jak 90% ludzi z tego forum. Nie ma co kozaczyć, życie to nie gra. Bądźmy realistami.
Miarą Twojej wartości są Twoje zasady.

"jak przyjaźń to do śmierci i nigdy na odpie*dol"
O.S.T.R.

"co zrobić, by uczciwie zarobić, co zrobić, by nie wyj*bać szefowi, co zrobić, kiedy szefem jest kobieta, wyj*bać kobiecie to wielki nietakt"
Metrowy

Nieznajomy X
Wygnany z Zony

Posty: 310
Dołączenie: 15 Wrz 2014, 21:30
Ostatnio był: 02 Kwi 2015, 14:33
Miejscowość: Koszmary moich wrogów
Frakcja: Wolność
Ulubiona broń: SVUmk2
Kozaki: -2

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Grzechu300 w 16 Wrz 2014, 21:09

Nieznajomy X napisał(a):Nie ma co kozaczyć, życie to nie gra. Bądźmy realistami.

Jestem realistą. Dlatego sądzę, że dałoby się przetrwać. Oczywiście i tak przygoda w Zonu zakończyłaby się śmiercią, ale może udałoby się ten moment nieco odłożyć w czasie.

Chyba, że ktoś siedzi przed kompem 24/7, jedynym jego kontaktem z otoczeniem jest wyjście do kibla, a całą swoją wiedzę czerpie z Zewu Prypeci to może i rzeczywiście by było ciężko z przetrwaniem. :piesek:

I mój ulubiony cytat w tym temacie: "Cliff Young przebiegł jeden z najtrudniejszych maratonów na świecie, biegnąc dzień i noc - bo nikt mu nie powiedział, że się nie da - jak sam mówił, gdyby wiedział, że to niemożliwe, to by nie pobiegł."
Вознаграждён будет только один.

Za ten post Grzechu300 otrzymał następujące punkty reputacji:
Positive Gizbarus.
Awatar użytkownika
Grzechu300
Ekspert

Posty: 800
Dołączenie: 30 Sie 2012, 22:39
Ostatnio był: 15 Wrz 2019, 11:19
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 333

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Berry w 16 Wrz 2014, 21:59

Witam serdeczne wszystkich użytkowników! Nowa na forum!

Co do tematu, to pewnie że bym się wybrała do Strefy tylko nie wiem jeszcze skąd bym wzieła wóz opancerzony i wyrzutnie rakiet.
Bo jeśli chodzi o realizm to się nie czarujmy - nikt przy zdrowych zmysłach nie ruszyłby w takie miejsce w pojedynkę, z jakimś marnym kałąszkiem i nożykiem, licząc na przygodę życia. :D
Jak ktoś chciałby wyruszyć w Zonę w celem zabawy jak w grze albo jakiegoś duchowego połączenia czy czegoś w tym guście, to skończyłby zanimby zaczą, bo nawet przez wojsko by się nie przekradł. :E

Smutna rzeczywistość jest taka że w przeciwieństwie do gier, książek czy filmów, w takim miejscu największe szanse na przeżycia mieliby nie filozofowie-idealiści, survivalowcy-amatorzy czy ogółem ludzie co chcą lofciać Zonę.
Byliby to właśnie odpowiedznio wyszkoleni i wyposażeni żołnierze, wiedzący co to praca w warunkach narażenia życia.
You are bloody adopted, okey?
Awatar użytkownika
Berry
Kot

Posty: 14
Dołączenie: 16 Wrz 2014, 20:38
Ostatnio była: 30 Sty 2015, 03:42
Miejscowość: Bagna
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 2

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Gizbarus w 16 Wrz 2014, 22:28

Berry napisał(a):Smutna rzeczywistość jest taka że w przeciwieństwie do gier, książek czy filmów, w takim miejscu największe szanse na przeżycia mieliby nie filozofowie-idealiści, survivalowcy-amatorzy czy ogółem ludzie co chcą lofciać Zonę.
Byliby to właśnie odpowiedznio wyszkoleni i wyposażeni żołnierze, wiedzący co to praca w warunkach narażenia życia.


Historia nie raz pokazała, że "nie najszybszym przypada zwycięstwo w wyścigu" - większe szanse miałby właśnie ktoś odpowiednio ostrożny chociażby z racji tego, że zdawałby sobie sprawę ze swoich niewielkich umiejętności. Jednostka wyszkolona i doświadczona miałaby do siebie to, że potrafiłaby bagatelizować część niebezpieczeństwa z racji rutyny oraz obycia z tematem - co naturalnie mogłoby się skończyć tragicznie.

Oczywiście w tym także sporo gdybania i mojej własnej wizji Zony, więc może się ona nie zgadzać z tym, w jaki sposób widnieje ona w głowach innych osób :P
A czy TY już przeczytałeś i oceniłeś moją twórczość?
"Samotność w Zonie" - nadal kontynuowana.
"Dawno temu w Zonie" - tylko dla weteranów forum.
"Za późno" - czerwona część cyklu "Kolory Zony"
"Akurat o czasie" - biała część cyklu "Kolory Zony"
"Za wcześnie" - niebieska część cyklu "Kolory Zony"
"Pęknięte Zwierciadło" - mini-cykl o Zonie w wersji noir
Awatar użytkownika
Gizbarus
Opowiadacz

Posty: 2895
Dołączenie: 18 Paź 2011, 16:44
Ostatnio był: 17 Sty 2026, 10:14
Miejscowość: Zadupie Mniejsze Wybudowania Kolonia II
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 854

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Berry w 16 Wrz 2014, 22:44

Żołnierzy trenuje się właśnie tak żeby NIE bagatelizowali sytuacji i byli przygotowani na improwizację. :)
Jeśli mówimy o realu to wojsko nie jest przecież bandą debili co tylko umie nacisnąć spust. Gorąco polecam zapoznanie się trochę z tym tematem. można ciekawych rzeczy się dowiedzieć, choć ja ekspertem nie jestem.
Przez filmy, książki itp. utarło nam się że żołnierze to takie ospałe tłuki, co się pojawiają tylko żeby efektownie zginąć.
Zanim by kogoś w ogóle wysłano wojskowych to najpierw wykonanoby jakiś rekonesans, zwiad by wiedzieć z czym ma się do czynienia.
Zobacz zresztą w takim np. Afganistanie - na jednego zabitego amerykańca przypadają dziesiątki tubylców, mimo że się tam urodzili i znają tą ziemie doskonale to nie mają takiego, jak cheezburgery wyszkolenia i taktyki.

EDIT
Jeśli chodzi o to kto pierwszy do Zony do na dwoje babka wróżyła.
Albo ktoś dostanie się tam przed innym i zbierze najlepszy towar i zgarnie najwięcej kasy ale głupio rysykuje bo leci w ciemno i najpewniej szybko zginie. Albo się nie spieszy, zaczeka aż inni przetrą szlaki, zbiorą informację ale będzie miał większą konkurencję i przypadnie mu mniej kasy.
You are bloody adopted, okey?
Awatar użytkownika
Berry
Kot

Posty: 14
Dołączenie: 16 Wrz 2014, 20:38
Ostatnio była: 30 Sty 2015, 03:42
Miejscowość: Bagna
Frakcja: Naukowcy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 2

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Grzechu300 w 16 Wrz 2014, 23:05

Berry napisał(a):Jeśli mówimy o realu to wojsko nie jest przecież bandą debili co tylko umie nacisnąć spust

Fala w wojsku służy właśnie do tego, żeby nauczyć prostych trepów szacunku dla starszych, słuchania rozkazów bez mrugnięcia okiem i wykorzenienia słabości.

Przykro mi, ale zwykły szeregowy ma po prostu naciskać spust, nawet, jak to jest bez sensu.
To, że jest on magistrem filozofii i wykłada na Harvardzie w czasie wolnym - to już nikogo nie obchodzi.
Nie on myśli, on działa - myśli sztab i dowódcy.
Вознаграждён будет только один.
Awatar użytkownika
Grzechu300
Ekspert

Posty: 800
Dołączenie: 30 Sie 2012, 22:39
Ostatnio był: 15 Wrz 2019, 11:19
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 333

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Szagart w 16 Wrz 2014, 23:10

Grzechu ma rację, dziś żołnierze szkoleni są na maszyny do zabijania, strzelania by zabić. Zero litości i szacunku do wroga. Rozkazy mają być wykonane, nie ma miejsca na moralność, czy chwile zawahania, wróg tego nie zrobi.
|| i7-9700K 5.00GHz | 16GB DDR4 RAM | Asus Strix RTX 2070 Super Advanced 8GB GDDR6 | Windows 10 x64 ||
Szagart
Ekspert

Posty: 710
Dołączenie: 30 Paź 2013, 00:54
Ostatnio był: 05 Maj 2025, 21:35
Miejscowość: Wrocław
Frakcja: Wojskowi Stalkerzy
Ulubiona broń: Sniper Rifle SVDm2
Kozaki: 76

Re: Czy chciałbyś trafić do Zony w realu?

Postprzez Grzechu300 w 16 Wrz 2014, 23:13

Siedząc przed kamerką i sterując dronem/nalotem nie odczuwasz tego, że zabijasz człowieka.
Widzisz punkty, cele, nie ludzi.
Dlatego naciśnięcie przycisku jest prostsze niż spustu - brak poczucia winy.
Niestety, wraz z rozwojem technologi zaciera się waga życia.
But
War
War never changes. ;)

EDIT
Bljadź, aż mi się filozofia włączyła - muszę wrócić do bycia czepiającym się o wszystko skurczybykiem. :E
Вознаграждён будет только один.
Awatar użytkownika
Grzechu300
Ekspert

Posty: 800
Dołączenie: 30 Sie 2012, 22:39
Ostatnio był: 15 Wrz 2019, 11:19
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 333

PoprzedniaNastępna

Powróć do Ogólna dyskusja

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości