Szagart napisał(a):To, że chłopak ma poglądy takie a nie inne to jego sprawa
Nie do końca. Przy założeniu, że wybory są "legitne", każdy taki "marzyciel" psuje i pie*doli Polskę a wraz z nią i Polaków oraz resztę menażerii. Przy założeniu, że nie są "legitne", takie poglądy stwarzają konkurencję dla sensownej opozycji, gospodarując głosy biedoty i ciemnoty. Tak, dla mnie to jest polityczna ciemnota. Mogę różnić się z kimś w kategoriach estetycznych na przykład, ale akurat poglądy polityczne są z grubsza papierkiem lakmusowym na temat danej osoby. Z bardzo nielicznymi wyjątkami.
Szagart napisał(a):Lecz czy socjalizm i ''komuna'' nie są odpowiednie dla takich ludzi jak Naznaczony?
Odpowiednie? Co z tego, że pochodzi z takiego, a nie innego środowiska? Czy dziecko alkoholika też musi nałogowo chlać i ma mieć na to usprawiedliwienie? Po to jest rozum, by z niego korzystać - weryfikować założenia, "kolekcjonować" fakty.
Szagart napisał(a):Bądź co bądź taka propaganda jest skierowana do takich ludzi.
I należy to akceptować?
Szagart napisał(a):każdy ma prawo do własnego poglądu bardziej lub mniej przychylnego naszym własnym.
A gówno prawda, jak ktoś śmierdzi, to trzeba go skłonić, by się umył. Taka przenośnia, nie do traktowania całkowicie dosłownie.
scigacz1975 napisał(a):Szm za swoją wypowiedź (zresztą niejedną taką) dawno w ryj powinien dostać.
Za którą? Że "do komuchów się strzela"? Za mało na oberwanie w ryj, tym bardziej, że to tekst cyniczno-sarkastyczno-szmowy, na co wskazuje reszta pierwszej wiadomości. Czyli coś, co częstokroć pojawia się w internecie. Kolejne wiadomości to kwestia interpretacji. Tym bardziej, że też bym się trochę wku*wił po nazwaniu mnie "indywiduum z martwicą mózgu" przez kolesia, który pie*doli takie farmazony (tak, Nieznajomy X - tamte kozaczki za opowiadania nic nie zmieniają

).
Nieznajomy X napisał(a):No wybacz, ale rzucanie tekstami w stylu "nie rozmawiajcie z komuchem", "do komuchów się strzela" albo używanie samego epitetu "komuch" bez porządnego uargumentowania [...] śmierdzi hejtem i spółą na mnie na kilometr

Już pomijam resztę, ale: twierdzenie, że "za Gomułki lepiej", "pan Gierek" i ogólna deklaracja bezgranicznego szacunku do PRLu i bandy spie*dolonych degeneratów kwalifikuje się do nazwania komuchem. I to dość lekka inwektywa, o ile można tak to sformułowanie nazwać. Poza tym to nie "hejt", bo sam się podkładasz niezmiennie od kilku stron. Natomiast, żeby nie zrozumieć wzmianki Mito o MŚP (małych i średnich przedsiębiorstwach) to - delikatnie to ujmę - trzeba wyjątkowo nie chcieć o tym myśleć. Lub mieć absolutnie zerową wiedzę o świecie, co automatycznie dyskwalifikuje z jakiejkolwiek dyskusji o czymkolwiek innym niż pogoda i jedzenie.
Nieznajomy X napisał(a):Jestem za lewicą. No i co? Wolno mi.
Nie

Nieznajomy X napisał(a):lepszy niż dzisiejszy
W czym? W statystykach redagowanych przez organy państwowe? Taka sama propaganda sukcesu, jak i dzisiaj. To niezależne od systemu akurat.
Nieznajomy X napisał(a):Z socjalizmem jak z Syreną (chodzi o samochód), mógł być bardzo dobry gdyby nie został potraktowany po macoszemu.
Jakby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. Socjalizm jest spierdo*ony już z definicji.
Czym jest socjalizm wedle ogólnej teorii? Powszechną równością i "sprawiedliwością społeczną", która nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Czemu? Bo polega w gruncie rzeczy na kradzieży. Na opodatkowaniu bardziej zdolnych, przedsiębiorczych, chętnych do pracy i oddawaniu części tych pieniędzy na rzecz mniej zaradnych lub bardziej leniwych, oraz przepierdoleniu reszty w nierentownych inwestycjach. Na utopieniu morza forsy między rubrykami przepastnych biurokratycznych molochów. Jeśli coś socjalizm "wyrówna", to za chwilę znajdzie coś innego, byleby móc trwać. Natura natomiast jest nierównomierna, posiada wiele niuansów i elementów odstających.
Nieznajomy X napisał(a):Ale nie miejcie za złe ludziom którzy ówczeny socjalizm tworzyli, gdyż były małe szanse by stworzyć idealny system na powojennym rozpierdzielu.
WTF? Ale pierdo*isz, tu się należy profilaktyczny strzał z liścia w potylicę. "Wolność" niesiona na radzieckich bagnetach. Zamiana okupanta niemieckiego na rosyjskiego. Pogłębienia spie*dolenia umysłowego narodu. Zaprzepaszczenie szans na rozwój. Utrata terytorium i duże ograniczenie regionalnej kultury.
Nieznajomy X napisał(a):Należy też pamiętać o tym że główna idea socjalizmu (równość) była najlepszą z możliwych.
Równość nie istnieje w praktyce. Zawsze znajdują się czynniki wyróżniające - kolor włosów, waga, umięśnienie, talenty. One wpływają na wiele różnych sfer i chorym pomysłem jest wprowadzanie równości na siłę. Bo dobrowolnie to jej nikt nigdy nie wprowadzi w pełni. A niepełna to nie równość.
Nieznajomy X napisał(a):I jestem skłonny stwierdzić, że Polska bardzo wiele zawdzięcza tamtemu ustrojowi.
To jest chore. Polska zawdzięcza tamtemu ustrojowi to, co wymieniłem wyżej - nic dobrego. Wszystko można byłoby osiągnąć w
wolnej Polsce.
Nieznajomy X napisał(a):Gdyż naród był zjednoczony i odgórnie kontrolowany. Panował względny porządek w kraju i to pozwoliło Polsce podnieść się z kolan w obliczu powojennych strat, a to za kapitalizmu z pewnością by się nie udało.
Naród nie był zjednoczony. Wiesz ilu było żołnierzy podziemia antykomunistycznego w pewnym okresie? Ćwierć miliona, niedawno się o tym dowiedziałem. Kontrolowali przez pewien czas spory kawał kraju. Przed IIWŚ w kraju też panował względny porządek. Wolałbym więc sanację, bo chociaż głupia, to swoja, a nie z desantu. Z kolei kapitalizm nie musiałby być od razu wprowadzony. I nie byłby - najpierw racjonowano by podstawowe artykuły, stopniowo przywracając życie gospodarce. Socjalizm byłby rozwiązaniem tymczasowym, doraźnym, a nie stałym.
Nieznajomy X napisał(a):Jestem także za tym aby wszelkie przedsiębiorstwa były państwowe. Były kontrolowane przez państwo aby działały prawidłowo, a nie że prywaciarz sobie żyje jak pączek w maśle a ludzie tyrają na sku*wysyna za grosze z braku możliwości wyboru (bo przecież prawie wszystko w dzisiejszej Polsce jest własnością prywatną, nie państwową) jak humanoidalne woły.
To dało mi raka z przerzutami. Nie masz żadnego pojęcia o tym, jak prowadzi się firmę. Państwo nie zapewni wzorowego działania gospodarki - potrzeba prywatnych inicjatyw. W państwowym przedsiębiorstwie to politruk/dyrektor pełni rolę właściciela i to on doi pracowników, jeśli o to chodzi. Natomiast właściciel będzie zawsze rządzić swoją spółką lepiej, niż komisaryczny nadzorca, któremu nie zależy na istnieniu spółki, bo nie jest z nią związany. Nie włożył pracy w jej powstanie, utrzymanie na rynku i kooperację z innymi podmiotami. Nie wywalczył pozycji i prestiżu, tylko rządził przez pewien czas i dostał na koniec odprawę. I najczęściej nie ponosi żadnych konsekwencji błędnych działań.
Nieznajomy X napisał(a):Ale nie licz na to że przestawię się na Twoją wersję wykreowaną przez dzisiejsze media będące klakierami obecnego kapitalistycznego do ch*ja nie podobnego rządu

Akurat Terminus ma o lata świetlne zdrowsze poglądy. Nawet, jeśli się w wielu kwestiach z nim nie zgadzam. Media nie są klakierami "kapitalistycznego rządu", bo rząd nie jest kapitalistyczny. To banda patałachów dziwnej proweniencji.
Chwila na zmianę tematu: do określenia zarobków lepiej nadaje się mediana niż średnia.
Adam napisał(a):w PRL-u byli partyjnie wysoko postawieni, a obecnie prowadzą spore firmy i są kapitalistami [...] stara się ukryć swoją przeszłość pod "charytatywnymi" działaniami na rzecz miasta, a zwłaszcza Kościoła.
Nie tak dawno uważałeś się za katolika, teraz celujesz w KK?

Gówno, nie kapitaliści. Hieny niedopuszczające reszty do stołu. Uwłaszczyli się na zagrabionym pięć dekad wcześniej mieniu, nie oddali, część przepierdolili i to mają być piewcy kapitalizmu? Wolne żarty.
Małe posłowie nt. socjalizmu ode mnie. Napisane na kolanie w oparciu o moje nikłe (bom młody) doświadczenie i przeczytaną literaturę.
Socjalizm odczłowiecza i rozleniwia. "Państwo zrobi to za mnie, urzędnik się mną zaopiekuje" - do tego się to sprowadza. Po co pracować, skoro jest pewny zasiłek? Przecież państwo nie może zostawić biedaczyska na pastwę losu! Po co pomagać innym, jeśli państwo (opiekuńcze) samo to zrobi? A że przepie*doli połowę...
Żeby było jasne - nie jestem przeciwny tzw. "zasiłkom" bezwarunkowo. Ale widziałbym je raczej w formie bardzo nisko oprocentowanych (poziom inflacji?) pożyczek, które potem, po podjęciu pracy, byłyby odciągane od pensji w formie niewielkich, korzystnych rat. Tak, żeby nic nie było "za darmo", żeby czuło się odpowiedzialność.
Teraz o socjalistach. Liczę się z "czerwonymi kozaczkami" od osób obrażonych - trudno, uwielbiam je zbierać, ale tu zachodzi "wyższa konieczność"

Dzielę socjalistów na cztery grupy.
a) cwaniacy o złodziejskiej mentalności - uwielbiają kontrolować resztę i to z nich najczęściej rekrutowane jest kierownictwo
b) rozpuszczone dzieci z bogatych domów i romantyczni idealiści (obie te podgrupy częściowo się pokrywają)
c) poszkodowani przez los, którzy z różnych przyczyn zostali egoistami (bo w tym wypadku egoizm jest przyczyną, "skoro oni mają, to ja też chcę" -> roszczeniowość)
d) "bagno" - ludzie bez poglądów, patrzący na wszystko pobieżnie, nie chcący myśleć nad swoim postępowaniem, bo to dla nich nudne lub zbyt trudne
A ekonomia, wspomniana tu w kontekście MŚP... Byłaby całkiem prosta. To jak budżet domowy i rolnictwo w jednym. Po pierwsze: nie wydawać więcej, niż się posiada i unikać kredytów (pułapki kredytowej). Po drugie: nie eksploatować ponad stan. Zmielisz całe ziarno, nie będziesz mieć na obsiew, za rok zdechniesz z głodu lub się zapożyczysz. Czyli mechanizm stosowany przy kiełbasie wyborczej, na którą dają się naciąć miliony debili.
Rząd w Polsce nie jest kapitalistyczny, ani nie jest prawicowy. To bajki niezgodne z rzeczywistością. Kto uważa inaczej albo jest niedoinformowany, albo... Życzyłbym sobie raczej tego pierwszego.
@Nieznajomy X - ultraprawica? Jeszcze powiedz, że z mediów wziąłeś definicję skrajnej prawicy, co?