@Mito
Rozumiem, według (dużej części) Kościoła człowiek otrzymuje duszę już w momencie zapłodnienia.
To nie jest kwestia duszy. Z zarodka człowieka nie urodzi się świnia ani dętka, tylko człowiek. Dusza jest tu tak naprawdę drugorzędna, jako że nie każdy konserwatysta to katolik czy chrześcijanin.
Rozumiem, aborcja jest traktowana jako zabójstwo
Bo nim jest, przynajmniej w pewnym sensie. Owszem, bywa "mniejszym złem", ale skrobanka to po prostu zabójstwo w innym stadium - nieświadomego, niewykształconego zarodka bez wykształconych organów. Jak to ktoś stwierdził - skoro naukowcy podniecają się "życiem" na Marsie w postaci dwukomórkowca, to jak nazwać zygotę? To jest życie czy nie jest? Jeśli jest - to czy przerwanie tego procesu nie jest zabójstwem? No jest. A że czasem trzeba...
Rozumiem też, że jest to (razem z programem 500+) część planu PISu mającego na celu zwiększenie liczby baranów
Tylko to nie jest program PiS-u tylko Ordo Iuris i ten projekt nie jest na rękę PiSowi.
będą ku zadowoleniu władz zapie*dalać w brudzie, trudzie i znoju.
Tak, średniowiecze. wku*wia mnie 500+, stawka minimalna czy chu*owa polityka zagraniczna, ale nie uciekajmy do takich "argumentów".
Ale pewne rzeczy są już dużą przesadą - z tego, co obiło mi się o uszy, ustawa zabrania nie tylko aborcji, ale i wykonywania (nie wiem, czy wszystkich) badań płodu, które to przecież mogłyby skłonić matkę do niej, gdyby coś z dzieckiem było nie tak.
W tym projekcie nie ma nic o badaniach prenatalnych. Czytałem go - to ledwie dwie strony. Innymi słowy cały akapit można sobie wsadzić od tyłu między nogi.
Druga sprawa to młodzież, która, jak wiadomo, nie pozwoli "żeby inni mówili im, jak mają żyć".
Cudzy debilizm ma coś usprawiedliwiać?
A ilu ginekologów może stracić pracę!
Niech się przekwalifikują. Tak jak nauczyciele z likwidowanych szkół, górnicy z likwidowanych kopalni i urzędnicy z likwidowanych urzędów. A czekaj, wszyscy oni są pod je*anym parasolem...
http://polska.newsweek.pl/aborcja-w-pol ... 388,1.html - tu masz liczbę aborcji w 2014 roku - według raportu NFZ. 1800 z małym hakiem. To nie jest dużo. Oczywiście, mnóstwo kobiet wyjeżdża do Niemiec, na Słowację, czy choćby do Grodna, gdzie łyżeczkowanie jest proste i stosunkowo tanie. Ale tak będzie zawsze.
czy o tych, których ciąża zagraża życiu
Czytałeś to w ogóle, czy powtarzasz za Codziennikiem Feministycznym?
Co z tego, że mamy odmienne poglądy na pewne sprawy
Zaakceptujesz mój pogląd, że Twoja pensja powinna zostać objęta podatkiem dochodowym w wysokości 70%? Są poglądy sensowniejsze i mniej sensowne.
A teraz, kiedy już podniosłem Ci ciśnienie, wytłumaczę. Po pierwsze - obecna ustawa jest w miarę dobra. Tzw. "zgniły kompromis". Też nie jestem zwolennikiem projektu. Po drugie - ten projekt ustawy, zgłoszony przez niewielką grupkę osób, ma dwie strony A4. Dwie. A najwięcej dyskutują o nim i wyrażają oburzenie ci, którzy go nie przeczytali. Po trzecie - zaraz przyjdzie Kriss i będzie opie*dol, że "pacholęta dyskutują o cudzych macicach"

Przyznam, że spodziewałem się czegoś bardziej racjonalnego po Tobie.
@Terminus - żal Ci konstytucji i TK? Mi jakoś nie bardzo.