A teraz jak zdefiniować pustke ? Brak wszystkiego, tj kompletne nic ? Co to jest kompletne nic, nie można sobie tego nawet wyobrazić - próżnia ? W próżni też coś jest, światło w próżni może się rozchodzić, czyli może coś tam być. Nie pamiętam co musi być w powietrzu czy czymś tam, żeby światło się rozchodziło. Więc jak zdefiniujemy inaczej pustke niż kompletne nic ;d ?
Jak mogło powstać Coś z Niczego? Jeżeli przedtem nie było niczego to jak mogło powstać Coś jak nic nie było. Jeżeli ludzkośc opanuje tą sztukę, ta za może jakiś Gugol lat... będziemy wytwarzać energię z niczego... ropę z niczego! itp. itd.
z tego co pamiętam z fizyki to jest takie coś jak "eter" i to on przenosi światło, chociaż moge się mylić. a co do wszechświata to ja myślę że wszechświat się rozszerza do pewnego momentu a potem zaczyna się kurczyć do momentu gdy energia jest bardzo skumulowana i znowu następuje "wielki wybuch" i tak w kółko. tylko ciekawe co było przed tym wszystkim? aż zaczynam wierzyć w boga, bo raczej nic z niczego to nie może powstać
I właściwie tu ateizm ma swoją granice, chociaż jestem anty religijny dosyć i uważam, że nie powinno się niczego czcić, ani tworzyć sekt, to nie umiem odpowiedzieć na pytanie co zapoczątkowało coś z niczego. Dlatego agnostycyzm jest mądrzejszy.
Dokładnie tego to się nie da wytłumaczyć bo czas jest nieskończony, bo przecież zawsze jest coś wcześniej, przed wielkim wybuchem coś było chociaż przed Bogiem też coś mogło być tylko człowiek nigdy tego się nie dowie, możemy co najwyżej się domyślać...
Nic nie było... od co... czas się sam stworzył (powstał z niczego). Albo stworzył go bóg... który sam się stworzył, albo od tak nagle, bez większego powodu powstał. "eter"... myślałęm, że te pojęcie wyszło z urzycia.
Edit: Wiem co to jest eter, ale myślałęm, że się tego pojęcia już nie używa... gdyż było nie dokońca właściwe.
Ostatnio edytowany przez von Carstein 01 Cze 2009, 13:28, edytowano w sumie 2 razy
tylko jak rozumieć czas? raczej to nie jest stała wartość i może być na przykład w niektórych miejscach płynąć szybciej lub wolniej i jak to wtedy zmierzyć? słyszałem teorię że początkiem czasu jest wielki wybuch ale gdyby wtedy stał w miejscu to raczej nie mogło by do niego dojść. a eter wymyślił chyba Einstein i jest to nazwa materi w kosmosie tzn. ośrodek w którym mogą przemieszczać się fale świetlne i radiowe
matrix_strefa14 napisał(a): eter wymyślił chyba Einstein i jest to nazwa materi w kosmosie tzn. ośrodek w którym mogą przemieszczać się fale świetlne i radiowe
Jeżeli już to raczej Arystoteles, jako dodatkowy, piąty żywioł. We współczesnym świecie, teoria eteru rozwinęła się w XIX w, a Einstein raczej ją "załatwił" niż wymyślił.
wiedziałem że coś mi się pomyliło. Ale jednak mimo tego że nie mogą udowodnić że eter istnieje to jednak musi coś wypełniać tą pustkę więc dokładnie to chyba nie wiadomo jak to jest