przez von Carstein w 01 Cze 2009, 12:42
Nic nie było... od co... czas się sam stworzył (powstał z niczego). Albo stworzył go bóg... który sam się stworzył, albo od tak nagle, bez większego powodu powstał.
"eter"... myślałęm, że te pojęcie wyszło z urzycia.
Edit:
Wiem co to jest eter, ale myślałęm, że się tego pojęcia już nie używa... gdyż było nie dokońca właściwe.
Ostatnio edytowany przez
von Carstein 01 Cze 2009, 13:28, edytowano w sumie 2 razy