






STA1KERpl napisał(a):Nie mów, że czas nie istnieje!! Skąd wiesz!! Bo mi nikt nie dał na to dowodu!! Jak już tak myślisz, to myśl, a nie sądź!! A skoro coś może przesunąć światło, może je również zwolnić, czyli światło może też zwalniać przy wyższej lub niższej grawitacji... A co za tym idzie- można prześcignąc światło. Taka jest moja teoria. A wy jeszcze cos mówieice, że nie da się poruszać tak szybko, jak światło, bo by się miało nieskończoną moc, co jest niemożliwe. Więc czemu śiwatło mknie jak światło? Przecież nie ma nieskończonej mocy. To jest po porstu zjawisko, które ma swoje granice. A jesli je ma- można je przełamać.
Strzelec napisał(a):
A teraz przejdę do czasu. Tak naprawdę nie da się tego ustalić. To, że mijają dni, jest bardziej spowodowane cyklami Słońca, wywołanymi przez ruchy Ziemi, niż upływem czasu. Ruchy te z kolei są wywołane przez siły, z jakimi Słońce oddziałuje na Ziemię i vice-versa. W takiej teorii można pominąć pojęcie czasu. Dalej odsyłam do "Krótkiej Historii...".











Strzelec napisał(a):Ewolucja została "popełniona" przez wczesne gatunki w celu przystosowania się do nowego środowiska, trybu życia, etc., czyli po prostu, by ułatwić sobie swój, jakże niepewny, żywot na Ziemi. Wbrew pozorom, nie były to wcale szybkie przemiany. Na przestrzeni pokoleń zmieniał się metabolizm, cechy budowy ciała i inne funkcje organizmów, by po około 3,5 miliardach lat, od stadium byle bakterii, czy małego, nic nie znaczącego żyjątka, przemienić się w to, co widać. Sam przebieg procesu ewolucji jest dość skomplikowany. Wytworzyć się mogą na przykład samorzutnie substancje przyśpieszające przystosowywanie się do nowego środowiska, oraz przekazujące już zdobyte "doświadczenie" następnym pokoleniom w procesie rozmnażania. Taką substancją jest DNA, bez której nie dziedziczyli byśmy cech po przodkach.
Strzelec napisał(a):Ewolucja została "popełniona" przez wczesne gatunki w celu przystosowania się do nowego środowiska, trybu życia, etc., czyli po prostu, by ułatwić sobie swój, jakże niepewny, żywot na Ziemi.
Wbrew pozorom, nie były to wcale szybkie przemiany. Na przestrzeni pokoleń zmieniał się metabolizm, cechy budowy ciała i inne funkcje organizmów, by po około 3,5 miliardach lat, od stadium byle bakterii, czy małego, nic nie znaczącego żyjątka, przemienić się w to, co widać.
Wytworzyć się mogą na przykład samorzutnie substancje przyśpieszające przystosowywanie się do nowego środowiska, oraz przekazujące już zdobyte "doświadczenie" następnym pokoleniom w procesie rozmnażania.
Taką substancją jest DNA, bez której nie dziedziczyli byśmy cech po przodkach.







STA1KERpl napisał(a):Nie, nie o to chodziło... Jak taki mały bakteryj zamienił się w lwa, psa, Leganta, czy człowieka...^^ Samo, bez śiwadomości, raczej takie stworzonko nie pomysłało by, że "mam pomysła, trza ewoluować, bo wymrzemy, ok?", bo nawet świadomości nie miało... De ja Vu (?)... I jak to musiało funkcjonować- taki rybsio, który zrobił dziecko, niczym nie różniące się od niego, zamienił (tzn. nie on sam) na jakiegoś wielkoryba (po paru tysiącach latach). Jeśli "samo" to się dzieje, to to raczej niemożliwe jest, więc może coś steruje naturą i ewolucją? I czemu to takie wolne jest? Może działa to na zasadzie chybił, trafił/prób i błędów?
//Off: AHHH FUCK!! NIEBEDE BŁEDÓW POPRAWIAŁ!!! BROWARA DZISIAJ KOLEDZE ZEPSUŁEM ,MUSIAŁEM MU ODDAĆ, BO JAKIEŚ DZIWKI WALONE PO OCZACH SIĘ ZE SHCODÓW POSUNĄĆ NIE CHCIAŁY!! NASTEPNYM RAZEM BUTA JEPNE PO PLECACH, A CO?!?!?!


Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości