Gram tylko w "cienia". Zamierzam także w "Zew", więc nie mam doświadczenia z 2 ostatnich pozycji (CS i ZP). To co mnie kole w oczy i co bym zmienił:
- Doczepiam się do broni, nie jest aż tak realistyczna (w działaniu i wyglądzie) jak powinna być. Więcej realizmu. Dajmy na to: Opcja czyszczenia broni, MUSI BYĆ, ponieważ nie wyobrażam sobie żeby broń się tak żadko zacinała po tylu oddanych seriach, i takiej eksploatacji. Co do celowania...mam uczucia mieszane. Z jednej strony dobrze to wygląda, ale z drugiej... No właśnie. Powinno być lepsze przycelowywanie, bardziej realne. Dajmy na to, większość pistoletów ma przyżądy celownicze wyregulwane do 20/25 metrów, a w grze tego nie odczuwamy. Pistolety Maszynowe typu MP5 są skuteczną bronią, ale w także w krótkim kontakcie. Natomiast do skuteczniejszej exterminacji ludzi, "zwierząt" będzie się nadawać AK i jemu podobne. Dodam jeszcze, że każdy karabin jest bardzo celny przy oddawaniu pojedynczego strzału. Z 20/25 metrów nie ma problemu z "headShotami" (z doświadczenia znam Pm "glauberyt", Mp5) "Kałach" nawet na większą odległość sobie poradzi. Co do strzelb znam tylko działanie bojowe Mossberga. I powiem, że tu też mam uczucia mieszane. Z 20/25 metrów pocisk wyrywa łeb z płucami, albo obala jak ścięte drzewo. A tutaj ładujesz całe 6 kul (albo dwie) w bliskim kontakcie na korpus albo też łeb i jeszcze możesz nie trafić (troche mało realne) nawet jak wróg się porusza, taki snork skacząc na ciebie, jakby przyją pocisk z "shotguna" na klate to by już nie wstał, a tutaj jeszcze sie broni i walczy. Ładowanie magazynkó ?? czemu nie, zawsze to coś nowego i ciekawego. Na przykład siedzisz w Barze, czyścisz przy stoliku broń, ładujesz puste magazynki (bo wkońcu kupujesz amunicje w paczkach).
-Dodajmy jeszcze zacięcia broni. Są 4 podstawowe zacięcia, a w grze występuje chyba jedno, bo cały czas tak samo reagujemy na nie, z każdą bronią tak samo. Niech będą te najczęstrze i niech postać automatycznie na nie reaguje, czyli zacięcie, My wciskamy (R), a postać robi automatycznie czynność zgodną z danym zacięciem. A nie tylko wyciąga magazynek i wsadza spowrotem, poczym przeładowuje. To nie podziała na wsystkie zacięcia.
- Mundury i kamizelki. Niech będzie wieksze zróżnicowanie, nie tylko jednolitego koloru i pare zestawów. Niech będą także kombinezony kamuflujące i niech maja zastosowanie w praktyce, np. Moro/tiger w lesie, czy plamiak "metro" w zabudowaniach miejskich.
- Dodajmy jeszcze możliwość doboru broni i mundurów/kamizelek do rodzaju akcji na jaką sie wybieramy. Do walki w zabudowaniach weźmy np. Mp5, pistolet i kamizelke typu "Metro", do wyprawy w plener (las,otwart teren) weźmy "kałacha"/snajperkę i moro/tiger, a do ciasnych podziemi/laboratoriów zabierzmy Strzelby/pistolety i ciemny kamuflaż.
- Jeszcze granaty. Niech dzielą sie na bojowe i wsparcia. Dajmy na to, widzimy grupe żołnierzy stojących w skupisku, rzucamu granat F-1, ale jak chcemy wykużyć/zaskoczyć wroga siedzącego np. w jakimś pomieszczeniu to wrzucamy granat hukowy (była w pomieszczeni jakaś neutralna postać co mamy ją uratować, ajest za dużo wrogów, albo możliwość postrzelenia jej)
- Pojazdy??... niech będą, jakieś wozy bojowe do przeworzenia stalkerów na jakieś większe akcje albo jako support. Niekoniecznie My musimy być kierowcami, czy nawet pilotami. Bo, czy umiał byś pilotować śmigłowiec albo prowadzić wóz bojowy z pełną jego obsługą?? nawet jak ktoś był w woju to wiem, że tam nie uczyli tego (chyba,ze ktoś był pilotem, albo czołgistą itp)
To tyle z wiekszych rzeczy, ale wprowadził bym tez większy realizm do gry, rodem z najlepszych RPG.
- Spanie/odpoczynek, jedzenie/picie, OK. Ale, niech to będzie zrobione z głową. Powiedzmy, że mozemy piec kiełbaski i zagryzac chlebem, albo iść do baru i zamówić "danie dnia" co powodowałoby, że dłużej chodzilibysmy najedznie, niż po przekąszeniu w biegu kiełbachy i konserwy. Odpoczynek jaknajbardziej potrzebny. Niewyobrażam sobie na przykład tego, że po 3 dniach biegania i podjadania w czasie biegu, nie czułbym się zmęczony i "niedożywiony", co powodowałoby słabszą celność, częstrze zmęczenie (nawet z prawie pustym plecakiem), a nawet zaciemnianie obrazu (oznake, zamykania oczu ze zmęczenia). Poza tym, jak się przebiegniesz sprintem z 50 metrów, albo bedziesz leciał jakiś "maraton" to odrazu po zatrzymaniu celnie nie trafisz. (no, chyba że jesteś "wytrenowany" i zaprawiony, ale o tym pozniej).
- Rangi. Całkiem fajna sprawa, taki a la awans w "społeczeństwie", ale niech inni nie czekają na to, aż ich prześcigniemy. Niech też zwiekszają swoje statystyki. Niech ranga ma wpływ na ogólne poszanowanie naszej postaci u przyjaciół i większą nienawiść i respekt u wrogów (z innych frakcji). Także na ceny u handlarzy (i nie tylko ;-p O czym pozniej) Niech doświadczenie ma wpływ na nasza wytrzymałość, celność. Dłuższy bieg, nawet z przeciążeniem, lepsze strzelanie mimo biegu/poruszania się. Do tego lepsza obsługa ulubionej broni (tej z którą najczęściej biegamy) czyli, szybsza wymiana magazynka, szybsze przeładowanie, neutralizacja zacięcia itp.
- Lepsza współpraca stalkerów oraz ulepszona inteligencja, żeby już nie czaili się, aż wyjde z pomieszczenia albo to, że wchodzą pojedynczo i powoli, co daje mi wiele "headshotów". Niech wpadaja jak AT do pomieszczeń, niech też uzywają granatów. Do tego ta ich niedbałość i znieczulica w stosunku do rannych kolegów. Ja, kolegi bym nie porzucił na pastwe losu i mutantów. Niech zabierają rannych za jakieś osłony i "kryją" ich. Jak jest ich więcej to niech jeden probuje pomoc rannemu, a reszta ich osłania, albo niech zabiorą rannych do bazy/w bezpieczne miejsce pod osłoną ognia. Niech kooperująze sobą, zachodzą wrogów z flanki, od tyłu. Niech jedni ostrzeliwują wrogów frontalnie, a inni robią flanki i pilnują tyłów. Tak jak normalnie by robili, przecież część z nich to byli żołnierze piechoty albo komandosi, ogólnie mundurowi i najemnicy żyjący z zabijania. Powiedzmy, taki odział szturmowy "Powinności" niech bedzie także uzbrojony stosownie do wykonywanej akcji, np. Idąć w teren zabudowany załogą 5/6 osobową niech jeden bedzie uzbrojony w strzelbę inni w mp5 (i jej podobne), jeden niech ma więcej apteczek, taki "ratownik", niech także uzywają granatów do "wykurzania" wrogów z pomieszczeń, a nie czają się i czekają aż wyjdzie ich cel. Niechaj obszukują zwłoki zabitych towarzyszy i wrogów, biorą sprzęt od rannych, dzielą się amunicją jak jednemu brakuje, zmieniają warty itp.
- Dodalbym także akcent kobiecy. Mogłyby się zdarzyć jakieś kobiety stalkerki, zadkość, ale nawet w jednostkach mundurowych są kobiety. Do tego naukowcy, dlaczego nie moze być jakiejś Pani dr/prof., czy jakieś studentki biotechnologii itp. ( i chroniłyby je jakieś kobiety stalkerki ;-p). Oczywiście pomoc medyczna, czy kelnerki w Barze. No, i oczywiście...striptizerki w Barze i prostytutki. Tak, prostytutki. Zobaczcie sami, ilu jest tam chłopów samotnych, a przecież skoro to "męski świat" to pewnie nie ma miejsca na jakieś inne orientacje seksualne, po za hetero. Mężczyźni muszą sobie jakoś radzić ze stresem ;-p Więc normalne i naturalne jest, ze tam gdzie jest duuuze skupisko chłopów, tam są tez i baby ;-] Oczywiście byliby też "opiekuni". I także wstawki filmowe z "uciech" ,tak jak to miało miejsce w Gothic 2 (dla smaczku).
- Więcej Questów polegających także na uwalnianiu zakładników z rąk wroga albo przechwytywanie (Zywcem) informatorów z wrogiej formacji. Do tego, zeby Q sie, nie powtazaly tak często i nie męczyły, byly ciekawsze i nie liniowe. Np, stalismy sie weteranem, mamy dostac sie do przyczulku wroga i odbic naszego ziomka, przed tym jednak musimy spotkać sie z grupką pomocników i wydawać im polecenia (byc ich dowodca) typu: Ty idziesz za mną, Ty z lewej flanki, ty z prawej, Ty i ty idziecie ze mną, Ty ubezpieczasz nas itp. Proste komendy, a ile radości.
- Frakcje. Mozliwość dołączenia do ktorejś z wystepujacych w grze frakcji. Powinność/Wolnosć/Najemnicy-Samotnik . Działanie na własną rękę/praca dla frakcji i awanse w niej, a także nowość...wspołpraca z wojskiem przeciw frakcjom powinność i wolność oraz bandziorom. I także nowa frakcja... Naukowcy (??) Będziemy ich chronić podczas badan w terenie, odbijać z rąk wrogów, zbierać artefakty i dokumenty, robić za przewodnika itp.
- Akcje zorganizowane. Wypady wraz z członkami swojej frakcji na tyły wroga i na ich przyczułki/bazy. tak, dla sportu, kto utłucze większą ilość i cenniejszych czlonkow itp. w okreslonym przez gre czasie np. 3 minut, a pozniej odwrot. Oni też nie proznują i atakuja z nienacka nasze stanowiska. wtedy przez czas np 3 minut, bronimy sie itp.
- Mini gry, takie jak np. bilard i karty, albo kości. Coś na wzór gry w kości w Wiedźminie. Zawsze to coś nowego i odskocznia od "wędrówek" oraz mozliwośc zarobku dodatkowego i reputacji na danym terenie/w danej frakcji. gra na kase, albo rownowartosc stawki (magazynki, apteczki, bandaże, a nawet broń itp) Grasz sobie w karty w Barze, na stole leżą 4 magazynki do AK, 2 do mp5, garść naboi do strzelby...i ruble. Do stołu podchodzi kelnereczka, zapytuje, czy coś podac do picia, w tle na stole tańczy striptizerka, a w drzwiach Stalker 'obłapuje" Prostytutkę, obok grają chlopaki w bilard... ładna scenka prawda ??
- Więcej Zycia w grze. niech NPC też mają jakieś zadania, które zbiegaja sie naszymi/albo i nie, może zaistniec wspolpraca...albo dojsc do starcia...mozna sie czegoś ciekawego dowiedziec.
- Niech swiat będzie bardziej otwarty, z przejsciami swobodnymi miedzy terenami i tylkp PDA nas bedzie informowal, ze jestesmy na terenie Takim i takim. granicy ZONY bardziej obstawione przez wojsko, a bandyci takze na obzezach. Bo w centrum rzadza frakcje stalkerów i nawet wojsko sie tam nie zapuszcza, wykorzystujac w tym celu szpiegow-stalkerów najemnikow. Niech swiat bedzie na wzór Operacion Flashpoint (stara gra ale swiat byl spory i dobrze zrobiony, zmiany terenu itp.)
- fabuła nie liniowa. Niech gracz robi co chce. Zwiedza, robi Q poboczne, walczy w wojnach frakcji itp, a przy okazji rozwiazuje kluczowe misje.
- Po ukonczeniu głownej misji, niech gra sie nie konczy. Niech bedzie filmik koncowy i dalej gramy i uczestniczymy w zyciu gry, a moze uda nam sie zalorzyc wlasna frakcje, walczaca z pozostalymi albo wspolpracujaca z jedna z pozostalych ?? Np, cien czarnobyla...konczymy gre...kladziemy sie szczesliwi w trawie...i koniec...Otuż NIE!! Niech bedzie...dajmy na to tak, kladziemy sie szczesliwi w tej trawce i...konczy sie wstawka filmowa i zaczyna dalsza gra!!... wstajemy i gramy dalej...robimy reszt Q pobocznych/walczymy/polujemy na mutanty itp Jak przed ukonczeniem gry, az do znudzenia :-]
-Jeszcze bardziej naturalne reagowanie mutantow i ludzi na postrzały,takie jak krwawienie, "ciągniecie"postrzelonej nogi za sobą, czy wicie sie z bólu po postrzałach w bebechy. A nawet poddawanie się (!!) (branie zakładników do bazy)
- Możność grania dobrym stalkerem bądź złym, w zależnosci od tego jak gramy i postępujemy. Żeby nasza gra miała wpływ na fabułę gry (jak w RPG). Chodzi tu głownie o zachowanie do osób neutrlanych itp. O nasz Humanitaryzm. Zeby gra nie byla tylko zwyklą strzelanką, typu celuj i zabijaj, albo biegnij caly czas do przodu...3-4 dni i gra przechodzona.
To chyba wszystkie moje uwagi i spostrzeżenia. Text troche dluugi ale mam nadzieję ,że fajnie wam się czytało. ehhhh......

fajnie jest pomarzyć...
Dziękuję za uwagę
