przez saku w 21 Maj 2010, 15:54
To ja odpowiem na pierwszy post z tego wątku.
Geje i lesbijki mi nie przeszkadzają, dopóki się z tym nie obnoszą. Niech się dwóch facetów przytula, całuje czy robi coś więcej (trzy wymienione rzecze mnie obrzydzają) ALE w swoim własnym towarzystwie, w zaciszu domu czy gdzieś gdzie nie ma ludzi. Jeśli jest taka "para" to nie ma problemu. Byle tylko nie robili w/w rzeczy przy mnie, na ulicy. Po prostu dla zachowania dobrego smaku. Poza tym uważam że mimo iż mi to nie przeszkadza, to nie powinno tego być. Homoseksualizm jest wbrew naturze (pomijam religię ponieważ są tu i ateiści, oraz mniej radykalni wierzący) i na ten temat nie ma co dyskutować. Nie tak człowiek jest stworzony, by kopulować z osobą tej samej płci. Gdyby kilkaset lat temu wszyscy nagle byli z osobami tej samej płci, dzisiaj by nie było ludzkości (Tak, tak. Wiem że wtedy to było tępione. To tylko przykład).
Reasumując niech sobie będzie para gejów, bylebym ja ich nie musiał oglądać na ulicy i wiedzieć jakiej są orientacji.
Inne zdanie mam na temat tych całych parad. I nie chodzi mi tylko o parady przerastające granice dobrego smaku, ale nawet te zwykłe, bardzie "cywilizowane". Jak mówiłem wcześniej, dopóki nikt się nie obnosi ze swoim homoseksualizmem to nie ma problemu. I tu pojawia się mój żal do rządów rożnych krajów. Łażą takie pedały (bo tym dla mnie są ludzie którzy za wszelką cenę chcą każdemu pokazać że są homoseksualistami, pedał a gej to różnica zasadnicza) w tych swoich paradach. O władzo! Nie trzeba ich szukać, sami się pchają na ulice pod lufy. Dla czego nie skorzystać z okazji i pozbywać się zbędnej grupy zakłócającej porządek społeczny i wprowadzającej niesmak?
No i takie jest moje zdanie na ten temat. Homosiów pozostających ze swoją orientacją we własnym zakresie zostawić w spokoju, innych obnoszących się z tym- tępić.
Nie, nie jestem "tym złym katolem" ani żadnym innym moherem. Jak ktoś ciekawy to ja się nawet za katolika nie uważam. Jestem Chrześcijaninem, ale nie katolikiem. Choć do kościoła katolickiego jestem zapisany. Gdzieś w końcu trzeba być kiedy przyjdzie walczyć z Islamem, prawda?;)
Człowiek pozbawiony wyboru między dobrem a złem staje się maszyną...