Pudzianowski w MMA

...a raczej wszystko o wszystkim. Debaty na dowolne tematy.

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez Orenos w 08 Maj 2010, 20:21

Yusuke też był wykończony, więc sam nie gadaj głupot...
Awatar użytkownika
Orenos
Kot

Posty: 27
Dołączenie: 06 Lip 2009, 01:22
Ostatnio był: 13 Wrz 2012, 17:07
Frakcja: Powinność
Ulubiona broń: "Tunder" 5.45
Kozaki: 2

Reklamy Google

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez Papa Mobile w 08 Maj 2010, 21:20

Nie znam się na MMA. IMHO Pudzian może jest silny, ale jakby spotkał się z Emalienko to by chyba fruwał.
http://www.youtube.com/watch?v=20-o3pIqRlI
„Et aux horions, l’on verra qui a meilleur droit" — Jeanne d’Arc
Image
Awatar użytkownika
Papa Mobile
Tropiciel

Posty: 395
Dołączenie: 23 Sie 2007, 13:54
Ostatnio był: 31 Maj 2025, 18:25
Miejscowość: Campus Pagani
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 133

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez qcyk0015 w 08 Maj 2010, 21:39

W walce MMA lub K1 tak naprawdę nie liczą się rozmiary ciała czy ciężar, ale styl i technika, którą Pudzian niestety nie za dobrze jeszcze opanował. Zdarza się, że po jednym, dobrze wymierzonym ciosie w szczękę lub w szyję przecinik pada na deski i jest koniec walki. Wtedy naprawdę nie liczy sie, czy waży 80 czy 135 kg.
Awatar użytkownika
qcyk0015
Stalker

Posty: 70
Dołączenie: 16 Kwi 2010, 20:57
Ostatnio był: 22 Kwi 2016, 19:00
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Fast-shooting Akm 74/2
Kozaki: 18

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez Dead333 w 09 Maj 2010, 11:31

Fajny temat, szkoda, że wczesniej do niego nie nawiązałem, mógłbym rozwiać niektóre wątpliwości :).

qcyk0015 napisał(a):W walce MMA lub K1 tak naprawdę nie liczą się rozmiary ciała czy ciężar, ale styl i technika, którą Pudzian niestety nie za dobrze jeszcze opanował. Zdarza się, że po jednym, dobrze wymierzonym ciosie w szczękę lub w szyję przecinik pada na deski i jest koniec walki. Wtedy naprawdę nie liczy sie, czy waży 80 czy 135 kg.


Właśnie, w tym problem, że rozmiar i ciężar się liczy.. Gdyby się nie liczył nie istniałyby kategorie wagowe :). Sporty walki, to rywalizacja w najczystszej postaci, ale nie zawsze wygrywa ktoś z lepszą techniką. Musimy też pamiętać, że tu sporo zależy od szczęscia i kondycji. Zawodnik na wyczerpaniu, nie będzie pamietał o tym, że zadając lewy prosty, prawa ręka ma być przy policzku przygotowana do prawego sierpa.. Wtedy ta prawa ręka jest gdzieś w pobliżu bioder. Nie zależy to od techniki, tylko wytrzymałości. Dlatego, zazwyczaj dobrą techniką wykazują się fajterzy poniżej 85 kg.. Tam po prostu dużo się dzieje, a oni z racji swojej wagi nie męczą się tak bardzo.. Mają jedynie problem ze znokautowaniem przeciwnika.. Polecam obejrzeć Andyego Souwera. To bardzo dobry techniczny fajter (większośc Holendrów taka jest) ale dostając takiego Pudziana, nawet w organizacji K1, mogłby miec problem.

szczękę lub w szyję przecinik pada na deski i jest koniec walki


Ty tu chyba mówisz o jakimś street boxingu - uderzenie w krtań jest zabronione w każdym kraju, w każdej organizacji.. Biorąc pod uwage jakąś 'boczną część' szyji, nie ma sensu tam uderzac, a jeżeli się tam trafi to tylko przez jakiś rykoszet i nie ma to żadnego negatywnego skutku.

Wtedy naprawdę nie liczy sie, czy waży 80 czy 135 kg.


Nie wiem czy mam tu do czynienia z laikiem, czy kimś kto liznął trochę sportu, ale uwierz mi, walka z kimś 15 kg cięższym to naprawdę wyczyn! Zawsze, nawet geniusz techiniki, może popełnić błąd i nadziać się na cepy.. Ty zadasz 5 ciosów - odskoczysz, troche go tam pokaraska. On trafi raz i ty już jesteś zamulony.. Chyba, że miałbyś boską odporność na ciosy :). Trudno opisać to słowami, wystarczy obejrzeć sobie walki Boba Sappa (mam nadzieję, że dobrze napisałem) w K1. Walczył z bardzo porządnymi fajterami. Wygrał! z Ernesto Hoostem (kilkukrotnym mistrzem k1) i kilku innych miało z nim problem.. (mieli oni zabójczą technikę). A Bob Sapp to były wrestler :D

graf_art napisał(a):P.S. Na marginesie - jestem osobiście zawiedziony całą formułą walk - to nie jest konfrontacja sztuk walki w dosłownym tego słowa znaczeniu, wszystko tak naprawdę sprowadza się do obalenia przeciwnika i zapasów zakończonych dźwignią czy "cepami" na głowę. Skutkuje to tym, że zawodnicy z naprawdę świetnym kopnięciem boją stosowania tej techniki, bo oczywiste jest że jeśli tylko oderwą noge od maty - natychmiast na tej macie wylądują pod facetem, który będzie wyciągał, naciągał i wyginał im dowolnie wybraną kończynę w dowolnie wybranym kierunku. W sumie - zapasy rulez a chyba idea "konfrontacji sztuk walki" miała być nieco inna.. A tak - oglądając kolejne walki zastanawiam się jak walczyliby ci zawodnicy w, dajmy na to, K1..? Ale zbyt daleko odbiegłem od tematu. Reasumując - chylę czoło przed oboma zawodnikami, Pudzianowi życzę odnalezienia się w nowej dyscyplinie a Najmanowi - odnalezienia się po wczorajszej porażce.


W końcu ktoś, kto ma mój sposób myślenia.. Mi również założenia tej organizacji się podobały, problem już z samym wykonaniem.. W świecie MMA są już coraz lepsi stójkowcy ale bardzo rzadko mogą to wykorzystać. Jak ktoś juz naprawde chce sprowadzić walkę do parteru, to za którymś razem mu się po prostu uda.. Dobry uderzacz musiałby naprwade umieć uciekać z prób obaleń czy wejść w nogi i prowadzic walkę na dystans - mało interesuję się czystym mma, wiec trudno mi kogos tu wymienic. Poza tym, te rękawice.. W nich naprwade boli i to jest kwestia 1-2 ciosów (jak ktoś nie jest uderzaczem, to tak mocno nie uderzy - ale jest czuć rękę/kości) aby paść.. Czasem nawet myśnięcie w brodę może skutkowac KO :). I to też jest kolejny powód, dla którego tam właśnie rzadko widujemy dobrą stójkę.. Niektórzy zawodnicy po prostu boją się przyjmować, jak wiedzą, że walczą z turem i 1 cios może skutkować KO. Więc jeżeli ktoś liczy na porządną stójkę - polecam k1 :). Mma to również coś pieknego, ale raczej nie sport dla mnie :facepalm:.


Reasumując nasz Pudzian ma szanse w mma. W k1 czy boksie nie dałby sobie rady. Ale dysponuje taką siłą, że w sumie każdym może rzucać, a w parterze będzie miał poważne argumenty - wyciągnie mu ktoś rekę do balachy albo trójkąta? (Tak, wiem, że nie). Jedyne co możemy mu zarzucić to wiek i wytrzymałość (technika to oczywista sprawa, ale nałapał jej sporo przez ostatni rok? czy tam 6-8 miesięcy). Możemy mu jedynie życzyc powodzenia - pamiętajcie, to nasz! :kotek:
Awatar użytkownika
Dead333
Kot

Posty: 11
Dołączenie: 22 Kwi 2010, 14:18
Ostatnio był: 06 Cze 2010, 22:05
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 0

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez lukass w 22 Maj 2010, 11:38

Bez Komentarza!



Mam pirata!
Awatar użytkownika
lukass
Ekspert

Posty: 827
Dołączenie: 25 Paź 2009, 13:18
Ostatnio był: 07 Sie 2010, 12:16
Ulubiona broń: --
Kozaki: 45

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez Legwanos w 22 Maj 2010, 11:51

No cóż, tak przeczuwałem. Pudzian jest stworzony do zawodów Strongmenów, a nie do MMA. Po pierwsze miał za sobą tylko dwie walki, z czego jedna to śmiech na sali. Po drugie walczył z byłym mistrzem świata. Po trzecie niepotrzebnie schudł, no i pewność siebie zrobiła swoje. Pudzian, wracaj do Strongmenów.
Legwanos
Stalker

Posty: 85
Dołączenie: 21 Lut 2009, 15:45
Ostatnio był: 09 Lip 2018, 15:19
Miejscowość: Planeta Ziemia
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Akm 74/2
Kozaki: 1

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez Wheeljack w 22 Maj 2010, 12:13

To było do przewidzenia, Pudzian to amator MMA i musi się jeszcze dużo nauczyć.
Awatar użytkownika
Wheeljack
Administrator

Posty: 1920
Dołączenie: 13 Kwi 2009, 18:52
Ostatnio był: 16 Kwi 2026, 22:09
Miejscowość: Fraktal
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki: 726

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez Nyguz w 22 Maj 2010, 12:26

Niech nie pcha się tam gdzie nie trzeba. Jak śpiewa Perfect "Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść, niepokonanym"... Pudzian nie wiedział :P Niech wraca do strongmanów, bo tylko tam będzie najlepszy...
CPU: i7 7700 GPU: Gigabyte RTX2060 Super RAM: 16GB DDR4 PSU: Be-Quiet 750W
Ludzie wierzą w to, że system zmieni sytuację w miastach... kiedyś wierzyli, że Ziemia jest płaska.
Awatar użytkownika
Nyguz
Weteran

Posty: 647
Dołączenie: 26 Mar 2010, 13:52
Ostatnio był: 19 Kwi 2025, 20:20
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: GP 37
Kozaki: 113

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez Kontroler w 23 Maj 2010, 09:49

Ale z was patole, jedną walkę przegrał i już go najeżdżacie, a wcześniej było, że jest najlepszy, ale tak to już jest z polaczkami... :facepalm: Ja kibicuje Pudzianowi dalej, a tą przegraną niech się nie przejmuje... musi nabrać tylko doświadczenia i kondycji, bo początek rudny zaczął dobrze.
Awatar użytkownika
Kontroler
Ekspert

Posty: 780
Dołączenie: 11 Lis 2009, 21:29
Ostatnio był: 24 Paź 2022, 10:53
Miejscowość: Świebodzin
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Fast-shooting Akm 74/2
Kozaki: 131

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez lukass w 23 Maj 2010, 10:47

Spójrz prawdzie w oczy. W swoim przedziale wagowym bez żadnego doświadczenia w tym stylu nie ma tam czego szukać. To nie "polska zawiść", to fakt. Pierwszą wygrał... bo nie miał przeciwnka. Drugą wygrał z trudem z przeciwnikiem o 20kg lżejszym. Trzecia potwierdziła to, o czym wszyscy wiedzieli przed walką. Jeżeli dojdzie do kolejnej walki, znów dostanie jakieś chuchro.
Mam pirata!
Awatar użytkownika
lukass
Ekspert

Posty: 827
Dołączenie: 25 Paź 2009, 13:18
Ostatnio był: 07 Sie 2010, 12:16
Ulubiona broń: --
Kozaki: 45

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez Scurko w 23 Maj 2010, 11:02

Ta walka pokazała, gdzie znajduje się Pudzianowski w tej stawce. Na tytułu nie ma co liczyć. Powalczyć sobie może, trochę kasy zarobi, a potem da sobie z tym spokój, bo znajdzie inną zabawę, może skoki narciarskie :wink:.

Pozdrawiam.
Image

"TYLKO ŻYCIE POŚWIĘCONE INNYM WARTE JEST PRZEŻYCIA"

http://fairview.deadfrontier.com/refer. ... ontier.com
Awatar użytkownika
Scurko
Tropiciel

Posty: 292
Dołączenie: 03 Lip 2007, 20:16
Ostatnio był: 16 Kwi 2022, 18:56
Miejscowość: Dębowiec k.Cieszyna
Frakcja: Samotnicy
Ulubiona broń: Vintar BC
Kozaki: 3

Re: Pudzianowski w MMA

Postprzez Crisu w 23 Maj 2010, 12:00

Nie będę się wymądrzać, powiem prosto...

Gdy wiedział, że już nie ma żadnych szans zwyczajnie położył się na dechy czekając na byle pretekst by odklepać.
Taka prawda, zachowanie bezbronnego psa - położyć się i nakryć kończynami, było to ewidentnie widać.
Cóż, zarobić może i zarobił, ba - na pewno zainkasował gruby pliczek.
Ale i tak pozostaje opinia "gwiazdy", która wycofała się z trudnej sytuacji tylko dlatego by buźka była idealnie gładka.
Bo w końcu by pokazać się w Tańcu z Gwiazdami trzeba mieć śliczną mordkę coby ocenki były równie śliczne.

Szczerze mówiąc bardzo zawiodłem się na Pudzianowskim.
Każdy zna jego powiedzenie, które głosi zawsze i wszędzie...
Coś w stylu "Jak coś robię to robię to na sto procent".
Niestety w tym wypadku na sto procent oddał walkę, choć mógł jeszcze walczyć.

Nowicjusze o wiele młodsi, mniejsi, szczuplejsi i lżejsi zgarniali znacznie, na prawdę znacznie gorszy wpierd*l od większych od siebie niż Pudzian w starciu z Sylvią, a jednak walczyli do końca. Połamane nosy nie wieńczą walki, napuchnięte oczy i posiniaczona twarz również. To jest MMA, nie byle sparing na ringu w klubie, gdzie można wycofać się bez żadnych konsekwencji.

Teraz kwestia "polaczków"... Mentalność ludzi za telewizorem jest taka, że nagle znajduje się czterdzieści milionów znawców, a gdy przychodzi co do czego to osoba na żywo pytana o np. zasady MMA, fighterów itp (bo o tym teraz mówimy) nie potrafi podać zupełnie żadnego "zawodnika", nie ma pojęcia o zasadach. Dlatego też nie lubię rozmawiać z takimi ludźmi na tematy, o których mają mgliste pojęcie.

W każdym razie wynik dwóch pierwszych walk był oczywisty, co do tego nie ma wątpliwości. Jednak gdy pojawiło się info, że Sylvia został wystawiony przeciwko Pudzianowi to osoby znające osiągnięcia Sylvii z góry wiedziały, że najsilniejszy człowiek świata zostanie pozamiatany. Niby najsilniejszy, a tym razem role się odwróciły - to Pudzian tym razem był rzucany po klatce jak byle worek ziemniaczków. Nagle zapaliła się czerwona lampeczka z podpisem "dosyć" i co? I gleba, parę lekkich hammerkicków na twarz i klepanie.

A jak myślicie, dlaczego Sylvia lekko kopnął Pudziana gdy ten się położył...?
Bo nie jest idiotą, sam ewidentnie widział, że jebitny strongman, człowiek maszyna miał dość.
W innym wypadku, z innymi fighterami MMA Sylvia zwyczajnie by ich dojechał próbując czegoś z BJJ.
A tutaj... Lekki low kick, który miał mu przekazać "wstawaj, nie na tym to polega".

Taka prawda. W każdym razie... Wciąż wierzę w Pudziana. Niestety sama pewność siebie nie wystarcza. Pudzian jest wszechstronny, na pewno znajdzie alternatywę dla sportów walki.
Może kolejna edycja Superniani, kto wie...
"Дай мне мой респект, не больше не меньше."
Awatar użytkownika
Crisu
Legenda

Posty: 1402
Dołączenie: 05 Paź 2007, 20:16
Ostatnio był: 26 Sty 2017, 10:51
Kozaki: 48

PoprzedniaNastępna

Powróć do Prawie o wszystkim

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości